Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Nie przyjmuję do wiadomości porażki.

37 posts / 0 new
Ostatni
Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

przy nast. spotkaniu poinformuj ja, ze planujesz tego i tego dnia wyskoczyc do miasta/na balange/na koncert/na piwo/na spacer/na cokolwiek i ze spotykacie sie o okreslonej godzinie i w okreslonym miejscu. Nie pytaj, tylko powiedz to tak, jakby jej obecnosc na tym spotkaniu byla oczywista. Jezeli zacznie krecic, mowic, ze jej nie pasuje to ew. zmien godzine. Jesli nadal odmowi, przyjmij do wiadomosci bez komentarza, z pelnym zrozumieniem. Nie przekonuj, nie pros, nie dopytuj sie. Po prostu: "ok, trudno. Moze nastepnym razem"

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

ksks
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Krk

Dołączył: 2010-03-27
Punkty pomocy: 13

haha, przeczytałem sobie ten temat właśnie. widzę teraz, jaką przeszedłem przemianę... jestem teraz zupełnie inny. m.in. dzięki tej stronie Laughing out loud

nie zmieniła się jedna kwestia. pewnie będzie to dla was powód do śmiechu, może nawet pojeździcie na mnie, ale trudno. w dalszym ciągu jestem zainteresowany tą HB8. mam wrażenie, że reframeing się powiódł. zbieram się do napisania posta już od wczoraj. w czwartek zrobiłem imprezę. swoją drogą niezbyt dobrą, bo za mało facetów było (i w ogóle ludzi niewiele, ale to nie tragedia) no i takie less party trochę wyszło. ale ad rem. zauważyłem trochę 'dziwne' zachowanie hb. (a, jeszcze jedno - piszę w tym temacie, nie zakładam nowego, żebyście mieli pogląd na sytuację)
1. cała ekipa spotkała się w mieście i jechali do mnie jednym autobusem. musiałem dogadywać szczegóły, więc dzwoniłem za każdym razem do jednego kolegi, takiego powiedzmy v-ce komendanta melanżu Wink po pewnym czasie zaczęła odbierać połączenie, jak dzwoniłem i musiałem mocno domagać się oddania telefonu ('kobieto, nie denerwuj mnie i daj mi w tej chwili zbyszka'). 
2. przyniosła mi truskawki (aczkolwiek nawet jednej nie zjadłem, bo mi wszystko wyjedli!! wrrr...) co było dość sugestywnym gestem, jakiś czas temu mieliśmy taką rozmowę przez gg, w której istotnym szczegółem były truskawki, to było coś w rodzaju fantazji erotycznej, ale nie zakończyło się tak, jak miało się zakończyć, bo jak się już do mnie zaczęła 'dobierać' to przerwała. jestem pewien, że truskawki specjalnie przyniosła (jeszcze z takim uśmiechem to powiedziała).
3. po jakimś czasie zniknęła i przez pół godziny nikt jej nie mógł znaleźć. ponadto zrzucała wszystkie połączenia. dopiero jak ja do niej zadzwoniłem, to odebrała i powiedziała gdzie jest. wyraźnie zależało jej na tym, żebym to ja ją znalazł (na tarasie). nie wykorzystałem sytuacji, bo może można było wtedy zrobić KC. chociaż może za wcześnie... dyskusyjna sprawa.

później trochę tańczyliśmy, na koniec wyszliśmy o wschodzie na taras, porozmawiać. zrobiło się zimno (chciałem wykorzystać patent z przytuleniem, ale siedzieliśmy na krzesłach naprzeciwko siebie, więc nie było jak) to wróciliśmy. jakoś tak się złożyło, że dosiadła się do mnie na sofie, wylądowaliśmy pod kocem w pozycji półleżącej, ale o żadnym seksiku mowy być nie mogło, bo byliśmy w bibliotece (tam poustawiałem sofy) i siedzieli dookoła znajomi. 
wyszły z tego jakieś 4 godziny mizianka, drobnego pettingu, w stylu ręka między udami, masowanie cycków, wbijania paznokci w plecy, itd. o, tak btw. musze fajną zabawę wam polecić. trzeba się tak położyć z hb, żeby mieć głowę na jej piersi, po lewej stronie. robimy rękoma co nam się podoba i jednocześnie wsłuchujemy się w bicie serca - przyspiesza, to my zwalniamy, zwalnia, to my przyspieszamy - można tak ją doprowadzić do obłędu, daje dobry efekt emocjonalny, zwłaszcza jeśli hb się nie zorientuje, jak wyczuwamy momenty wzrostu i spadku podniecenia, a raczej się nie zorientuje Wink.
później, jak wychodziła, znowu nie wykorzystałem (tym razem pewniejszej) okazji do KC. 

tu się pojawia moja nieporadność: nie wiem, jak to dalej pociągnąć, zwłaszcza w świetle naszych kontaktów wcześniejszych, które zostały dość rozpaczliwie przeze mnie opisane powyżej Wink
help, plz

ksks
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Krk

Dołączył: 2010-03-27
Punkty pomocy: 13

o kurwa, ale długie wyszło Smile ale pomóżcie, proszę, mimo przynudzania 

motywator
Nieobecny
Miejscowość: Bydgoszcz

Dołączył: 2010-06-22
Punkty pomocy: 4

Ostatni post zmienia diametralnie sytuację, chodź szkoda że ją nie przeleciałeś była by twoja wtedy, nie poddawaj się jeszcze pokaż jej swoją wartość i walcz dalej;p

ksks
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Krk

Dołączył: 2010-03-27
Punkty pomocy: 13

dodam jeszcze, że 15 wyjeżdżam na tydzień, a 23 może urwę się na jeszcze jeden. ona mieszka dość daleko, więc raczej nie będę miał możliwości się z nią spotkać przed wyjazdem. jak mogę ten wyjazd wykorzystać, żeby zatęskniła, itd?



widzę, że to był zły pomysł, odgrzebywać stary temat, bo już go nikt nie chce czytać Wink nie obraźcie się, jak przeniosę tego nowego posta do nowego tematu. ten można zamknąć.