Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

SPALONE RANDKI

56 posts / 0 new
Ostatni
KRZEMEK
Portret użytkownika KRZEMEK
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Północ

Dołączył: 2010-03-01
Punkty pomocy: 71
SPALONE RANDKI

podrywaj.org, MM, davidx, NLS, game, doswiadczenia wlasne. Czasami to wszystko idzie poprostu wpizdu - przez sile wyzsza. Chcialbym zebyscie podorzucali swoje historie zjebanych randek, ale nie ze swojej winy Smile

Ja zaczne: To bylo jakis rok temu. Podjechalem po target, wsiadla do auta, buzi w policzek na przywitanko (1 randka), jade do pubu. Usiedlismy, zamowila wodke z cola, ja wode mineralna z cytrynka. Doslownie 10 min gadki i cos poczulem w brzuchu, bynajmniej nie motylki. Zaczalem miec ostre parcie. Mowie "musze Cie przeprosic na chwile" i zapierdalam do kibla, mialem rewolucje ze szok lecialo jak z kranu Wink Wracam po calej wiecznosci (tak mi sie zdawalo) blady jak sciana i odwodniony oczywiscie hehe. Ale robie dobra mine do zlej gry, jakos sie trzymam. ale... za 10-15 minut to samo. Zapierdalam do kibla. Jak wrocilem nie bylem w stanie myslec o niczym innym jak o tym czy nie jebie gownem i kiedy bedzie nastepny atak. Gadka sie nie kleila, jak patrzalem na nia to potwierdzilo ze humor dziewczyny jest odbiciem Twojego. Udalem ze dostalem smsa puszczajac dzwonek, powiedzialem ze cos bardzo waznego mi wypadlo, odwiozlem ja do domu. Po drodze znow mnie napadlo, nawet nie dojechalem do mieszkania, musialem stanac  na statoil i tam zajebac niagare ;)  hehehe. mam jeszcz pare takich, ale zobaczymy czy wy cos napiszecie!!

semper fidelis

KRZEMEK
Portret użytkownika KRZEMEK
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Północ

Dołączył: 2010-03-01
Punkty pomocy: 71

ale lipa widze ze temat do usuniecia bo nikt sie nie pucuje. a kazdy na bank mial jakies zjebane randki, np aureliusz powinien opowiedziec jak mu wylaczyli neta na kilka dni Smile sila wyzsza hehe

semper fidelis

baudelaire
Portret użytkownika baudelaire
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 41
Miejscowość: południe

Dołączył: 2010-10-03
Punkty pomocy: 4744

Haha, miałem identyczną jazdę z żołądkiem, tyle że nie była to pierwsza randka, a ostatnia przed wyjazdem mojej byłej na kilka miesięcy.
Ale wytrzymałem do piątej rano, blady i zmęczony. Zaliczyłem wszystkie kible w centrum miasta chyba Wink

Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.

PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...

-XYZ-
Portret użytkownika -XYZ-
Nieobecny
Doktor podrywu
Wiek: 21

Dołączył: 2010-03-04
Punkty pomocy: 32

Tekst mi się przypomniał...
Ona - Masz gumki?
On - Nie.
Ona - No to dupa...

Jestem bardzo kiepskim podrywaczem, więc nie wierzcie mi...

ukasz26
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Brooklyn

Dołączył: 2010-03-23
Punkty pomocy: 9

"No to dupa..." - tekst dosyć dwuznaczny Smile

...

