Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Raport 8 - "naucz mnie co czyni Cię szczęśliwą"

Portret użytkownika Rasputin

Wybrałem się na language exchange do jednego z pubów wczorajszego wieczoru. Nie spodziewałem się wielkich rzeczy po tym wypadzie szczerze mówiąc, bo ostatnim razem była straszna posucha jeśli chodzi o dziewoje. Bardzo przyjemnie się zaskoczyłem.

Poniżej najistotniejsze motywy wieczoru od momentu kiedy skończyłem oglądać w swoim łóżku ostatni odcinek "Game of thrones" do momentu kiedy wróciłem z bananem na twarzy do domu.

1. Problem: brak nastroju do wyjścia - wygodnie leżało mi się w łóżku i przeszła mi myśl, że w sumie to nie chce mi się.

Rozwiązanie: http://www.podrywaj.org/nie_masz...

2. Problem: brak "rozgadanego" nastawienia

Rozwiązanie: pre-sety w drodze na spotkanie.
Jeden wystarczył - widzę dwie dziewczyny, otwieram z uśmiechem gdzie jest ulica, kontakt wzrokowy, jedna wskazuje gdzie mam iść, cały czas uśmiech i patrzę w jej oczy zamiast na kierunek który wskazuje,dziękuję. Odchodząc wyłapuję jednym uchem komentarz jej koleżanki figlarnym głosem "jaki fajny,podrywał cię". I pojawia się uczucie, że wszystkie są moje Smile

3. Docieram do pubu, daję się zauważyć koleżance, która organizuje language exchange (to ta od nocnego pływania z poprzedniego posta) ale nie idę od razu do jej stolika się przywitać tylko podchodzę do baru,zamawiam picie i rozmawiam chwilę z barmanem.

4. Przy okrągłym stoliku: Koleżanka, Niski,Okularnik, Podróżnik i Priya (spokojnie 9,5, tyłeczek 10, z Indii, wyglądała fajniej niż ta laska z Big bang theory). Witam się z Koleżanką,nie dosiadam się do niej tylko dokładam krzesło między Prię i Okularnika, którzy właśnie intensywnie rozmawiają. Żebyście zobaczyli w tej chwili minę Okularnika Tongue Rozmawiam najpierw z nim, facet sie dosłownie gotuje, potem odwracam uwagę na nią. Podłapuję spojrzenia Koleżanki co chwilę w naszą stronę. Odwracam uwagę od Prii (chciałem zrobić pull) i zaczynam rozmawiać z Podróżnikiem - starszy gość, zwiedził pół świata, kiedyś był na drodze do sukcesu w Nowym Yorku, opowiadał między innymi jakie to uczucie stanąć na szczycie empire state buiding i czuć że "the world is mine" Smile

Niestety z Prią nie zadziałało odwrócenie uwagi, myślę że głównie dlatego, że nie zbudowałem wystarczającego Attraction. Powinienem był zanegować na początek, ale nie miałem serca patrząc w te głębokie ciemne oczy i na te błyszczące czarne włosy Smile Inna opcja, może to moje ego, ale inna opcja to jest moje niejasne uczucie że była les - dużo intensywniej rozmawiała lasiami niż facetami. To by była strata na maksa dla męskiego rodu Tongue

Postanowiłem sobie w tamtej chwili, że pod koniec spotkania wezmę ją na stronę i powiem że nie mieliśmy okazji pogadać ale chcę się z nią bliżej poznać. Nie zrobiłem tego niestety.

Gadam dalej z Podróżnikiem po lewej, pomiędzy nami siedzi Okularnik, który próbuje podłapać znowu rozmowę z Prią (która siedzi po mojej prawej), w pewnym momencie wstaje i rozkazującym tonem mówi do mnie żebym się przesiadł bo chce wygodniej pogadać z Prią. Tutaj powinienem był go zniszczyć poklepując po plecach i mówiąc że "bardzo chętnie się przesiądę bo od kiedy się przysiadłem sprawiał wrażenie jakby BARDZO zależało mu żeby z nią chociaż momencik porozmawiać" ale powiedziałem tylko "chętnie". Pria i tak straciła zainteresowanie nim po kilku minutach i przesiadła się gdzie indziej.

