Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

O porażkach, sukcesach i innych ekscesach

Witam Was.

To mój pierwszy blog, tutaj, jak i w ogóle. Na podrywaj.org jestem prawie od miesiaca. Dopiero, albo już. W każdym razie - chciałem podzielić się swoimi wstępnymi osiagnięciami, zmianam, postępami.

Dokładnie przestudiowalem artykuły z lewej, ćwiczyłem dobre miny w rozmowie przed lustrem, również pracowałem nad modulacja głosu, zarówno w rozmowach z różnymi ludźmi jak i samemu w domu, też przed lustrem.

Jednak wciąż moje umiejętności pozostają na poziomie - teoretyka podrywu, a w praktyce - wciąz excuserstwa choć zmniejszajacego się (ostatnio dokonało się fajne przełamanie, o czym później). Choć też nie mogę wyrokować tak do końca. Co najdziwniejsze w tym wszystkim - do niektórych dziewcząt podchodzę kompletnie bez stresu, z całą pewnością siebie, spokojem i uśmiechem, a do innych (tutaj zazwyczaj gdy próbowałem podbijać w centrum handlowym, bądź w metrze/na stacji pociagu) kompletnie nie mogę sie przełamać, za co niestety później sie chłostałem wewnętrznie.

Ostatnio zaś udało mi się dokonać czegoś niesamowitego. Właściwie jest to już trzeci taki obrót sprawy w moim życiu. Pierwszą wielką zmianą było ścięcie włosów (które kiedys nosiłem bardzo długie, "mroczyłem się" itd). Po ścięciu nagle nabrałem wielkiej pewności siebie, śmiałosci, uskuteczniałem pogaduchy z najprzeróżniejszymi, nawet nienanymi osobami. Póxniej przez problemy w związku (o którym później) zapominałem jak to jest byc wyluzowanym i szczęśliwym z dnia codziennego, aż w końu nastał pocżatek ostatniej wielkiej zimy (która to byłą kulminacją dołów, myślę nie tylko u mnie). Pod koniec zimy, nastąpił kolejny wielki obrót sprawy (m.in. skończyłem ten trudny, toksyczny związek, co przyniosło wielką ulgę) - znów wrócił luz, pewność siebie, zadowolenie z życia.

Ostatnio.. Matury, koniec szkoły - znów przyniosły stresy, poza tym niezbyt wychodzacy mi podryw jednej dziewczyny (nazwijmy panna A.), w którą to relacje zbyt szybko zaangażowałem sie emocjonalnie, aż później poznałem podrywaj.org. I wtedy wszystko powoli było na najlepszej drodze, "rosłem wewnętrznie" nabierałem pewnosci siebie, luzu, aż ostatnio, juz po wszystkich maturach, po przechorowaniu po imprezach pomaturalnych, nastąpił ostatni poniedziałek.

Ruszyłem wreszcie dupsko z domu, by rozruszać kości, poobcować z ludźmi - odwiedziłem swoje LO. Tam - kompletnie wyluzowany pozarywałem trochę do panny A, rzuciłem genialnego nega, (ona oczywiscie odpowiedziała tekstem "wiesz co? foch!"), poza tym niemal kompletnie przez przypadek i naturalnie podbiłem do kilku innych dziewcząt (dokładniej do 4, przy czym 2 to wyraźne IOI, 3 to zagadka, a 4 to kumpela z klasy, z którą ograniczyęłm sie do lekkiego flirtu). A z Panną zagadka sytuacja była niesamowicie zabawna. Rozmawiałem ze swoją wychowawczynią, (biol), o tym jak wakacje matura itd. a w pewnym momencie do mojej dawnej wych. podeszla panna Zagadka, i zaczeła opowiadamc o swoich problemah z chemią, na co moja wych. o mnie, ze jestem juz po maturach, i zebym poedukował pannę zagadkę, na co ja po przyjemnej lekkiej rozmowie, "ostatecznie" zgodziłęm się, mówiac iż pierwsza lekcja, niech bedzie za darmo. Niestety - wiele jej z ta chemią nie pomogłem (zaskakujące, jak szybko wiedza ucieka z głowy Tongue), za to posiedziałem troche pogadałe, a w pewnym momencie panna A. - która tego samego dnia wcześniej "sfochowała się na mnie" widziała mnie edukującego pannę Zagadkę (za którą słyszałem - niezbyt przepada) jednak żadnej reakcji ze strony panny A.

Co do samego edukowania panny Zagadki - próbowałem wypatrywać IOI (czy szeroko rozpięty dekolt, przez który śmiało mogłem niemalże wszystko co ma do pokazania na gorze zobaczyc mozna trakotwac jako IOI? czy po prostu "tak była wtedy ubrana?":P) , niestety kinetycznie nic nie udało mi sie przedsięwziac (własnie kino jest tym elementem, który równiez musze wypracować, przełamac się). Za to pod sam koniec powiedziaęłm jej by mi dała numer i napisała nastepnego dnia jak jej z tym poszło (wiem, lamerstwo, ale najważniejsze, ze wreszcie sie przełamałem, że zaprzestałem excuse'ów i wreszcie zaczałem cos działać, za co się wewnętrznie nagradzam Tongue).