KRZEMEK
Portret użytkownika KRZEMEK
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Północ

Dołączył: 2010-03-01
Punkty pomocy: 71

myslalem ze posypia sie tu historie zjebanych randek, ale nikt nie chce sie przyznac, tylko sie podbojami chwali. ja mam jeszcze ze 3 takie w zanadrzu Wink

a tekst bez kitu niezly hhehe

semper fidelis

Chłopak z kanzas
Nieobecny

Dołączył: 2010-03-02
Punkty pomocy: 0

Ja miałem raz taką sytuacje... był piękny letni wieczór... zapadł zmrok... zabrałem dziewczynę na cmentarz ;d było zajebiście... bała się bo był zmrok więc złapałem ją za rękę... (były to jedne z naszych pierwszych randek) potem idziemy jedną z alejek i zobaczyła grób swoich dziadków którzy żyją ale wykupili sobie miejsce... popłakała się mi w ramionach... Smile trochę spalone... Laughing out loud ale nie ukrywam że to było coś w stylu Hitch'a kiedy on zabrał ją na tą wyspę... i też się popłakała... : p

darius
Portret użytkownika darius
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Rzeszów

Dołączył: 2010-04-01
Punkty pomocy: 1

Teraz pora na mnie, za czasów technikum jeszcze gdy byłem pełnym życia chłopczykiem, zdarzyło mi sie umowic na "randke" z dziewczyną ktora poznałem na osiemnastce kumpla, można powiedziec ze była to pierwsza randka w moim zyciu, i jak na pierwszą przystało zjebałem na całej lini, zaposiłem ją do baru na zapiekanke, nic innego mi do głowy nie przyszło, ale tak bardzo byłem nieśmiały ze odezwałem sie do niej 3 razy podczas całego spotkania, cześć na przywitanie, tak- w trakcie rozmowy, i pa na dowidzenia totalna klapa i porażka, ciesze sie bardzo ze tamte lata minęły bo nie wiem jak teraz radziłbym sobie w kontaktach damsko-męskich. (ta nieśmiałość wynikała z tego ze chodziłem do klasy w ktorej było 35 Typa typowa szkoła elektroniczna, a od kobiet stroniłem) 

Mężczyzna uczyni wszystko dla kobiety, którą niegdyś kochał, nigdy jednak nie zakocha się w niej powtórnie.

— Oscar Wilde

KRZEMEK
Portret użytkownika KRZEMEK
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Północ

Dołączył: 2010-03-01
Punkty pomocy: 71

hehe niezla randka Smile

semper fidelis

cruZer03c
Portret użytkownika cruZer03c
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: myslenice

Dołączył: 2009-11-19
Punkty pomocy: 11

To moze ja cos rzuce,no to jakis tam pub (nie pamietam juz)moja 2 czy 3 ranka wiec jeszcze jakis strach tam byl.Elegancko wszystko, nagle do naszego stoliku podchodzi zajebany facet(ledwo sie na nogach trzymal)i zaczyna nawijac do panny czy ma pozyczyc 5zl na piwo.Ona wystraszona patrzy na mnie i do faceta ze nie ma drobnych, ja wstalem zeby interweniowac w razie czegos bo kolo agresywny nagle sie zrobil.Popchnol mnie (akurat kelner przechodzil) i ja prubujac zlapac rownowage na nieszczesci zlapalem sie kelnera ktory niosl na tacy driniki,wszytsko to polecialo na panne ktora wkurwiona patrzy na mnie jak by to moja wina byla.Odprowadzilem ja, cala droge sie nie odezwala,pod koniec rzucila tylko ze takiego wstydu sie nie najadla jescze nigdy.To bylo nasze przedostatnie spotkanie...

"cale zycie w niewiedzy,jeden moment...olsnienie"

Mi88-21
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2009-09-30
Punkty pomocy: 33

