Witam Panowie,mam 20 lat jestem z kobieta 10 miesięcy Nasz związek jest udany mamy poważne plany (mamy zamiar zamieszkać razem w Krakowie ponieważ chcemy iść tam na studia),lecz ok 3 tygodni temu wyjechała za granice do Ciotki na okres ok 2 miesięcy (do polowy sierpnia).Nie miałem żadnych pretensji o to,jak chce to niech sobie jedzie.Nie wzięła telefonu ma tylko lapka(należę do tych osób,które uważają gg za gówno,bo wole słyszeć głos rozmówcy)Piszemy co kilka dni.Otóż mój problem jest następujący: z czułej dziewczyny,która z chęcią pisała,teraz jest zimna i mam wrażenie ze robi mi jakiś chłodnik.Oczywiście wiem,że jak by chciała to by znalazła czas aby do mnie napisać.Lecz Nasze rozmowy odbiegają od konwersacji przeprowadzanej przez dwie związane ze sobą osoby,ostatnio mam napięte nerwy i wczoraj mi napisała,że za bardzo nie chce ze mną pisać bo ma wrażenie że jestem ciągle wkurwiony na nią.Jakby to pokrótce wytłumaczyć....ja jestem inicjatorem całej rozmowy,a jej rola opiera się na krótkim odpowiadaniu na moje zadane pytania.Kilka dni temu postanowiłem ze jak ona do mnie chłodnik to ja lustereczko i to odwzajemniam ( no i oczywiście staram się nie pokazywać mojej "infekcji układu nerwowego" ;D ) i mam nadzieję ze robię dobrze.
Moje pytanie brzmi,czy robię dobrze i czy możecie podać mi jakieś wskazówki aby ogarnać całą tą sytuację
daj namiar ;p
Przeczytałem to. Hoon mam pytanie czy Ty nie sugerujesz mi tego abym nie stał się partnerem w związku w którym jest pięknie i są tylko dobre emocje,które mogą doprowadzić do rozpadu związku ? Jeśli chodzi Ci o to,to ja taki nie jestem,dostarczam cały wachlarz emocji mojej partnerce i darzę kobiety wielkim szacunkiem
Wiesz co nie wydaje mi się żeby Nasz związek był zagrożony przez ten wyjazd.2 miechy to nie dużo.Ale teraz gdy czytałem dosyć nowy temat na forum "Nie działa chłodnik, możemy tak grać długo." . To zastanawiam się jaką "taktykę" powinienem podjąć w tej sytuacji
Staraj się ograniczać to gg po prostu. Wiem, że jest trudno bo ona jest tam a Ty tu, ale nie masz chyba innego wyjścia. Zadzwoń do niej czasami i to wszystko, a to jebane gg staraj się ograniczać. Ja np. z moja laską za cholerę nie mogę się dogadać przez gg, bo jedno piszesz a myślisz drugie dlatego prawie wcale nie piszemy tylko dzwonimy do siebie.
"z czułej dziewczyny,która z chęcią pisała,teraz jest zimna i mam
wrażenie ze robi mi jakiś chłodnik"
a niby skąd masz to wiedzieć? bo nie odpisała Ci raz czy dwa na gg albo nie była wystarczająco miła....to jeszcze o niczym nie świadzczy
stary czytaj dokładnie co pisze.ONA NIE MA TEL PRZY SOBIE,myślisz ze wole gg niż rozmowę przez tel ? to jesteś w błędzie. Ma tylko lapotopa ze sobą i wiem że nie ma w nim mikrofonu bo byśmy przez skype gadali
Skoro jest dobrze, to zachowuj sie tak jak do tej pory.. Może zauważyła znaczącą zmianę w Twoim zachowaniu, co ja zaniepokoiło..
Wyluzuj i bądź normalny.
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
aha...no to lipa
W takim razie pozostaje Ci uzbroić się w cierpliwość i czekać do jej powrotu. W końcu 2 miechy to nie jest dużo...
Poza tym ja na Twoim miejscu jeśli musiałbym już pisać na gg to tylko o jakiś pierdołach. Najlepiej omijać jakieś poważne tematy tylko pisać np.: jak Ci minął dzień, co jadłaś, jak Ci się spało itd. Nie pytaj czy tęskni, kocha bla bla
W ten sposób chyba łatwiej będzie uniknąć nieporozumień.
powodzenia
Związki na odległość mogą przetrwać, osobiście miałem dziewczynę z miasta oddalonego o 100km i wszystko układało się świetnie ona zakochana ja też z tym, że stwierdziłem, że nie będę ograniczał się do jednej i tylko dla tego się sypło tzw. na to nie ma reguły . Jeżeli chcesz z nią być to bądź sobą i będzie gi
Zużycie moralne.
