
Wstęp
Witam wszystkich. Prawdopodobnie wielu z Was zaintrygowała nazwa tematu. Sugeruje ona między innymi naukę otwierania kobiety. Na forum, w dziale „Pytania początkujących”, dosłownie co trzecim tematem jest przewijany wątek otwarć. Ludzie pytają, jak rozpocząć rozmowę z kasjerką na stacji benzynowej, na lodowisku, na ulicy, na pustyni, czy w innym nie mającym większego znaczenia, co do rozmowy z kobietą miejscu. Twierdziłem, że jest to normalny syndrom początkującego, który każdy musi przejść, ale gdy zobaczyłem ostatnio na stronie internetowej, która zdawała się szanować, (a nawet jej twórcy prowadzą podobno szkolenia) „Listę 20 najlepszych tekstów przy podejściu”, aż mnie zatkało. Mało tego, ten artykuł zdawał się być jednym z ważniejszych. Ktoś nawet określił pierwsze słowa jako „najważniejszy moment w uwodzeniu”. Dlatego właśnie postanowiłem Wam (liczę na co najmniej kilkudziesięciu użytkowników zakładających podobne tematy) coś uświadomić.
Opener nie ma znaczenia!
Otwieracze są podzielone na directy, indirecty, opiniowe, sytuacyjne, szokujące (shock openery) i być może wiele innych, lecz nie przywiązuje do tego większej wagi. Tak naprawdę COKOLWIEK powiesz, możesz później obrócić na swoją korzyść. Openery mają za zadanie tylko rozpocząć rozmowę! Jedynym problemem jest sama chęć podejścia do kobiety, Twoje inner game. Gdy zdecydujesz się podejść do kobiety, każdy sposób, w jaki zaczynasz rozmowę jest dobry.
Otwieracz nie jest prawdziwym etapem uwodzenia!
Zastanów się teraz, czy otwarcie można nazwać uwodzeniem? Towarzyski człowiek może codziennie otwierać kilka lub kilkadziesiąt różnych osób. Można rozpoczynać rozmowę (otwierać) dziadków na przystankach, mochery w środkach komunikacji miejskiej, dziewczyny, znajomych „z widzenia”, czy po prostu ludzi, od których potrzebujesz jakiejś rady, pomocy itp. Czy Ty otwierając te osoby, również je uwodzisz? Wybacz, ale jeśli (pomijając dziewczyny) odpowiedziałeś twierdząco, to nie chcę mieć z Tobą nic wspólnego. Zakładam jednak, że tak nie jest. Uwodzenie zaczyna się dopiero później (ewentualnie przedtem, jeżeli komunikowałeś się wcześniej z kobietą niewerbalnie).
To jedynie pokazanie, że istniejesz.
Otwarcie jest jedynie umiejętnością nawiązania konwersacji z drugą osobą. Pokazujesz tym sposobem kobiecie, że miałeś dość odwagi, aby do niej podejść. Nie zwracaj uwagi na jej reakcję! Dopiero w tym momencie zaczynasz ją podrywać. Nie ma openera, który załatwia całą sprawę. Wiele osób, szczególnie początkujących twierdzi, że podejście do kobiety i jej reakcja, to najważniejszy moment interakcji. Nic bardziej mylnego. Ona w tym momencie, poza wyglądem zewnętrznym, właściwie nic o Tobie nie wie! Jedynym celem openera jest rozpoczęcie rozmowy. Warto jedynie zadbać o to, żeby po jednym zdaniu od Ciebie nie uciekła.
To proste!
Tak naprawdę otwarcie kobiety jest najprostszą rzeczą w interakcji. Pamiętam, gdy na początku mojego samo-rozwoju, pojechałem ze znajomymi specjalnie do innego miasta, do galerii handlowej, aby „uczyć się otwarć”. Byłem wtedy wkurzony, gdyż żadne otwacie nie załatwiało tak naprawdę sprawy. Nie ucz się na pamięć tekstów w stylu „kto częściej kłamie, dziewczyny, czy faceci?”. Tracisz wtedy tylko spontaniczność i zaczynasz się spinać. Postaw się na miejscu kobiety i wyobraź sobie, że słyszysz ten tekst już dzisiaj trzeci raz. Dla mnie to jest chore! Bądź sobą, reakcja kobiety nie zależy w rzeczywistości od Ciebie. W większości przypadków masz po prostu szanse „pół na pół” na jej pozytywną reakcję.