Jakieś 2 lata temu, godzina 15ta leżę w domu, głowa mi pęka bo ledwo wstałem pierwsza myśl to piwo a druga to setka... dzwoni kolega, że dziewczyny nas zapraszają do siebie na małą popijawę i on będzie po mnie za godzinkę więc się ogarnąłem i ok 16:30 byliśmy już na miejscu z małym zapasem płynów powodujących że kobiety są "piękne".
Nawet nie zwróciłem na nie uwagi tylko zacząłem pić i pić i pić bo sucho było po wcześniejszej nocy strasznie... po czym poszedłem się wylać a jedna pani ruszyła za mną w kiblu lodzik itp później przeszliśmy do sypialni i tak 3h lekko wariowaliśmy w łóżku, w międzyczasie koledzy grzecznie donosili mi wódkę do łóżka pytam "po co?" oni "żebyś nie wytrzeźwiał"... po wszystkim wróciliśmy do salonu żeby dalej pić ogólnie taśma mi się porwała. Wstałem rano patrze leży jakiś kawałek mięsa obok- dupka jak dupka kawałek cycka myślę spoko... i wtedy, tak właśnie wtedy zobaczyłem jej twarz. Pierwszą rzeczą było wypicie kilku kieliszków wódki pod piwka, później wypaliłem ze 3 fajki a na balkonie zobaczyłem zużytą gumkę na co koleżka "tak to Twoja"... na co nic nie myśląc sięgnąłem do butelki no bo jak inaczej. W końcu "potwór" się obudził i zaczął wykazywać oznaki zainteresowania, jako że mój transport do domu był już w drodze założyłem grzecznie buty, zapytałem czy aby na pewno jest kobietą(rzecz jasna retorycznie, bo przecież jestem dżentelmenem ha!) i się ewakuowałem... pierwsze i ostatnie spotkanie :P 

W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstw

cruZer03c
Portret użytkownika cruZer03c
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: myslenice

Dołączył: 2009-11-19
Punkty pomocy: 11

ta "alkohol to zlo wiec trzeba go w morde lac" wyobrazam sobie Twoja mina..i jakos nie moge Laughing out loud

"cale zycie w niewiedzy,jeden moment...olsnienie"

tyler durden
Portret użytkownika tyler durden
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 23

Dołączył: 2009-08-23
Punkty pomocy: 33

Pare latek temu nadszedł raz pewien piątek a wiadomo, jak to w piątek, trzeba poszaleć. Złoiliśmy gorzałe i hajda do klubu. Tam wyobracałem pannę, zmontowałem numer i jak wracałem do domu to byłem z siebie zadowolony, że podbiłem do takiej fajnej lachety.
Ustawiłem się z nią ze dwa dni później, a że mam średnią pamięć do twarzy, jechałem na spotkanie z duszą na ramieniu czy w ogóle pannę rozpoznam. No ale jak to, przecież będzie najładniejsza na przytanku.....
NIE była. Pierwsz myśl: o kurwa, mój selektor na imprezie dał dupy. Ale lipa... Przywitałem się z nią i burknąłem tylko coś w stylu "słabo się dzisiaj czuję, za długo nie pospacerujemy". 15 minut później byłem na tym samym przystanku, ale już po drugiej stronie ulicy...

KRZEMEK
Portret użytkownika KRZEMEK
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Północ

Dołączył: 2010-03-01
Punkty pomocy: 71

hehehe najlepszy Mi88 bezkitu usmialem sie bo mialem calkiem podobnie Smile

To ja dorzuce następną - kiedys ustawilem sie z dziewczyna, wsiadla do auta. ok. Zapytalem czy lubi spontany, ona ze tak, wiec ja na to ze to dobrze bo wlasnie lecimy do klubu potanczyc (a mielismy isc do pubu tylko). Lece, zapierdalam przez miacho gadam costam i kurwa nagle policja na plecach. Zatrzymalem sie, otwieram szybe i sie pytam z usmiechem "coz sie stalo panie wladzo?". on do mnie "to wyjdz kolego i zobacz". Wysiadam a tu z tylnych kol dym napierdala taki ze szok. Klocki hamulcowe dymily ze masakra. Zabrali mi dowod rejestracyjny i zjebali przy lasce ze nie dbam o takie auto hehe. Social super. Mowie do laski probujac obrocic w zart, ze zawsze mozemy jechac do mnie obejrzec jakis film i wypic drinka Smile Ona ze nie, ze zaraz bedzie po nia kolezanka. Pomyslalem - doooobra spierdalaj, nie to nie. Wyszla - odjechalem - tyle z 1 randki. . .

semper fidelis

mariola1
Nieobecny

Dołączył: 2009-09-18
Punkty pomocy: 2

Hehe, za młodego mi się przypomniało:

Siedzę wieczorem w parku z dziewczyną do której zarywałem. Nagle dzwoni telefon, odbieram i słyszę jak kumpel drze się, żebym do nich przyjeżdżał bo mieliśmy przecież nocować w namiotach. Zupełnie mi to wyleciało z głowy. Ale on ma taki prześmieszny głos, że włączyłem głośnik w telefonie, żeby dziewczyna się z niego pośmiała. On nadal się darł i mnie przekonywał, że nie zaraz tylko już. Włączam głośnik i idealnie w tym samym momencie koleś się drze do telefonu "No przyjeżdżaj szybko! Mamy masę pornosów!". Rozłączyłem się szybko i z burakiem na twarzy zerkam na nią, ona speszona odwróciła głowę. Jakoś zmieniłem temat i nie rozmawialiśmy o tym.

Jak się możecie domyślić, nic z tego nie było
"Pornosów" też nie było Smile

Bolczyk
Portret użytkownika Bolczyk
Nieobecny

Dołączył: 2010-02-23
Punkty pomocy: 31

KRZEMEK i Mi88-21 rozwaliły mnie Wasze opowieści Wink

Czekam na więcej, swoimi pochwalić się jeszcze nie mogę Sad

Gabio
Portret użytkownika Gabio
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 28
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2010-04-03
Punkty pomocy: 22

Przypomina mi się mój "cudny" sylwester który spędziłem w 4, ja kumpel i 2 koleżanki:p Nawet wszystko było ok, wiadomo alkohol itp. Godzina 12 więc wyszliśmy na pole odpalić fajerwerki, a że trzeźwość już była bardzo nagięta kumpel odpalił takie ustrojstwo (laskę) co miota kulami ognistymi, odrzut był taki zajebisty że wyrwało mu się to z ręki i spadło na ziemie, my staliśmy obok, i wszyscy zaczeliśmy spierdalać, w pewnym momencie jedna kula trafiła w plecy laski ta przerażona biegała w kółko że się pali, a my z kumplem zwijaliśmy się ze śmiechu, strasznie były wkurwione:D i zresztą opuściły nas, ale wcale piękne nie były:p 

Mówcie mi wiejski Cassanova

KRZEMEK
Portret użytkownika KRZEMEK
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Północ

Dołączył: 2010-03-01
Punkty pomocy: 71

hehehe

semper fidelis

leniwiec
Nieobecny

Dołączył: 2008-12-21
Punkty pomocy: 1

Jakieś 2 czy 3 lata temu wybrałem się ze znajomymi na imprezę do akademików. Trochę popiliśmy, później trochę więcej. Poszedłem na parkiet taneczny zaaranżowany prowizorycznie w pomieszczeniu wspólnej kuchni na piętrze.

Prawie nikogo nie było, ale nie, jest jedna interesująca osoba. Pytam znajomego kto to, mówi fajna znajoma zza ściany. Jakoś wyszło, że znów koledzy na picie mnie wyciągnęli, wracam na parkiet i jak się dowiedziałem później już mi zrobił opinię, że jestem nieśmiały ale interesujący Stare Podbijam, zaczynamy tańczyć, rozmawiać. Nagle patrze, że jesteśmy sami na tym parkiecie, reszta już poległa Smile Właśnie zaczyna lecieć Kołysanka Markowskiej, zrobiło się namiętnie. Chwilę później idziemy do jej pokoju. Wchodzę, ok, pomieszkuje sama. Jest nastrój, są pieszczoty.
Niestety byłem tak pijany, że większą część czasu myślałem tylko o tym by nie pawiować i zastanawiałem się czy stanę w tym stanie na wysokości zadania ;]
Na moje szczęście nie musiałem. Szybko zasnęliśmy. Budzę się rano, jeszcze alkoholu dużo we krwi, ubieram się, biorę nr.