 Póxniej okazało sie iż panna Zagadka jeździ do domu tym samym pociagiem co ja, mieszka jedynei kilka stacji wczęsniej, wiec wspólna podróz powrotna to było moje budowanie raporrtu - głównie pokazałem poczucie humoru, opowiedziałem historyjki "o spontaniczności", "luzie", oraz powiedzmy "buńczuczności" Tongue Choć głównie rozmowa polegała na jej opowieściach (aż mnie zaskoczyło, jak baby są rozgadane. Dopiero zwróciłęm uwagę, iż jak zaczną nawijać to sie usta nie zamykają). Przy czym cały czas w czasie rozmowy, słuchałem z uwagą, patrzyłęm w lewe oko (dopiero później spostrzegłem sie iż cały czas patrzyłem w lewe oko - z mojego punktu widzenia Tongue ale co tam, grunt, to, ze pogadałem z nią)

No i na sam - dobry koniec dnia... Pod wieczór, całkowicie zmotywowany, w dobrym nastroju postanowięłm zadbać o kondychę i budowę swego ciała. Biegi + inne ćwiczenia  + zimny, lodowaty wręcz prysznić po = wielki zastrzyk endorfin,

Podsumowujac. Dzień udany jak dawno udany nie był. Wróciły chęci do działania, do realizacji siebie, oraz podrywu, wróciła pewnosć siebie, luz oraz umiejętnośc luźnej, swobodnej pogaduchy.

Na koniec chciałem jeszcze opisać coś, co mnie zadziwiło w czasie poznawania strony, studiowania artykułów. Otóż, okazało się iż kiedyś wcale nie byłęm takim kompletnym beztalenciem podrywowym. Swój pierwszy (ale i jedyny, długi, pod koniec toksyczny zwiazek, o którym wspomniałem wczesniej w tym artykule) rozpocząłęm genialnie podrywajac tę dziewczynę. Nazwijmy ją panną K.

Wiem, iz mówienie o byłych jest mało dobrym pomysłem, to mimo wszystko, moje zaskoczenie jest na tyle duze iz muszę sie tym podzielić.

Otóż pierwsze randez cous z panną K. Czekam w umówionym miejscu, widzę z daleka panna K. pojawia sie na horyzincie i zmierza w moją stronę, na co ja banan na twarzy, pewny siebie krok, idę w stronę panny K, patrze  w innym kierunku, dumnie ukazujac swój profil (taki mój dziwny odruch, pozostał mi do teraz, nie wiem czy ma jakikolwiek wpływ na podryw Tongue). Przywitanie, i droga do parku. Pierwszy shit test - zawalony - chciało jej sie pić, a ja frajer jej picie kupiłem (dobra.. wtedy nie znałem zasad Tongue). Za to póxniej było tylko lepiej. Lekkie kino, swobodna rozmowa, duzo poczucia humoru, opowiastki historyjki, wszystko to przesiadujac w parku (póxniej kino znacznie postąpiło). Pocałunek (nie planowałem pocałunku na 1. randce.. po prostu tak wyszło) a na koniec spacerem, w drodze powrotnej do środków transportu - kupiłem jej kwiatek (i tutaj poczatkowo mozna by stwierdzic - bład, przecież kwiatki kupuje się gdy zaśłuża), oraz poczestowałem kotwicą - taki mój genialny patent, na podryw dziewczyn i kotwiczenie. Gram na gitarze elektrycznej, oraz specjalnie w celach podrywu zakupiłem mae kostek gitarowych, i daję =je dziewczynom mówiać, zę to pmoja pierwsza kostka, przyniosła mi szczescie i daję jej, bo miło mi sie spedziło czas i, że moze jej też przyniesie szczesice. Tutaj w połączeniu z kwiatkiem - dziewczyna zruszyła się, a mi dała swój pierścioneczek (który to najpierw wzialem.. A potem pobiegłęm oddać<smiech na sali>, bo uznałem, że nie powinienem go brać.) A na sam koniec dodam, zę wszystko to robięłm nieświadomie, nie znałem technik prywu ani tej strony (było to ze 2 lata temu:P).

Później było tylko gorzej, stałem sie pieskiem, i gdzieś zagubiłem te umiejętnosci, które teraz wyrabiam w sobie na nowo.


Ok. Koniec tego długasnego artykułu, choć nie wszystko zostało jeszcze powiedziane, za to jest materiał na inne artyuły.

Pozdrawiam
JacekDrwal

Odpowiedzi

Portret użytkownika Imper

Aby do przodu : )

Aby do przodu : )

Portret użytkownika Świeży

Ciekawa historia

Ciekawa historia Laughing out loud

Portret użytkownika Masti234

Chłopie, czytając to

Chłopie, czytając to widzialem siebie dokładnie 2 lata temu Laughing out loud identyczne zachowanie, zabranie do parku, budowanie raportu, kwiatek itd....

Portret użytkownika damianos

Rendez-vous się pisze ; )

Rendez-vous się pisze ; )

Portret użytkownika Trancer

jak grasz na gitarze, to

jak grasz na gitarze, to zadedykuj jej jeden ze swoich utworów Wink
muzyczne kotwice sa naprawde bardzo dobre Smile

Portret użytkownika Hedoniz

"dopiero później spostrzegłem

"dopiero później spostrzegłem sie iż cały czas patrzyłem w lewe oko - z mojego punktu widzenia"

- Właśnie Jacku uświadomiłem sobie, że Ja zawszę patrzę w te "lewe" oko hahahaha. Pora zmienić ten nawyk !