Jest piątek, godzina 20:00. Wracam na piechotę po udanym treningu. Nogi mam jak z waty, jestem z siebie zadowolony, bo wiem, że dałem z siebie wszystko. Dostaję SMS’a od Niej. Nazwijmy ją Agnieszka. Jest to dziewczyna, z którą całowałem się tydzień temu na imprezie. Czytam jego treść: