Witam. Chciałbym wam opisać moją ostanią akcję podczas rekrutowania się do szkoły. Jako, że zmieniam kierunek wybrałem się, żeby zapisać się na uczelnię. W rekrutacji zobaczyłem bardzo ładną i jak się okazało megasympatyczną blondynkę. Jako, że byłem akurat po rozmowie telefonicznej z moim kolegą, wszedłem wyluzowany i od razu zacząłem ją podrywać. Wypełniając ankietę celowo nie podałem swojego numeru telefonu i gdy ona zapytała mnie o niego powiedziałem, że podam go o ile nie będzie zbyt często do mnie wydzwaniała:) Rozmowa kleiła się bardzo fajnie i na koniec powiedziałem, że coś jest nie tak, bo ona ma mój numer a ja jej nie. Powiedziała niestety, że mi nie poda, bo ma chłopaka i on jest bardzo zazdrosny. Powiedziałem jej, że też mam zazdrosnego chłopaka, ale moge zaryzykować:) Powiedziała, że naprawdę nie może podać, ale sympatycznie się ze mną rozmawia, bla bla bla....
Następnego dnie zadzwoniła do mnie i powiedziała, że tak ją zagadałem, że zapomniała wziąć ode mnie świadectwa:) Podroczyłem się z nią, że wiedziałem, że zadzwoni i żeby nie robiła tego zbyt często bo jestem w pracy:)
Wczoraj przyniosłem jej to świadectwo i powiedziała mi, że niestety pracuje już tutaj tylko przez tydzień, bo będzie pracować w swoim zawodzie. Powiedziałem, że pewnie będzie modelką, co ją bardzo rozśmieszyło. Na koniec przyszedł czas, gdy miałem już iść, więc pożegnałem się grzecznie i gdy już wychodziłem, zawołała mnie i powiedziała, żebym wpadł do niej na kawę póki tu jeszcze pracuje, więc umówiliśmy się na piątek.
Podsumowanie.
Pomimo, że pewnie skończy się na rozmowie, bo dziewczyna wygląda na rzeczywiście zakochaną, a ja w takie układy nie wchodzę, to była jedna z lepszych moich akcji i niesamowicie podniosła mi morale. Chciałbym się z nią spotkać od czasu do czasu nawet na zwykłą rozmowę, bo gadanie z nią niesamowicie poprawia mi humor:) Inną ważną sprawą, dzięki niej uświadomiłem sobie w końcu jakiego rodzaju kobiety szukam w życiu. I nie chodzi mi tu o urodę a o charakter.
Także zarówno jej jak i sobie życzę wszystkiego najlepszego:)
Odpowiedzi
Może to dziwnie zabrzmi, ale
wt., 2009-10-06 17:31 — goferMoże to dziwnie zabrzmi, ale tak ją polubiłem, że nie chciałbym jej psuć tego związku. Zacytuje tu ojca Tanka z filmu "Dziewczyna mojego kumpla":
- Zawsze wiedziałem, że Twoja matka to dla mnie najlepszy wybór, ale nigdy nie pomyślałem, czy ja jestem najlepszym wyborem dla niej....
Bardzo fajnie Gofer:-)))
wt., 2009-10-06 17:46 — frozenKAIBardzo fajnie Gofer:-))) grunt żeby była dobra zabawa i tzw. "iskra":-)))
Pozdrawiam
Heh, na zajętych można
śr., 2009-10-07 05:57 — Brave_JimHeh, na zajętych można ćwiczyć flirt ale nic więcej
... takie mam zasady jeśli wiecie o co chodzi 
Też tak uważam Brave_Jim!
śr., 2009-10-07 06:20 — frozenKAITeż tak uważam Brave_Jim! Poflirtować jest zawsze miło:-) spotkać się i pogadać i żeby było zabawnie:-) Miałem jakiś czas temu taki przypadek że flirtowałem z zajętą laską i podobało jej się ale nie naciskałem bardziej, uszanowałem jej związek.
Ale poflirtować można:-)))