Potem jeszcze kilka rozmów z Podróżnikiem, który siedział obok mnie i jedną Niemką (drobny pull a'la mystery tutaj - studiowała psychologię i pewnym momencie zauwazyła coś we mnie co mnie zaskoczyło więc powiedziałem "you hacked my mind, now I can't even talk to you anymore" - łyknęła),cały czas wyłapuję spojrzenia Koleżanki. Potem wbija się między mnie i Podróżnika danie główne wieczoru - druga Niemka śliczniuteńka, blondyna,długie włosy,równiutkie ząbki i niebieskie oczy. Buźka ala Heidi Klum.

5. Z Heidi po raz pierwszy od dłuższego czasu udało mi się zbudować ten "wzrok dobrze splażowanego króliczka" u tak ślicznej kobiety.

Ćwiczyłem na niej:

- A1 - social proof (rozmawiałem żywo już z wszystkimi wokół kiedy się dosiadła, silnie akcentowałem swoje zdanie), ignorowanie (a właściwie wystarczyło nie skupiać 100% uwagi jak tylko się dosiadła), znowu zabrakło negów..ech Tongue

- A2 - wypytywała mnie co robię itd

- A3 - rozmowy o emocjach i o niej - postanowiłem zastosować trochę zmodyfikowaną przeze mnie rutynę style'a o byciu szczęśliwym. Trochę nieswojo się czułem pytając dziewczynę którą znam od kilku minut "naucz mnie co czyni cię szczęśliwą?", ale przemyciłem to pod przykrywką "kulawości mojego hiszpańskiego". I tutaj zaczął się ww. szklane oczka,poprawianie włosów, głęboki kontakt wzrokowy.

Leo w mistrzowskim wydaniu zrobił coś w ten deseń tutaj:
http://www.youtube.com/watch?v=0...

No to jazda z kino - krótki dotyk dla zaakcentowania tego co mówię, smyranie delikatne po nogach i ramionach niby mimochodem zewnętrzną stroną dłoni. Nie protestowała Smile

No i przyszedł czas się zbierać - na odchodne spróbowałem czegoś co w przeszłości nieźle działało a co pozwala bez zbytniego wychodzenia ze strefy komfortu zakomunikować nawet bardzo bezpośrednie komunikaty. Ogólnie konstrukcja nazywa się "szkoda że..." - "szkoda że wyjeżdżam, bo jeśli by tak nie było, to zaprosiłbym Cię na wieczorny spacer". Ona na to "ale przecież wracasz..kiedy wracasz?" I tutaj spaliłem troche - powiedziałem że za miesiąc i jeśli by chciał to możemy.... zasygnalizowałem zbytnią dostępność.

Trzeba było powiedzieć że za miesiąc będziemy tylko dwojgiem ludzi którzy bardzo dobrze się czuli przez półtorej godziny w swoim towarzystwie, a poza tym to przyjeżdżam z chorobliwie zazdrosną koleżanką i nie byłaby zadowolona gdybym wymykał się na spacer z tak fajną dziewczyną.

Do poprawki:
- sygnalizowanie zbytniej dostępności
- kino,kino,kino
- negi bez skrupułów
- mogłem amogować okularnika

Dobrze:
- emocjonalne tematy
- spojrzenia Koleżanki, jak się z nią żegnałem to naciskała na spacer który jej kiedyś obiecałem jak ją poznałem
- prowadzenie rozmowy w secie

Wasze przemyślenia w temacie mile widziane.

////////////////Edit z dnia następnego//////////////////

Byłem na spacerze z Koleżanką,mieliśmy się dziś pożegnać y (ja wracam do PL, ona do Niemiec), ale zaproponowała żebyśmy jeszcze spotkali się jutro wieczorem i zrobili grzańca, a potem poszli pływać w morzu (poprzednim razem kiedy to ja zaproponowałem taką akcję to wymiękła w ostatniej chwili.

