Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Prolog

Portret użytkownika Metju

Przejaśniało się już po nagłym oberwaniu chmury. Nie poprawiło mu to jednak humoru. Dzień ten kojarzył mu się wyłącznie z rychłym końcem wakacji – dożynkami. Wracając do domu poczuł lekkie wibracje w kieszeni. Rozsuwając telefon uśmiechnął się, jego luba dała mu wreszcie znak życia. Zaczął czytać.
- Będziesz na dożynkach? Chciałabym się z tobą spotkać.
Uśmiech przerodził się w nagły atak radości. Nareszcie po tygodniu jej „złego humoru” i kontaktu wyłącznie wirtualnego chce go znowu widzieć. Nie namyślając się długo zaczął stukać w klawisze telefonu.
- No pewnie, zadzwonię do Ciebie jak będę na miejscu.
Szykując się wyobrażał sobie tylko ją i te spotkanie. Rutynowy pocałunek w policzek i ślicznie brzmiące przywitanie.
- Znowu będzie jak dawniej – powiedział sobie cicho w głowie. – Przecież tak bardzo mi na niej zależy.
Ubrał szybko buty i wyszedł bez słowa. Szybkim krokiem zmierzał w stronę stadionu na którym odbywała się impreza. Po drodze spotykał znajomych, nie zwracał jednak na nich uwagi. Rzucał tylko szybkie cześć na odczepkę, nie chciał rozwijać rozmowy ponieważ śpieszył się. Po kilku minutach dotarł na miejsce. Zadzwonił do niej szybko, mówiąc żeby kierowała się w stronę sceny. Znalazł ją bez trudu, szła sama. Podszedł pewnym krokiem, uśmiechnął się, na co ona odpowiedziała tym samym. Poszli przejść się w trochę cichsze miejsce, rozmowa dziwnie się nie kleiła, wyczuwał, że coś jest nie tak.
- Metju, muszę ci coś powiedzieć bo dłużej nie wytrzymam– Spuściła wzrok. – Tylko nie bądź na mnie zły, proszę. Jesteś bardzo kochany i miły, zależy mi na tobie, ale nie czuje już do ciebie tego samego co na początku.
Stanął jak wryty. Jego oczy zaczęły się świecić, nie mógł wyrzucić z siebie słowa. Słuchał dalej.
- Po prostu ostatnio nie układa się nam, musimy od siebie odpocząć. Po za tym niedługo zacznie się szkoła, ja chcę się zacząć uczyć, nie będę miała wiele czasu na chłopaka. Chcę być wobec ciebie szczera, nie rozstaje się z tobą dla innego, po prostu nie chcę teraz z kimś być. Proszę, tylko nie płacz i powiedz coś.
- Nie wiem co powiedzieć – Powstrzymał łzy i wyksztusił z ledwością. – Bardzo mi na tobie zależy, proszę zastanów się jeszcze. Chodźmy usiąść, porozmawiajmy.
- Ale ja już się zastanawiałam, miałam na to naprawdę dużo czasu – Powiedziała szybko. – Musimy się rozstać.
- Szkoda, nie myślałem, że tak szybko się skończy. Ale proszę, nie zostawiaj mnie teraz samego.
- Dobrze…
Nic nie mówił, próbował się uspokoić i oswoić z myślą, że nie będą już razem. Jednak wszystkie wspomnienia oraz rzeczy które chciał z nią jeszcze zrobić nie dawały mu spokoju. Po chwili przerwała ciszę.
- Muszę iść do kuzynki – Podniosła się z trawy. – Czeka na mnie.
- Dobrze – podniósł się i przytulił ją mocno. – Do zobaczenie i proszę, zastanów się jeszcze.
- Zastanowię się.
Nie chciał żeby odchodziła, wiedział jednak, że nic nie może już zrobić. Męczyło go to, nie wiedział co złego zrobił, przecież było im tak dobrze. Uległ jednak iluzji, której jeszcze wtedy nie rozumiał. Widział tylko jak różowa bluza odchodzi w swoją stronę, ironicznie, bo w całkiem inną niż on.

-

Wspominanie przerwał mu fakt, że doszedł już na miejsce. Była to ławka, po która swoim wyglądem pokazywała, że nie jedno już przeszła. Znajdowała się na lekkim wzniesieniu, przysłonięta krzakami. Widać z niej było przez małą wyrwę w trzcinach jezioro. Promienie słońca pięknie odbijały się na tafli wody. Tak, to na tej ławce całowali się pierwszy raz. Wokół panowała niezwykła cisza. Przysiadł spokojnie, wyciągając jednocześnie butelkę z wewnętrznej kieszeni kurtki. Otworzył ją szybkim ruchem i zaczął powoli pić oraz dalej wspominać.