Rady na koniec
Otwieraj jak najwięcej osób. Bądź spontaniczny, uśmiechnięty i pozytywnie nastawiony. Otwieracz nie ma znaczenia, zadbaj lepiej o to, by dalsza część interakcji prowadziła do domknięcia. Nie jest ważne jak zaczynasz, ważne jest to jak kończysz. Powiedz cokolwiek, najlepszy i najczęściej stosowany otwieracz przeze mnie to „Cześć”. Uświadom sobie, że jak pisał Admin Gracjan- nie rozbrajasz miny. Rozpoczynasz rozmowę, a reakcja nie jest w większości przypadków zależna od Ciebie. Zrozum to, a stanie się to o wiele prostsze i wydajniejsze. Adrenalina jest tu całkowicie uzasadniona, to normalne, więc zaakceptuj ten przyjemny „dreszczyk emocji” wiążący się z poznawaniem nowych osób. Mam nadzieję, że po tym artykule, ilość bezsensownych tematów na forum się zmniejszy. Co najważniejsze, czerp przyjemność z tego, co robisz! I na koniec- życzę powodzenia!
Pozdrawiam, Kwaytcha.
Odpowiedzi
Wiedziałem, że w tytule
sob., 2011-02-12 09:59 — AshkaelWiedziałem, że w tytule należy doszukiwać się zaprzeczenia i się nie pomyliłem
Dobry wpis i miejmy nadzieję, że uświadomi wszystkim zakładającym podobne tematy ideę otwieraczy oraz spontaniczności i kreatywności.
Napiszę jeszcze raz to co
sob., 2011-02-12 10:06 — GDPNapiszę jeszcze raz to co napisałem na forum w temacie z otwieraczami. Może tutaj więcej osób to przeczyta
To co powiesz, czyli werbalna strona Twojej postawy to tylko 7% komunikacji. 93% to część niewerbalna czyli mowa ciała, ton głosu, kontakt wzrokowy, usmiech, postawa, gesty...
Nauka tych tekstów na pamięć zajmuje jakiś tam okres czasu.
Czy uważasz, że ma sens kucie na blache kilkudziesięciu tekstów i ćwiczenie ich w terenie skoro to tylko 7% sukcesu ?
Odpowiedź pozostawiam Twojemu rozsądkowi.
Ja osobiście stawiam na otwieracze sytuacyjne, ale do tego trzeba trochę ruszać mózgownicą!
"Najważniejszy moment w
sob., 2011-02-12 10:08 — saverius"Najważniejszy moment w uwodzeniu kobiety, czyli parę słów o openerach."
Sam ten tytuł budzi moje olbrzymie zastrzeżenia. Ja bym powiedział, że najważniejszy etap to ten, w którym łamiesz ostatni opór.
"Zakładam jednak, że tak nie jest. Uwodzenie zaczyna się dopiero później (ewentualnie przedtem, jeżeli komunikowałeś się wcześniej z kobietą niewerbalnie)."
"Dopiero w tym momencie zaczynasz ją podrywać."
Nieprawda. Nie muszę się z nią "specjalnie" komunikować niewerbalnie. Ja mogę jej nie zauważyć, ona mnie tak - uwodzenie się zaczęło, a ja się z nią nie komunikowałem, nawet nie wiem, że ona istnieje. Już ją podrywasz, już Twoje ciało, postawa wpływa na nią.
Kumpel mi dał dobre otwarcie ostatnio.
"Cześć. Śmierdzą mi stopy." - to jest ten shock opener?? Muszę go wypróbować. No skoro treść otwieracza nie jest ważna...
"Rozpoczynasz rozmowę, a reakcja nie jest w większości przypadków zależna od Ciebie."
To po co mam się uczyć tego całego uwodzenia, skoro reakcja nie zależy ode mnie?
Pachnie filozofią podrywu....
Aha i skoro otwieracze nie są takie ważne, tytuł jest przekorny, to po co się tak rozpisywać i analizować coś takiego?
wpis ogólnie mi się nie podoba.
@saverius "Ktoś nawet
sob., 2011-02-12 10:37 — Kwaytcha@saverius
"Ktoś nawet określił pierwsze słowa jako „najważniejszy moment w uwodzeniu”." - twierdziłem, że po tym zdaniu, większość czytelników zrozumie sarkazm w tytule.
"Nieprawda. Nie muszę się z nią "specjalnie" komunikować niewerbalnie. Ja mogę jej nie zauważyć, ona mnie tak - uwodzenie się zaczęło, a ja się z nią nie komunikowałem, nawet nie wiem, że ona istnieje. Już ją podrywasz, już Twoje ciało, postawa wpływa na nią." - mam inne zdanie na ten temat. Dla mnie uwodzenie, to interakcja, gdy jedna ze stron wie już o istnieniu drugiej osoby, gdy dwie osoby się ze sobą w jakiś sposób już komunikują.
"Cześć. Śmierdzą mi stopy." - to jest ten shock opener?? Muszę go wypróbować. No skoro treść otwieracza nie jest ważna... - spróbuj, to Cię nie skreśla. Poza tym napisałem również dalej: "Warto jedynie zadbać o to, żeby po jednym zdaniu od Ciebie nie uciekła."
