Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Po*ebana akcja

Witajcie.

Po jakimś czasie, znów tknęło mnie by uskrobać (a właściwie wystukać) nowy wpis.

Dziś będzie o bardzo pojebanej akcji.

Po ostatniej imprezie, bardzo obfitującej w wydarzenia byłem b. podbudowany, morale jest wysokie, pewność siebie takoż samo.

Tydzień nauki minął dośc jednolicie, bez specjalnych ochów i achów. Bez specjalnych wyczynów w dziedzinie podrywu. Wręcz nudno. Niestety były pewne problemy - problemy szkolne - mam straszny kłopot z koncentracją, ciągle odpływam, a wydajnośc nauki jest bliska zeru (kilka godzin jedną chędożoną kosteczkę - to bardzo demotywuje).

Weekend minął na cieżkiej pracy, po weekendzie nadszedł poniedziałek. Ten poniedziałek. Był to bardzo chujowy dzień. Z anatomii narobięłm sobie zaległości, na chemii zmienili nam asystenta z fajnej, luźnej babki, na gościa, który okazuje się rzeźnikiem. Do tego dochodzi kilka innych nieprzyjemnych szczegółów i juz morale spada. No bywa.

Wtorek nie przyniósł niczego dobrego. Wiec postanowięłm w środę poszukać jakiegoś klekarstwa na złe samopoczucie. Postanowiłęm trochę poplażować. Pozaczepiać dziewczeta.

W środe, na długim okienku wyskoczyłem do tarasów, opszamać coś, no i troche pozagadywać. Właściwie to zagadałem do kilku dziewczyn, troche pożartowałem - nic wiekszego. W każdym razie - nastrój dużó lepszy.

Czwartek. Rano zajecia, póxniej dzień spędzony na kilkugodzinnym chill-oucie z kumpelą i kumplem w pubie. No i dzis -piątek.

Jakis czas temu upatrzyłem sobie pewien target. Ruda (myślę, że troche przesadzam z tymi rudymi, na zadne inne nie zwracam uwagi), wysoka i szczupła. Fajnie rusza biodrami gdy idzie. Sexapil jest. Normalnie na 10. Niestety z twarzy nie jest aż tak wspaniale (za duży nos. doszedłem do wniosku,z ę strasznie dużó dziewcząt ma brzydkei nosy. w każdym razie z mojego otoczenia)

No i juz od jakiegoś czasu noszę sie z zamiarem zagadania. Dziś na uczelni nie spotkałem jej, ale juz po zajeciach. Stoje przy wejściu - wychodzi. Za nią szła pewna kumpela z LO, która jest na innym kierunku. Zagaduję do kumpeli idziemy, gadamy. Wyprzedzamy target. Kierujemy sie na centralny. Target o dziwo - cały czas szła za nami. Na dodatek, tak tuz tuż, dwa kroczki. Większą cześć drogi. Po dłuższym czasie juz na centralnym kumpela poszła na autobus, a ja ruszyłem do tarasów w celu pozagadywania do różnych dziewczyn. Target jakos chwilę wcześ niej zniknęła mi z pola orientacji.

Juz w tarasach, wjeżdżałem schodami - co widzę. Nasz rudzielec wjeżdża sobie schodami, Spory kawałek za mna. Wjeżdżam wyżej. Juz na szczycie schodów odwracam się - też wjeżdża. Uznałęm,z e taka okazja - koniecznie trza wykorzystać.
Zaczękałem na szczycie schodów, ona wchodzi na pięterko idzie w moim kierunku. Podhcodze i wypalam:
- Cześc, jesteś z wumu, prawda?
-Tak. - zaskoczona patrzy na mnie
- Bo widzisz, odnosze wrażenie, zę dziś mnie śledzisz - z bananem an gębie
Ona na to takim... Bardzo dziwnym śmiechem, ni to pogardliwym, ni to zawstydzonym - zaśmiała się wycofujaco i powiedziała "No chyba żartujesz sobie!" - i zaczeła sie oddalać. Nie zaczepiałem jej dalej, tylko troche podśmiewajać sie poszedłem do empiku.

Dziwna sprawa. Wiem, zę chyba zjebałem sprawę, ale nie załuję. Bo sytuacja mnie strasznie bawi. Choć nie bardzo mam pomysł jak to interpretować. Domyślam sie, zę uważa mnie za pojeba, ale nie wiem czy wbiłem jej sie tym do głowy, może jest nieśmiaała i takz areagowała. A moze właśnie jest księżniczka, która mnie spławiła w ten sposób.

Macie jakieś pomysły? Licze na uwagi w komentarzach.

Pozdr.

Odpowiedzi

Portret użytkownika Lee

No 1szy raz sie spotykam z

No 1szy raz sie spotykam z takim otwieraczem Laughing out loud Czy Ją zaciekawiłeś? Myśle, że może odrobine nawet przestraszyłeś tym bananem na twarzy.. Tongue Twoją szansą, była sytuacja jak wracałeś z kumpelą i tą rudą panną. Łatwiej leci indirect, i tym też bym się kierował. Zobaczymy co przyniosą kolejne dni na uczelni. Próbuj ją obczajic, jak się bedzie zachowywała w Twoim towarzystwie. Jeśli bedzie uciekała, albo się oddalała od Ciebie, bedzie znaczyło, że niekoniecznie się udało. Jakby nie patrzec, 3mam kciuki, i opisuj dalej na blogu, bo fajnie sie czytało Smile

Portret użytkownika Trancer

Jako student zauważyłem jedną

Jako student zauważyłem jedną rzecz....
Direct jakoś nie działa na studentki....
nie wiem czemu Tongue
tak jak mówił kolega wcześniej, do niej musisz raczej zastosować indirect.....
Zacznij gadać ze swoimi koleżankami, spraw żeby się śmiały, rób to tak żeby widziała (oczywiście nie rób na siłę, bo to może sztucznie wyglądać)....
Jak nie będzie się oddalać, to staraj się ją potem wkręcić do rozmowy, ew. przejdź z koleżankami na tematy damsko-męskie i wyrażaj swoje poglądy na temat kobiet.....
Czasem jedna rozmowa z koleżanką może sprawić, że inne dziewczyny w kilka chwil zmienią nastawienie do ciebie.....
Sam tak robię i efekty są Wink
Żeby wczuć się w mą sytuację, to polecam czytnąć moje ostatnie dwa blogi....
pozdro i życzę sukcesów Wink