-

- Widzisz ją? – Kolega wskazał palcem na dziewczynę idącą drugą stroną ulicy. – Niezła się robi, prawie tak jak siostra.
Skierował na nią wzrok. Ukazała mu się średniego wzrostu blondynka z spiętymi do tyłu włosami. Była w sukience, która podkreślała jej zgrabną figurę – dokładnie taką jaką uwielbiał.
- No faktycznie – Przytaknął i zaczął podążać za nią wzrokiem. – Wyrobiła się.
Nie pamiętał jej w ogóle, mimo, że tyle czasu chodzili do jednej szkoły. Domyślił się, że wtedy nie była jeszcze tak atrakcyjna. Gdy zniknęła z jego wzroku już wiedział, co będzie robił w te wakacje.

-

- Hah – Zaśmiał się sam do siebie. – To była ta sama sukienka którą ma na moim zdjęciu!
Do jego głowy przyszło jednak całkiem inne wspomnienie. Dopiero teraz, z perspektywy czasu dostrzegł w ich związku błędy, błędy które sam popełniał. Jego wypominki przerodziły się w analizę wydarzeń.

-

Wziął telefon do ręki i swoim zwyczajem usiadł na parapet i zaczął spoglądać na ludzi idących ulicą. Po chwili wybrał numer i zaczął dzwonić.
- Cześć Aniu.
- Cześć Metju.
- Pisałem ci wczoraj, że rano zadzwonię. To jak, spotkamy się dzisiaj?
- Wiesz, umówiłam się już z koleżankami. Może dziś sobie odpuścimy? Nie możemy się codziennie spotykań, znudzimy się sobie.
- No niby tak, ale chciałbym ciebie zobaczyć. Znajdź dla mnie chwilkę czasu.
- No okey.
- Pasuje ci o 15?
- Nie, trochę później, o 16.
- Tam gdzie zawsze?
- Ehh, znów nad jeziorem? No dobrze, będę.
- Do zobaczenia.

-

Wrócił do teraźniejszości. Podrapał się po brodzie na której miał już lekki, dwudniowy zarost. Przypomniał sobie wtedy jeszcze kilka podobnych momentów. Nie chciał się jednak nimi zamęczać, tyle mu wystarczyło.
- Po co ja ją tak męczyłem – Pomyślał. – Te wszystkie smsy i rozmowy na gadu które nie miały celu. Przecież nie dawałem jej żadnych emocji, nie zaskakiwałem jej niczym. Byłem monotonny i nudny. Co te zakochanie robi z ludźmi.
Dopił piwo i wstał. Potarł lekko ręce z zimna i wypuścił parę z ust. Wsadził do uszu białe słuchawki i włączył piosenkę Karamby którą słuchał za gówniarza. Nie rozumiał wtedy jej sensu, lecz po ostatnich wydarzeniach nabrała dla niego nowego znaczenia. Zaczął nucić.
- Następna laska następna dziewczyna, jedno się kończy drugie się zaczyna…

Odpowiedzi

"Coś się kończy coś

"Coś się kończy coś zaczyna"
Dobry wpis mimo, że był o byłej, ale fajnie i lekko się czytało.

Choć czytam to późno to nie

Choć czytam to późno to nie zasnąłem.
"Następna laska następna dziewczyna, jedno się kończy drugie się zaczyna" -dobry tekst

Portret użytkownika FC_Barcelonaaa

No kolego tylko teraz dobrze

No kolego Wink
tylko teraz dobrze wykorzystaj to co wiesz
i nie rób nigdy tego czeko nie chciałbys aby tobie zrobiono.

Przypominasz mi pewną historię. Za starych czasów w moim LO a dokladniej w klasie była taka para. Podobnie jak w tu, to ona chciała od niego 'odpocząć' a on obrazony na cały swiat zaczął zadawać się z wszystkimi po kolei. Nie musze Ci chyab mówić co było rezultatem.
Koledzy z klasy mówili, ze cały czas zywił do niej uraze. Jego postepowanie było tym własnie spowodowane, chciał jej pokazać ze moze miec kazdą ze zapomniał i nie uraziła go niczym.

Dlatego ty nie daj zawładnąć sobą żalowi, to bardzo ważne w takich chwilach.

Pozdrawiam Smile