Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Strach przed podejściem to MIT

Witam w moim pierwszym blogu pragne opisać Strach przed podejściem

A więc ten niby strach to jest emocja która jest zboczeniem przed społeczny shit. Bo każdy normalny mężczyzna czuje coś gdy widzi sliczna laske, im lepsza sztuka tym mocnejsza jest ta emocja. 

Może wyda wam sie to dziwne ale jaskiniowcy nie odbierali tego jako strach, oni interpretowali to jako ŻĄDZĘ i MOTYWACJE. Dzisiaj przez czynnik represyjny w naturze społeczeństwa mówimy by tą emocję tłumic i przez to zaczynamy się jej bać. Uważamy ze to jest złe. 

 To pokazuje jaki wpływ ma na nas otoczenie i społeczeństwo.Do jakiej grupy chcielibyście należeć ? do facetów którzy bzykają tyle co James Bond czy Faceci którzy podążają za tym społecznym shitem ? Te silne emocje musimy czuć i nie powinniśmy ich tłumic, poprostu źle je odbieramy. One są po to abyśmy byli zmotywowani, to jest naturalne!

 A więc na koniec tego krótkiego bloga chce dodać żebyście nie obawiali śię swoich własnych emocji co do kobiet bo to jest po to aby nas bardziej zmotywować
a nie pogłębic w płaczu i bezradności 

Więc   Strach = Zrobie to !

Pozdro
    Shark

Odpowiedzi

Strach jest złym doradcą.

Strach jest złym doradcą. Facet musi myśleć głową a nie emocjami. A strach przed podejściem to nic innego jak emocje

a ile bzykał James Bond

a ile bzykał James Bond ?
Piszesz o iluzjach a sam zamieszkasz w swoim blogu stereotyp społeczny, gratulacje...

nie wiem o co ci chodzi ale

nie wiem o co ci chodzi ale  w tym blogu chciałem  jedynie  zmotywować do przełamania sie i chcialem dotrzeć do innych tym sposobem.

Portret użytkownika KRZEMEK

no w kazdej czesci conajmniej

no w kazdej czesci conajmniej 1 konkretna dupe przeciez Smile i gadzety mial fajne hehe

Portret użytkownika Neofita

Ejże! Pie**olcie Bonda!

Ejże! Pie**olcie Bonda! Przecież mamy Porucznika Borewicza. To on w każdym odcinku wyrywał jakąś dupę. Nasz polski! Z niego winniśmy brać wzór, a nie jakiejś amerykańskiej tandety...

Portret użytkownika glinx11

pamietam dobrze moje pierwsze

pamietam dobrze moje pierwsze podejscie do laski (sierpien): nogi trzesly mi sie jak galareta, oczywicie nic z tego nie wyszlo. dzis jak widze ladna niunkie, to - o ile jestem w nastroju - podbijam. dobrym pomyslem dla poczatkujacych (przynajmniej w tej materii moge z czystym sumieniem doradzac Wink) jest zlapanie kontaktu wzrokowego, koniecznie z nienachalnym usmiechem. jezeli nie natrafilismy na zimna suke - pare takich akcji wystarczy, by dziewczynce na buzce pojawil sie sliczny bananek (a juz nasza w tym glowa, by inny bananek znalazl sie w niedlugim czasie w tej buzce Tongue tak, wiem, ze to z basha, ale zajebiscie mi sie to podobalo, jak to czytalem). wtedy juz jestesmy w pelni "usprawiedliwieni" przed podbiciem, no i dziewczyna sie psychicznie moze przygotowac na nasze przyjecie. no i nie trzeba chyba mowic, jak zajebista przyjemnosc im tym sprawiamy - wiele razy, nawet w przypadku nieudanego podrywu, widzialem te radoche na ich twarzyczkach: w koncu uzyskaly potwierdzenie, ze sa ladne (akurat my doskonale rozumiemy, czemu to dla nich takie wazne) i faceci do nich podchodza. tak wiec niczym nie ryzykujemy, a mozemy tylko zyskac...

dodam, ze podszedlem w zyciu lacznie do jakichs chyba 150 lasek - i nigdy nie dostalem od nich z plaskacza. Wink

Portret użytkownika Euro

Gdy podchodzisz, nigdy nie

Gdy podchodzisz, nigdy nie tracisz. Najwyżej Cię zbyje, ale zazwyczaj tylko wtedy gdy sam zawalisz. Z drugiej strony sam to wiem, a mam blokadę (czasami), toteż potrafię zrozumieć Wink

dokladnie nic nie stracisz bo

dokladnie nic nie stracisz bo przeciez nie bedziesz miec mniej niz zero, a nawet jak cie zbyje to i tak zyskasz doswiadczenie

Portret użytkownika Neofita

A mnie się to kurestwo

A mnie się to kurestwo podobało... Powrót do korzeni-  to jest to... Laughing out loud

powrot do korzeni...

powrot do korzeni... xD
najtrudniejszy jest zawsze pierwszy raz, poźniej jakoś tak samo wychodzi Laughing out loud no ale nie załamujmy sie i pamiętajmu że uwartościowanie siebie i uśmiech w połączeniu mogą zdziałać cuda Tongue Laughing out loud

ten blog to plagiat ??

ten blog to plagiat ?? hahahaha wez znajdz to w jakims kursie nls albo gdzies indziej i dopiero ci przyznam racje a tak to nie pierdol glupot

O ile dobrze pamiętam, to

O ile dobrze pamiętam, to większość z tego co napisałeś można znaleźć w Badboy lifestyle Wink