Parę dni później umówiłem się na spotkanie w pubie niedaleko akademików. Przychodzę pod nie, daję znać, ona schodzi i .... ranyyyy. Nie tak ją zapamiętałem. Zamiast seksownej brunetki schodzi ktoś zupełnie inny. Na dodatek teraz sobie uświadamiam, że dziewczyna jest wyższa ode mnie ( sam mam ponad 1,8 m ). Pojawia się przebłysk z nocy, widziałem jakąś dużą stopę, a nie czułem by to była moja. Źle pojęte dżentelmeństwo kazało mi iść na tą randkę. Byłem w szoku, prawie nic nie gadałem. Na dodatek dziewczyna pali jak smok. Jakoś to minęło w miarę szybko. Na koniec mi mówi: więcej luzu i będzie ok.

Bolczyk
Portret użytkownika Bolczyk
Nieobecny

Dołączył: 2010-02-23
Punkty pomocy: 31

"Na koniec mi mówi: więcej luzu i będzie ok."
No widocznie szansę u niej jeszcze masz Wink

KRZEMEK
Portret użytkownika KRZEMEK
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Północ

Dołączył: 2010-03-01
Punkty pomocy: 71

hehehe duza stopa, rozjebales mnie. no, i o taki temacik mi chodzilo!

semper fidelis

-XYZ-
Portret użytkownika -XYZ-
Nieobecny
Doktor podrywu
Wiek: 21

Dołączył: 2010-03-04
Punkty pomocy: 32

Może nie jest to spalona randka ale wesoła historia...
Akcja była taka że opijaliśmy chrzściny dziecka kumpla w lokalu, tam wiadomo tańce, wódka zapijana piwem, ogólnie hardcore. Lekko film mi się urwał, ocknełem się na osiedlu idąc z panną i z kumplem (on do końca wieczoru nic nie kontaktował Wink ), poszliśmy na taki mostek nieopodal. Kumpel się wyłożył na glebe i zasnął a ja z panną zacząłem robić swoję. A że konkretna była to szybka wypinka, portki na ziemie (gajer do czyszczenia Tongue ) i jazda. Po wszystkim pozbierałem kumpla, odprowadzamy panne do domu w końcu doszliśmy. Sprawa oczywista, żegnamy się na koniec poprosiła o numer telefonu, spoko dałem jej swój, ona mi puściła strzałkę, chce więc zapisać jej numer. Naszła mnie chwila konsternacji, jakiegoś zawachania, spojżałem na nią, na telefon jeszcze raz się zastanowiłem aż w końcu rzekłem: "Ty, a tak w ogóle, to jak Ty kurwa masz na imię??". Jej mina - bezcenne Wink

Jestem bardzo kiepskim podrywaczem, więc nie wierzcie mi...

woody
Portret użytkownika woody
Nieobecny

Dołączył: 2009-09-05
Punkty pomocy: 1

XYZ: brakuje mi słów, sytuacja jak z bajki xD

Artur94
Nieobecny

Dołączył: 2009-07-04
Punkty pomocy: 0

hahahaha to ładnie zioom Laughing out loud

Moon
Portret użytkownika Moon
Nieobecny

Dołączył: 2010-01-26
Punkty pomocy: 14

niezłe akcje ;] aż tak przypałowych akcji nie pamiętam, ale np. X lat temu, to było bodajże III gimnazjum, umówiłem się ze starsza laska (o czym ona wcześniej nie wiedziała) na pizze. Wcześniej sporo gadaliśmy i podczas spotkania też było nieźle, aż do momentu kiedy spytała mnie o wiek.... po mojej odpowiedzi nastała dłuższa niezręczna cisza... potem odprowadziłem ją do domu i słuch po niej zaginął... ;]

