
Wstałem rano, i zanim wywlokłem się z łóżka wiedziałem ,że będzie to świetny dzień. Ostatnimi czasy nie skupiam się wyłącznie na uwodzeniu - wróciłem do pasji, do tego co kocham. Przestałem myśleć o uwodzeniu większość czasu i czerpię przyjemność z pięknego dnia i z tego, że mogę robić to co kocham najbardziej.
W zajebistym humorze wyskoczyłem na miasto, aby załatwić kilka swoich spraw. Jeszcze z pół roku temu automatycznie w głowie włączał się radar aby być gotowym, gdybym a nóż spotkał piękną kobietę! To było chore. Dzisiaj pewnym krokiem, pozytywnym nastawieniem, uśmiechając się do przechodzących ludzi dostrzegłem dwie ładne kobietki HB8. Bez żadnego ciśnienia, że coś muszę, że muszę dobrze wypaść podszedłem pytając co się tutaj ciekawego dzieje (była przygotowywana jakaś wystawa)
Jakiś czas temu zacząłem opierać się na naturalnej grze, czuje się lepiej nie myśląc o tym jakiego openera użyje i efekty dostrzegam na prawdę nie złe. Rozmowa z nimi toczyła się naturalnie, ponegowałem jednej z nich okularki i zacząłem wreszcie stosować naturalnie kino. Jedna z nich się zmyła co było mi na rękę. Chwile z nią pogadałem po czym powiedziała że musi wracać do pracy. Numer był formalnością.
Chwilę później dostrzegłem kilkanaście metrów dalej inna kobietę, HB8. Podszedłem pytając o to samo. Bez nerwów na pełnym luzie wyczułem jej zainteresowanie w momencie kiedy sama zaczęła mnie wypytywać co robię w życiu i tak dalej. W pewnym momencie wyczułem ,że czas się ulotnić, nie dała numeru, bo ma chłopaka ale dała swoje gadu (wtf?
). Nie naciskałem na siłę, bo nie mam zamiaru z nią pisać godzinami, tylko najwyżej napisze by się z nią umówić.
I teraz bonus, który mnie troche rozbawił. Kiedy odszedłem od tej drugiej, ta pierwsza do mnie zadzwoniła i drze się:
HB: Ej, Ty od każdej kobiety bierzesz numer?
Ja: Nie, od tych które mi się podobają.
HB: I co , chodzisz po mieście zaczepiasz?! Zapomnij o mnie , wykasuj numer bo nie będe się w takie coś bawić! I nawet nie próbuj dzwonić!
Pech chciał, że mnie widziała jak rozmawiałem z tą drugą kobietką. Mimo wszystko, myślę, że jak emocje opadną zadzwonię, bądź napiszę ewentualnie smsa, i zobaczymy co z tego wyniknie.
Odpowiedzi
Pozytywna energia, na luzie.
sob., 2011-10-01 11:19 — GeraltPozytywna energia, na luzie. Podoba mi się ten wpis. Pokazałeś, że bez nacisku na efekt również można coś osiągnąć. Ciekawe jak rozkminisz tę zazdrośnicę. ;D
Napiszę na dniach
sob., 2011-10-01 11:27 — splawik123Napiszę na dniach kontynuacje, coś w stylu drugiej części:)
to mowisz ze w piatek do
sob., 2011-10-01 12:45 — Patryk03to mowisz ze w piatek do bowla ;>
czasem chcąc osiągnąć więcej
sob., 2011-10-01 13:40 — strikczasem chcąc osiągnąć więcej tracimy to co już mamy..

najważniejsze jest pozytywne podejście a tego Ci nie brakuje
Ty a może ta pierwsza
sob., 2011-10-01 22:22 — canis lupusTy a może ta pierwsza połapała się, że jesteś w naszej społeczności bo gdzieś o tym wyczytała? A nawet jeśli, to masz rację zadzwoń za kilka dni i się spróbuj omówić.
haha, świetna
ndz., 2011-10-02 15:11 — razdwahaha, świetna akcja
Wyobraźcie sobie te jej święte oburzenie. Księżniczka daje swój drogocenny numer a ten idzie od razu do następnej.
Aż zadzwoniła ze wściekłości. 
Ja bym jej oczywiście nie skreślał.
Naturalna gra jest dla mnie
ndz., 2011-10-02 20:29 — JacNaturalna gra jest dla mnie najprzyjemniejsza, gdyby ta pierwsza naprawdę pomyślała sobie to co ci powiedziała to zamiast dzwonić, nie odebrała by twojego tel.
Miałem ostatnio też, dziwną sytuację, wziąłem numer od dziewczyny i tego samego dnia ona dzwoni, czy nie dawałem jej numeru komuś innemu bo ktoś do niej dzwoni i chce się umówić na imprezę. Odpowiedziałem, że to by było nie kulturalne wręcz chamskie, przeprosiła za to już nie odebrała ode mnie tel. później. Co za dziwny zbieg okoliczności?!
Haha no Jac, niestety tak
pon., 2011-10-03 12:41 — splawik123Haha no Jac, niestety tak czasem bywa:) Co do tej kobiety to raczej sobie odpuszczę.. Okazuje się być strasznie nawiedzoną gówniarą... ale pominę szczegóły:) Natomiast zacznę działać z drugą:)