Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Mowa ciała, gesty, mimika czyli dziewczyna z pociągu ;)

Portret użytkownika sawi

Witam, to o czym napiszę dzisiaj na moim blogu nie będzie pewnie niczym nowym dla większości z was. Tematem dzisiejszego wpisu będzie komunikacja niewerbalna pomiędzy mną a pewną dziewczyną w pociągu podczas podróży powrotnej z nad morza do domu, no to zaczynamy Wink

Wracałem do domu pociągiem po niezwykle udanym weekendzie nad morzem i pomimo tego, że byłem zjechany jak sandały rzymianina to miałem dobry humor bo poimprezowałem i poznałem fajnych ludzi podczas tego wypadu. Mniej więcej w połowie drogi ze Szczecina do Zielonej Góry do pociągu wsiadła jakaś ładna dziewczyna ale niestety z rodzicami ... oprócz tego w pociągu standardowo tłok jak pod mięsnym w czasach prl-u więc nie ma się nawet jak przysiąść. Dodatkowe utrudnienie było takie, że siedzieliśmy w osobnych wagonach ale na pocieszenie na ostatnich miejscach gdzie się łączyły, sprzyjały mi także zepsute magiczne drzwi zamykające przedział które non stop się same zamykały albo otwierały na zmianę. W każdym razie po krótkiej chwili zauważyłem , że nowa przybyszka mi się przygląda i pieści się po włosach ... myślę sobie "ooo zainteresownaie!" zielone światełko w bani się włączyło i powiedziałem sam do siebie, że potrenuje sobie komunikacje niewerbalną i zobaczę czy mi coś wychodzi czy robię to źle. No i zacząłem się do niej delikatnie uśmiechać i starałem się nawiązać kontakt wzrokowy. Dziewczę było lekko płochliwe w tym temacie bo obok siedział ojciec i pewnie bała się , że się połapie i nie wytrzymywała długich spojrzeń ale było widać ewidentnie, że by chciała ale coś ją krępuje. Nie zraziłem się tym i mówię spoko zaraz na bank tatuś pójdzie do WC czy coś i wtedy się zacznie. Niestety tatuś był twardy jak stomka po opryskach i nie poszedł do WC ale dzierlatka cały czas lukała i chciała tego kontaktu wzrokowego, drobnych gestów ale tak by ojczulek nie wyniuchał spisku więc tak bawiliśmy się przez pół drogi w konspirantów by dopiero pod koniec nastąpił przełom. Podeszła do mnie jakaś kobieta w wieku +/- 40 lat i poprosiła abym zdjął jej torbę z miejsca na bagaże bo jest ciężka i sama nie da rady. Pomogłem kobiecie wszystko cacy ale nie wiedziałem, że obserwowała to dzierlatka z którą się bawiłem w konspiracje. Gdy usiadłem na miejsce ona patrząc na mnie radośnie się uśmiechnęła i weszła w dłuższy kontakt wzrokowy przy okazji głaszcząc włosy. Nie pozostałem dłużny i również się roześmiałem i wykonałem jakiś tam gest ramionami chcąc przez to powiedzieć coś w stylu "taki już jestem" Wink 3 minuty póxniej byliśmy już na miejscu w Zielonej Górze i trzeba było wychodzić. Gdy wstałem i poszedłem do wyjścia obydwoje co chwila się za sobą odwracaliśmy z uśmiechami na twarzach i zainteresowaniem w oczach. Uważam to za cenne dla mnie doświadczenie, wiem że, nauka z tej stronki nie idzie w las i się przydaje. Doszedłem także do wniosku iż do podrywania czasami nie potrzeba nawet słów i kobieta może być twoja. Podsumowując, był to bardzo owocny i przyjemny trening na nietypowym gruncie.

Pozdrawiam, Sawi.

Odpowiedzi

Portret użytkownika averytwine

Szkoda,że tak mało... Ale cóż

Szkoda,że tak mało... Ale cóż czujny stary to przeszkoda ciężka do przeskoczenia.

Portret użytkownika sawi

Wiesz co powiem Ci, że mi

Wiesz co powiem Ci, że mi bardziej chodziło o to żeby sprawdzić czy ja złapałem dobrze bakcyla i czy komunikacja niewerbalna wychodzi mi w miarę poprawnie. Wyszło ok i jestem zadowolony Wink a okazji będzie jeszcze wiele w czasie wakacji i w to nie wątpię.

Portret użytkownika Guest

ciekaw jestem jakby wam

ciekaw jestem jakby wam wyszla werbalna.... coś czuje, ze nie byloby tak rózowo  Siedzac w bezpiecznej odleglosci mozna wszystko...

Portret użytkownika sawi

Pewnie masz racje Guest, tak

Pewnie masz racje Guest, tak jadąc tym pociągiem co raz to obmyślałem jakby tutaj wyeliminować ojca z gry itp. Ale skończyło się tylko na kontakcie niewerbalnym. Nie ukrywam, że to na nim mi najbardziej zależało (kontakcie niewerbalnym nie jej ojcu ;P) ale z drugiej strony dałem troszkę ciała, że nie poszedłem na całość i w czasie tej podróży nie spróbowałem jej jakoś dać znać, żeby pójść do innego przedziału albo coś. No nic ale to już historia, było minęło, to co chciałem sprawdzić to sprawdziłem a następnym razem gdy nadarzy się okazja pójdę o krok dalej bo jestem częstym gościem pkp Wink I z drugiej strony nie ukrywam swojej fajtazji może nie tyle bzykania się z jakąś nieznajomą w pociągu co przynajmniej żeby to tam rozpocząć znajomość ;D Tak nie typowo by było ;P

Portret użytkownika Brutus20003

Ja uważam że kontakt wzrokowy

Ja uważam że kontakt wzrokowy do bardzo dobry początek na podryw. Wszystko jednak zależy od tego jak rozegramy to dalej.

Portret użytkownika rafciuuu

A wystarczyło pewnie

A wystarczyło pewnie przywołać ją dłonią w odpowiednim momencie...

niby tylko niewerbalnie, ale

niby tylko niewerbalnie, ale to już jest "+" dla ciebie, może doda ci to pewności siebie lub też pomoże w najbliższym podrywie na mieście Wink