Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Sukces rodzi motywację na kolejny.. i tak zatacza się pętla.

Portret użytkownika Słuchacz1993

Tak sobie siedzę i nie mogę zasnąć, myśli kłębią się w bani jak plemniki.
Myślę sobie, a może to całe gówno z mojej głowy prze konwertuje i wstukam w klawiaturę?
A czemu by nie?
Zawsze znajdzie się ktoś kto wyciągnie coś z tego kotła myśli.
Lub porównam moje spostrzeżenia i poglądy z innymi?
I dojdę do czegoś nowego... lepszego...
Nie ma co się zastanawiać, na to przyjdzie czas po. (a o tym akurat będzie w dalszej części)

Ostatnio zadaję sobie pytanie:
"Czym jest motywacja? Jak ona powstaje?"

I dzisiaj siedząc z znajomymi nad rzeką w wodospadzie w pełnym słońcu z piwkiem w ręce Smile doznałem olśnienia, gdy kumpel mi opowiedział co robił dzisiejszego dnia...
Wiecie co? NIC!! Zmarnował kolejny piękny dzień.
Wstał w południe, zjadł, zjarał się z kumplami w kanciapce i poszedł spać, a potem wpadł do nas nad rzekę i jebał browary jak dziki...

Zadał mi wtedy pytanie: "jak ja to robię, że potrafiłem wstać o 7 rano, gdy położyłem się spać 4 godziny wcześniej, poskładać siostrą trampolinę w samo południe, wysprzątać garaż, zaliczyć morderczy trening w taki upał i zaduch, a potem jeszcze zamiast podjechać autobusem to wolałem sobie pobiec 4 km nad rzekę Smile

I wtedy zdębiałem... Zdałem sobie w tym momencie sprawę jak dobrze wykorzystałem ten dzień mimo tak ciężkich warunków Smile
Nie wiedziałem co mam mu odpowiedzieć, więc tylko bełkłem coś pod nosem:
"Tak jakoś samo się to wszystko nakręcało jedno po drugim :)"

Zdałem sobie wtedy sprawę, że motywacja to nic innego jak kwestia chęci zmian w życiu, ulepszenia czegoś aby potem móc stanąć przed lustrem.
Spojrzeń na tą głupią uśmiechniętą mordę w nim i powiedzieć:
"jesteś lepszy niż wczoraj! Smile
A jutro będziesz jeszcze lepszy!"

Sukcesy, te wielkie, jak samodzielne zmotywowanie się i przejście półrocznej rehabilitacji w domu, po usłyszeniu od lekarza słów, że to już koniec, nie ma pan szans na odzyskanie pełnej sprawności ruchowej w stawie.
Ale wtedy usłyszałem od taty słowa:
"Takie pierdoły to ten lekarz może wciskać starym babcią w szpitalu, a nie mojemu synowi!
Szanse masz zawsze, ale nie dowiesz się nigdy jakie jak uwierzysz w jego słowa."

I dzisiaj potrafię zrobić 400pompek na treningu i będzie więcej Wink
..lub te małe, jak pomoc sąsiadce w przyniesieniu zakupów ze sklepu, lub skoszenie własnego podwórka i widok tej pięknej krótkiej trawki.

Sukcesy moim zdaniem są jak śnieżna kula, tocząca się z góry.
Jeśli jej nie zatrzymasz i będziesz toczył do przodu to z czasem urośnie do rozmiarów które Cię w końcu usatysfakcjonują.
Tak samo jest z sukcesem, karierą, dobrą passą w życiu, jeden napędza drugi, a raczej widząc rezultaty jednego masz ochotę i chęci na kolejny.

I tak to właśnie działa u mnie...
Staram się nie przerwać tej pięknej ciągłości i codziennie zrobić coś z czego będę dumny, coś co mnie będzie napędzało do dalszego działania.

Także szukając odpowiedzi na pytanie:
Jak powstaje ta tzw. motywacja?! Gdzie ona się rodzi?
A no tak, tam... w naszym mózgu, tam gdzie każda inna myśl i emocja.
Ważne jest, aby nie zadawać sobie pytania, czy się nam chce, czy mamy na to czas lub w jakim stopniu jest to opłacalne dla nas i naszego celu.
WYŁĄCZ to myślenie i zrób to. A dopiero po... zastanów się co Ci to dało? Co osiągnąłeś czy zyskałeś.

Ponieważ to wątpliwości wprawiają nas w myślenie i tworzą pytania, które nas powstrzymują przed działaniem.

Pierwsze rób! Potem myśl co zyskałeś lub straciłeś.
Bo szkoda czasu na zastanawianie się czy to robić, kiedy można to zrobić i zobaczyć efekty.

*Pozdrawiam Słuchacz1993.

Odpowiedzi

Portret użytkownika Pierrot

Fajne, młodzieńcze, pozytywne

Fajne, młodzieńcze, pozytywne zakręcenie, też kiedyś tak miałem ...

Pozdrawiam.

Portret użytkownika Abrakadabra

Moim skromnym zdaniem to cel,

Moim skromnym zdaniem to cel, który sobie założysz i do którego dążysz jest największa motywacją. Dla mnie motywacja sama w sobie nie istnieje. Obrany cel i wszystkie drogi do niego są tym co powinno Cię napędzać. Smile

Portret użytkownika Słuchacz1993

W dobre słowa to ująłeś

W dobre słowa to ująłeś Smile
Powiedziałeś to czego ja nie mogłem przełożyć z moich przekonań na tekst...

Motywacja składa się na więcej czynników niż tylko chcieć i dążyć do jednego celu.
Ona powinna być zakorzeniona głęboko w umyśle.
Po osiągnięciu jednego celu powinna się przerzucać na inny, tak jak energia w wszechświecie nie ginie, tak i Twoja niech nie ginie, tylko zmienia swój obiekt przyciągania.
A jej źródłem jesteś Ty! Laughing out loud

Portret użytkownika Italiano

Tak samo jak doświadczenie

Tak samo jak doświadczenie zdobywa się w chwili, w której najbardziej się go potrzebowało to podobnie jest z motywacją. Według mnie największą siłę motywacja ma po tym co zrobiliśmy, jeśli przekonaliśmy się do robienia czegoś, zaczęliśmy to robić i po czasie zobaczyliśmy efekty. Po czasie przyjdzie olśnienie, że jednak motywacja to proces, czasem niewidoczny.
Ładnie napisane, ciekawy cytat i słowa ojca. Warto go słuchać i pracuj dalej tak samo nad sobą! Smile

Portret użytkownika Darknesss

(Brak tytułu)

Smile