Odpowiedzi

Portret użytkownika Felldone

Robisz co chcesz + wyciągasz

Robisz co chcesz + wyciągasz wnioski na przyszłość = dobra droga

Portret użytkownika wacek

Na hindusce nie zrobiłeś

Na hindusce nie zrobiłeś odpowiedniego wrażenia bo po chamsku się wpierdoliłeś między nią a gościa, z którym gadała. Nie każda kobieta lubi takie chamskie zachowania. A odwrócenie uwagi nie zadziałało, gdyż mogła być zwykłą normalną dziewczyną, która nie ma wyolbrzymionego mniemania o sobie. Trzeba było ją gdzieś zabrać po imprezie jeszcze.

Portret użytkownika Rasputin

@Felldone Dzięki za komentarz

@Felldone
Dzięki za komentarz - takie podejście daje mnóstwo frajdy przy okazji

@Wacek
Myślę że to nie było postrzegane przez nią jako chamskie - wersja, w którą ona ostatecznie wierzyła była taka, że to ona mnie podsiadła a ja wróciłem na swoje miejsce z dworu.

Uwaga techniczna - jeśli chcesz tu komentować na przyszłość, to wolałbym, żebyś nie używał tutaj tekstów typu "po chamsku wpierdoliłeś się".

Jesteś tu moderatorem ? Nie

Jesteś tu moderatorem ? Nie sądzę abyś to Ty miał decydować o tym jak kto będzie się tutaj wyrażał. I według mnie w sytuacji z okularnikiem i całym zachowaniem wobec niego to zachowałeś się nie w porządku. Jeśli dwoje ludzi rozmawia to się nie wpychasz między nich pokazując ,,patrzcie jaki jestem alfa". Trzeba było usiąść obok okularnika, trochę z nim pogadać, wciągnąć go może do rozmowy z kimś innym niż z Hinduską a później jakbyś znalazł dobry moment to byś się do niej przysiadł i miał swoje ,,5 minut" które być może lepiej byś wykorzystał.

Portret użytkownika wacek

Czemu miałbym takich tekstów

Czemu miałbym takich tekstów nie używać? Mógłbym owinąć to ładnie w bawełnę ale nie jesteśmy w towarzystwie kobiet więc nie uznałem tego za potrzebne a użycie kolokwializmów potęguje wydźwięk mojej wypowiedzi.

Portret użytkownika Rasputin

@Lunej, Wacek Nie jestem

@Lunej, Wacek

Nie jestem moderatorem - po prostu i najzwyczajniej w świecie nie chcę mieć na swoim blogu komentarzy osób których zasób czasowników ogranicza się do różnych wersji kurew,chujów,pierdolenia i pochodnych - są inne sposoby na zaakcentowanie swoich racji niekoniecznie za pomocą wariacji słowa "pierdolić". Jeśli uważacie że z jakiegoś powodu jest to dla Was zbyt skomplikowane lub trudne to jestem pewien że możecie akcentować swoje racje w ten sposób w innych miejscach a nie akurat na tym konkretnym blogu i myślę że jako autor mogę tego zupełnie rozsądnie oczekiwać.

Jeśli i to do Was nie przemawia to poniżej przytaczam pkt 3. regulaminu ktory zaakceptowalismy przy rejestracji:

"3. Przejawy chamstwa internetowego będą usuwane, a autorzy chamskich tekstów banowani. To samo dotyczy "trolli" internetowych zaśmiecających www.podrywaj.org obraźliwymi ironicznymi tekstami nie przedstawiającymi żadnej wartości. Chamstwu mówimy nie!"

Portret użytkownika wacek

Oj tam oj tam. Chamstwo jest

Oj tam oj tam. Chamstwo jest względne. Nie chciałem cię swoją wypowiedzią obrazić i to widać na pierwszy rzut oka. Nie będziemy się już o kłócić.