Hej,
siadam sobie na przystanku koło mnie panna z zajebistym
biustem, ale też smiesznym kolczykiem w wardze.
No to chwilę mi to zajęło, ale do niej nawijam:
- "Nie przeszkadza ci ten kolczyk?"
- "nie, zupełnie"
- "a czemu akurat tam?"
itd itd spoko nawijka
ale pewien troche wtopiony moment:
- "jestes pierwsza osoba, ktora spotykam z takim kolczykiem"
- chyba nie uslyszala tego o kolczyku i powiedziala "to taki niesmialy jestes?"
i tutaj nic madrego nie odpowiedziałem
- "wyglądasz mi na humanistkę.."
- "skąd wiedziałeś?"
- "widzę to w tobie...Masz jakoś ładnie na imie?"
- "Edyta.."
- "Hmm, może być.."
potem gdzie mieszkasz itd itd troche smiechow, ona siada, ja obok niej.
Okazuje sie, ze ona musi jechac troche inaczej, wiec ja do niej
- "To wysiadz ze mna, pojedziesz kawałek w moja strone, bedziesz miec okazje ze mna pogadac..."
a ona, ze nie, bo prace musi pisac (licencjacka Gracjanie
, jakzeby inaczej
). No to w sumie "milego dnia" i poszedlem.
Brakowało mi twardo pewnosci siebie, moze teksty tez zwaliłem niektore, ale panna naprawde ładna.
Oceńcie co byscie zrobili lepiej 
Odpowiedzi
A o numer się nie zapytałeś?
pon., 2009-06-01 19:38 — Maciej52A o numer się nie zapytałeś?
dla mnie to wszystkie laski
pon., 2009-06-01 20:11 — elNinodla mnie to wszystkie laski to humanistki
Niestety, jest też sporo
wt., 2009-06-02 12:46 — VimNiestety, jest też sporo matematyczek... wiem z własnego doświadczenia;p
przynajmniej matematyczki
wt., 2009-06-02 13:12 — elNinoprzynajmniej matematyczki umieja sobie wyliczyc kiedy maja okres -.-
mogłeś pojechać autobusem w
wt., 2009-06-02 16:02 — młodyAmogłeś pojechać autobusem w jej stronę i zapytać o numer. Później byś wrócił tam gdzie miałeś jechać.