Witam.
Dziś w środę musiał nastąpić ten dzień, w którym przełamię się pod wodzą mojego mentora (kempa), bez którego nie było by tu tego wpisu i tych całych zmian. Zacznę od tego, że sam próbowałem nawiązać coś. Pytałem o godzinę jak to ma miejsce w lekcji 3.
Zaskoczyłem się kiedy dziewczyny z uśmiechem na twarzy szukały telefonów i podawały godzinę. To jest jednak nic. Postanowiłem za namową aby nieco podwyższyć poprzeczkę. Aby przełamać się z podejściem do kobiet dostałem za zadanie aby policzyć do trzech i podejść do dziewczyny z prostym zapytaniem. Niestety nie wiem czemu ale po prostu uznałem, że nie przejdzie mi to przez język. Zostaliśmy przy tym aby po prostu powiedzieć dziewczynie "spodobałaś mi się i chcę Twój numer telefonu". Udało mi się dwa razy przełamać swój opór i tak właśnie poczynić. Numeru niestety nie dostałem ale czuję się i tak bardzo dobrze mimo "odmowy".
Niestety żałuję jednego "nie podejścia" gdyż w autobusie jechała sama dziewczyna (HB 6
) no i po prostu zgłupiałem i troszeczkę się "scykałem". Za drugim razem kiedy podszedłem do dwóch dziewczyn, zapoznałem się na początek i zapytałem ich numery. Przełamanie moim zdaniem nie jest jakimś czymś spektakularnym ale dla takich osób jak właśnie ja - to już jest jakiegoś pewnego rodzaju progres. Już wkrótce powinienem podwyższyć sobie poprzeczkę a już nie długo zacząć "formować" własne "openery".
Jeszcze oprócz pierwszego przełamania w autobusie próbowałem nawiązać EC z jednym z dwóch "plastików" i w sumie wynikła z tego fajna, zabawna sytuacja ale i tak nie warto (moim zdaniem) poświęcać czasu na "plastik" (no chyba, że ktoś chce tapetę np. do pokoju
).
To tyle z dzisiejszego "przełamania", wkrótce o kolejnych celach i (zapewne udanych) "eskapadach" z mentorem i nauczycielem "kempą". To jemu powinienem dziękować za to wszystko. Dzięki.
Pozdrawiam, Paweł z Jaworzna.
Odpowiedzi
"pod wodzą mojego mentora
śr., 2010-10-13 21:37 — Matelus"pod wodzą mojego mentora (kempa)" jak to ładnie brzmi
. Pierwsze koty za płoty, gratuluje 
No tak, kazałem mu to napisać
śr., 2010-10-13 21:45 — kempaNo tak, kazałem mu to napisać by sobie wszystkich zasług nie przypisał
A tak na serio to kawał dobrego gówna dzisiaj odwalił. Nareszcie jakiś progres ;D
Nie podszedłeś do HB6 w
czw., 2010-10-14 07:44 — Dominik007Nie podszedłeś do HB6 w autobusie bo byli pewnie ludzie w około. Wiem coś o tym, czasem też tak mam. Zauważysz nie długo, że po podchodzeniu do lasek i poczuciu pewności siebie w sobie, laski same się będą koło Ciebie kręcić ja tak teraz mam. Nie muszę wychodzić na podryw wystarczy, że pojadę na uczelnie, do sklepu, na ulice itp a sam widzę jakby laski pojawiały się znikąd
Świetna robota.
Pozdrawiam.
Dokładnie, przełamanie się
czw., 2010-10-14 11:53 — LeeDokładnie, przełamanie się jest ważne. Powodzonka w plażowaniu !