100 km to dla mnie nie jest związek na odległość. Możecie się widywać co weekend, a nawet częściej bez problemu. Prawdziwy związek na odległość to 300+ km
⇐ przed zadaniem pytania, poczytaj teksty Gracjana
oczywiście że mam zamiar z nią być
czy wyjazd na wakacje na 2 miesiące zmienia związek "na odległość" raczej nie
zizu86 właśnie Nasze rozmowy tak wyglądają : jak minął Ci dzień ? - dobrze a Tobie itp... ;/ takie jakby sztuczne i bez emocji
Można tak pisać ale żeby to nie wyglądało tak;
Cześć co słychać
dobrze a u Cb
też dobrze
aha ok
Zużycie moralne.
ok tak wiec będę to kontynuował,tylko to mnie zdziwiło,że jest kobieta,która zawsze dużo ma do powiedzenia itp
Kobiety mają zawsze dużo do powiedzenia
Zużycie moralne.
masz rację ;P to teraz to jej język odjęło xD
a tam przeżywasz, taki odpoczynek od siebie może wam nawet dobrze zrobić
zagadaj o numer do tej ciotki i zadzwoń i pogadaj proste, czy ciotka też nie ma telefonu
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
ciotki nigdy na oczy nie widziałem bo w Polsce była kilka jak nie kilkanaście lat temu ;D
Zostaw jej wiadomość. Zacznij od słów "rozumiem Twe uczucie,które nie pozwala Ci przestać myśleć o mnie.. Wiesz.. Rozumiem Cie.. Ja też mam ochotę na..." i tutaj rozbudowujesz swoją opowieść, pełną epitow, przymiotnikow, które wpływają na ekspresję.. Opowieść erotyczną.. Opowiedz o starej drewnianej łodzi na środku jeziora w blasku księżyca... Jacy jesteście, co robicie...
Choć lepiej byłoby to powiedzieć w oczy, ale jeśli nie masz możliwości, to taka wiadomość na pewno ja pozytywnie zaskoczy.
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
Lego co za różnica czy 100km czy 300km jak bym się uparł to bym też jeździł tam co weekend
zależy jak kto na to patrzy.
Zużycie moralne.
no właśnie chodzi o to, żeby się uprzeć

100 km = 2-3 godziny pociągiem osobowym, koszt 10-15 zł
300 km = 5-7 godzin pociągiem pośpiesznym, koszt 30-50 zł
Dochodzi do tego podróż powrotna, zatem przy 300 km tracisz około 12 godzin czasu i to jest największy problem. A ze 2-3 razy w miesiącu chcesz wybrankę odwiedzić. Ona również 2-3 razy, żeby było po równo. Do tego dochodzi problem pieniędzy dla mniej zamożnych. Czesto musisz przezwyciężać głosy sprzeciwu ze strony rodziny (a czemu to tak daleko sobie kogoś szukasz?).
Jeśli taki związek na 300 km ma trwać przez 3 lata to nie wróżę mu dużej przyszłości.
EDIT: można by również zapytać: a co to za różnica 300 km czy 500 km, no nie? albo 500 km czy 700 km?
⇐ przed zadaniem pytania, poczytaj teksty Gracjana
Można tak powiedzieć ale przy założeniu, że ktoś ma samochód to czas podróży skraca się o wiele
ale nie chodzi tu o licytowanie się dla mnie 100km to związek na odległość twoje zdanie jest inne i ok 
Zużycie moralne.
salub dojebałeś teraz (oczywiście pozytywnie) na pewno to napisze i to jeszcze zaraz
//edit
co wy na to żeby po napisaniu wiad się nie odzywać do końca dnia ?
Powiem tak, uważaj na takie wyjazdy. Staż macie krótki a jak sam wiesz związki na odległość z reguły się psują po pewnym okresie. Po prostu zwiększ czujność i nie zamieniaj się w pieska, który będzie latał za nią nawet jak jesteście daleko od siebie. Ona też musi o Ciebie walczyć bo przecież też możesz kogoś tu znaleźć na jej miejsce. Zwiększ czujność i panuj nad sytuacją. Powodzenia.
Ja powiem tak:
co Ty wogóle pierdzielisz. Po 1 język miłości uniwersalny jest, więc jeśli coś się ma stać to się stanie. Język to potrzeba znać do orala.
Po 2 mój post na dole /
semper fidelis
nie mam jak do niej zadzwonić ile mam powtarzać ;p ang zna bardzo dobrze.teraz się dowiedziałem że pracuje i jest pochłonięta praca.ale ja nie jestem zazdrosny
bo to niszczy związek
jeżeli dobrze zrozumiałem, to panna wyjechała pracować, a że niewiasta młoda, pierwszy raz w życiu pewnie w pizdeczke dostaje, to i jak wraca na chawire nie ma ochoty na nic więcej jak zapodanie mody na sukces i jebnięcie się na tapczan. Poza tym działacie na siebie jak trybiki - jedno nakręca drugie. Weź chłopie wyjdź z ziomkami i ciesz się wolnością, bo jak zamieszkacie w tym krakowie razem to już nie będziesz miał tak kolorowo. Trochę luzu
semper fidelis
ooo to to się nie martw , powiem wam szczerze,chodzę na imprezy co 3 dzień a w weekendy grubiej bo nie trzeba do pracy iść ;D nie powiem bo jak są dziewczyny to jest zabawa jakieś podchody itp ale oczywiście wszystko w granicach dobrego rozsądku =) tak żeby tylko pogadać i nabierać jeszcze większej pewności siebie