a druga akcja wydarzyła się stosunkowo niedawno i to w zasadzie randka nie była, ale warto powiedzieć... ze znajomymi popiliśmy w akademiku i idziemy gdzieś potańczyć. miałem dobry humor, ale w klubie ludzie nagle zaczynają się pytać "co ja mam taki smutny wyraz twarzy",|"czy cos sie stało itd". Tak kolo 15 osób mi pod rząd powiedziało to już byłem lekko wkur*iony i w tym momencie niewiadomo skąd jakaś laska chwyta mnie za rękę i ciągnie na parkiet. Zaczyna swoja bajere, zadaje pytania. Ja niestety cały czas zdenerwowany i myślami krążyłem przy "o co im chodziło" na wszystkie jej pytania odpowiadałem "ehe"... wyobraźcie sobie: -jak masz na imie? -ehe. -skąd jesteś? -eeee...ehe. itd. Także gdy już zrobiłem z siebie niedorozwoja wróciłem do pokoju, zasnąłem w soczewkach, a rano kumpel widząc moje opuchnięte oczy pyta: "ty, czemu płaczesz?"

Mila
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2009-09-07
Punkty pomocy: 4

No kurwa, szkoda, że jest tak mało optymistycznie nastawionych ludzi do życia jak Wy Laughing out loud

Moja historia miała miejsce pod koniec wakacji. pożegnalne ognisko klasowe, wpadła kuzynka mojej koleżanki (przyjechała z Wrocławia. 300km od mojego miasta). Ja, najebany jak działo, pocieszałem ją wódą po zdradzie której dopuścił się jej chłopak. Siedzimy najebani przy ognisku, ona wychodzi z tekstem: chodź po drewno do lasu... (obracam sie, a tu sterta drewna) mówię: ok! Laughing out loud wyjebałem ją na środku polanki, zacząłem całować, zamykam oczy i nagle czuję jak rzygi podchodzą mi do gardła... wyrzygałem się 20cm od niej. wstała i poszła. jakieś 20 min później wracam do niej i odziwo znowu zaczynamy się całować tym razem przy wszystkich, zbiera mnie na wymioty obracam się chwilę patrze na kumpla jak ostro liże inną panienkę, która nagle zrzygała się mu na twarz, kiedy to zobaczyłem, szambo mi wyjebało.... już nie chciała się całować...

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

masakra Smile

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

KRZEMEK
Portret użytkownika KRZEMEK
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Północ

Dołączył: 2010-03-01
Punkty pomocy: 71

o żesz, przyznaje jak narazie pierwsze miejsce!! ale chyba to było za młodu, skoro tak wszyscy żygali? Wink

semper fidelis

-XYZ-
Portret użytkownika -XYZ-
Nieobecny
Doktor podrywu
Wiek: 21

Dołączył: 2010-03-04
Punkty pomocy: 32

Leże i kwicze Laughing out loud

Jestem bardzo kiepskim podrywaczem, więc nie wierzcie mi...

knokkelmann1
Portret użytkownika knokkelmann1
Nieobecny

Dołączył: 2009-08-22
Punkty pomocy: 139

można? można.....

Kawałek mięsa a jaką ma moc!

Fiedia506
Portret użytkownika Fiedia506
Nieobecny
Wiek: 19

Dołączył: 2009-08-03
Punkty pomocy: 2

ha ha Max jesteś rzeczywiście max-em:) Tongue
He he Szambo wyjebało:D
tej akcji ani bym nie chciał widzieć, ani przeżyć:P

Możesz nie uczyć sie w szkole i nie czytać...
Ale jeżeli chcesz być kimś to czytaj i praktykuj:P