""Rozpoczynasz rozmowę, a reakcja nie jest w większości przypadków zależna od Ciebie."
To po co mam się uczyć tego całego uwodzenia, skoro reakcja nie zależy ode mnie?" - chodzi tu o reakcję po pierwszym zdaniu, myślałem, że to jasne, skoro cały tekst jest o openerach...
"Aha i skoro otwieracze nie są takie ważne, tytuł jest przekorny, to po co się tak rozpisywać i analizować coś takiego?" - żeby ludzie nie przywiązali takiej wagi do openerów, nie zaśmiecali forum, nie spinali się tak przed podejściem i ogółem nie zaśmiecali sobie głowy setkami gotowych tekstów na otwarcie.
"wpis ogólnie mi się nie podoba." - szczerze mówiąc, myślę, że przeczytałeś bardzo pobieżnie i trochę się czepiasz... Każdy ma prawo do swojego zdania... Dzięki za komentarz, pozdrawiam.
Inaczej podane to co było
sob., 2011-02-12 10:44 — KRZEMEKInaczej podane to co było setki razy już. No ale dobrze dobrze, bo nie każdemu świeżakowi się chce skorzystać z przeglądarki.
Byleby open się nie zaczynał od "cześć jak masz na imię" albo "czy postawić ci drinka". Ja gadam czasem takie głupoty na open że szok. I właśnie sęk w tym żeby potrafić to obrócić na swoją korzyść
Czy ja wiem, czy tak setki
sob., 2011-02-12 11:03 — KwaytchaCzy ja wiem, czy tak setki razy. Przedstawiam to rozszerzone z moim punktem widzenia. Tak naprawdę bardzo rzadko pojawia się CAŁKOWICIE nowy temat, nigdy nie omawiany.
Dobrze, że wróciłeś KRZEMEK, masz takie zdrowe podejście do tematu.
no przełamałem się w końcu
sob., 2011-02-12 11:23 — KRZEMEKno przełamałem się w końcu hehe. czasami coś wyskrobię.
Nie da się jednoznacznie
sob., 2011-02-12 12:57 — janeczekNie da się jednoznacznie określić wagi otwieracza.
Wydaje się on mało ważny i racja, bo wszystko możesz potem w rozmowie załatwić, ale dobry otwieracz, który poruszy dziewczynę, a nie tylko rozpocznie rozmowę to już jest milowy krok w budowaniu zainteresowania.
""Nieprawda. Nie muszę się z
sob., 2011-02-12 13:23 — saverius""Nieprawda. Nie muszę się z nią "specjalnie" komunikować niewerbalnie. Ja mogę jej nie zauważyć, ona mnie tak - uwodzenie się zaczęło, a ja się z nią nie komunikowałem, nawet nie wiem, że ona istnieje. Już ją podrywasz, już Twoje ciało, postawa wpływa na nią." - mam inne zdanie na ten temat. Dla mnie uwodzenie, to interakcja, gdy jedna ze stron wie już o istnieniu drugiej osoby, gdy dwie osoby się ze sobą w jakiś sposób już komunikują. "
To super. Poczytaj sobie o interakcjach. W szczególności o INTERAKCJI NIEZOGNISKOWANEJ. Twoje myślenie jest błędne i tyle, Twoje zdanie jest błędne. I nie mów, że ktoś nie rozumie, ja wiem, krytykę się ciężko przyjmuje. Uwodzenie zaczyna się wcześniej niż otwieracz, a już na pewno nie zaczyna się po nim.
Otwieracz może nie jest
sob., 2011-02-12 23:47 — JensOtwieracz może nie jest najważniejszy, bo to co się powie w pierwszym zdaniu ona po długiej rozmowie zapomni. Ale myślę że dobrym otwieraczem, takim który wywoła w niej jakieś emocje, można sobie sporo ułatwić. Np. jeśli powiemy "cześć", ona się popatrzy i odpowie to samo, ale jeśli powiemy coś po czym ona się uśmiechnie, to od razu inaczej na nas spojrzy, na pewno bardziej pozytywnie.
Heh Saverius przekonałeś
pon., 2011-02-14 14:44 — KwaytchaHeh Saverius przekonałeś mnie. Ciężko się to pisze, ale masz rację, wyprowadziłeś mnie z błędu. Ciągle o tym myślałem i pozostaje mi tylko Ci za to podziękować. Boli
Pozdrawiam.
E tam. To po prostu
pon., 2011-02-14 16:29 — saveriusE tam. To po prostu pseudonaukowe fakty socjologiczno-psychologiczne. Taki zadufany język. Ale tak jest zaiste i nie ma się co z tym spierać, heh.