Witam wszystkich a najbardziej tych którzy kochają muzykę.
Bardzo mnie to ciekawiło od dłuższego czasu, wiec postanowiłem założyć wpis i prosić o wpisanie się i opisanie swojej przygody z muzyka, każdego miłośnika muzyki, od amatorów po profesjonalistów po to żeby sprawdzić ilu nas jest :]
Zacznę od siebie:
Jestem miłośnikiem muzyki od kiedy pamiętam, zawsze kiedy nikt nie patrzył wybijałem rytmy na czym kol wiek się dało hehe, a czasami nawet śpiewałem 
Tak było do kiedy nie spotkałem się po raz pierwszy z gitara klasyczna na której zacząłem się uczyć i uczyć do bólu by w końcu przejść na elektryczna i na bardziej emocjonujące kawałki.
Mialem duże problemy, począwszy od pieniędzy na samej nauce kończąc.
Jednak nie poddawałem się bo dawało mi to dużo satysfakcji, i dzięki temu poznałem dużo ciekawych osób.
Gdy w 1szej liceum postanowiłem założyć swój zespól, doznałem wiele trudu w dopuszczeniu do grania na przerwach czy rożnych świętach, najtrudniej było zorganizować dobra bandę bo jak nie każdy wie nie mieszkam w Pol.
Gdy udało mi się w końcu wszystko zaaranżować pozostał jeden problem... Byla banda nie było nikogo do śpiewania. Postanowiłem spróbować lecz moja mutacja i bardzo gruby głos stawiały mur prawie nie do przebicia.
Wtedy poznałem swojego mentora o 7 lat starszego wlocha, który uczył młode talenty jak wyszlifować głos, od samych początków miał we mnie wielkie nadzieje i jak sam twierdził daleko zajdę i tak się w końcu stało.
Wiele lat treningów nad głosem dały niesamowite efekty. Podjąłem się w końcu i objąłem miejsce piosenkarza które do tej pory zajmowała moja przyszła dziewczyna :]
Zespól piol się do góry, na początku uczyliśmy się dobrze zgrywać, ogarniać w temacie, grac nie swoje piosenki kiedy nareszcie przyszedł czas na stworzenie pierwszej "kochanki" czyli samodzielnie skomponowanej muzyki. Skomponował ja bardzo wrażliwy facet kujon który dziś jest najbardziej pożądany na uczelni :]
Po tej całej historyjce lądujemy już w teraźniejszych czasach. Skończyłem liceum zacząłem naukę w Uczelni, a po kilku miesiącach nieudanego związku trafiłem własnie na ta stronę.
Dziękuję wszystkim którzy to przeczytają i każdemu który zechce podzielić się swoja przygoda POZDRAWIAM CRIS.
Ja kocham muzykę,ale nie nazwę się PUA.
W wieku lat 12 zacząłem uczęszczać na lekcje gry na pianinie. Niestety grałem tylko przez rok,bowiem po roku stwierdziłem,że to jednak nie to.
Następną moją miłością była gitara....
Swoją przygodę z gitarowym brzmieniem rozpocząłem 4 lata temu prawie na akustycznym wiosełku
Obecnie przygrywam w wolnych chwilach na B.C RICH'u mojej bestyjce
Zajmuje się tym raczej od zawsze amatorsko ;P Gram dla siebie bo to koi mi nerwy i łagodzi stresy 
Lubię, także czasem pobawić się w FL Studio i porobić trochę Hip-Hopowych bitów.
No, a muzykę kocham od zawsze i na zawsze. Od twórczości Chopina, po ciężkie brzmienie Jonathana Davisa.
"Nie muszę żyć z muzyki,muzyka żyje we mnie
I ona będzie trwać,nawet gdy wyrwiesz mi serce"
Nic nie jest prawdziwe,wszystko jest dozwolone.
Święte słowa Variatio.
Muzyka powinna zapalać płomień w sercu mężczyzny i napełniać łzami oczy kobiety.
— Ludwig van Beethoven
Tajemnica zachowania młodości na tym polega, że nie należy nigdy doznawać uczuć, z którymi nie jest nam do twarzy
- Anonymus
Ja na elektryku improwizację jazzowo-bluesowo-rockową czasem popełniam.
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.
Do grona muzyków- amatorów dopisuje się także ja ;d
Około 4 lat gry na akustyku
później doczekałem się akustyka 
Zaczynałem od rozstrojonego klasyka ale to tylko kilka tygodni... po to by "obczaić" o co w tym chodzi
miło teraz wspomnieć ile bólu było na opuszkach palców jak zaczynałem... ;d
Ponieważ taniec jest z muzyką w nierozrywalnym związku od początku jego istnienia, kochając jedno, nie można nie kochać drugiego
Kael
"Każdy szermierz dupa, kiedy wrogów kupa"
Ja od 4 lat gram na akustyku/elektryku hobbystycznie i zarobkowo. Ostatnio biorę lekcje z saksofonu altowego
A tak zupełnie amatorsko lubie się potłuc na perkusji i na basówce.
O growlu zapomniałem, ucze się od roku śpiewać właśnie po to żeby rasowo ryczeć! ;>
Pozdro!
No trochę się nas nazbierało mam nadzieje ze dojdą i inni, wszystkim innym życzę miłych godzin spędzonych na wyrywaniu nut z instrumentów czy parkietu
Muzyka powinna zapalać płomień w sercu mężczyzny i napełniać łzami oczy kobiety.
— Ludwig van Beethoven
Tajemnica zachowania młodości na tym polega, że nie należy nigdy doznawać uczuć, z którymi nie jest nam do twarzy
- Anonymus
Keyboard\Organy\Klawisze jak kto woli. Samouk. Ok. 6\7-10 roku życia od siebie grałem 4fun. Teraz w szkolnej "orkiestrze(Band)".
Tworze muzykę Amatorską na FLStudio 10.
Mogę wysłać linka z YT.
„ nie ma kobiet nie zastąpionych”
Chętnie bym posłuchał waszych zmagań heh
Muzyka powinna zapalać płomień w sercu mężczyzny i napełniać łzami oczy kobiety.
— Ludwig van Beethoven
Tajemnica zachowania młodości na tym polega, że nie należy nigdy doznawać uczuć, z którymi nie jest nam do twarzy
- Anonymus
Od zawsze lubiłem słuchać rockowych kawałków, aż pewnego wieczoru naszła mnie myśl, ale by było zajebiście nauczyć się tego zagrać na elektryku i wiecie co ?
Przez kilka następnych dni pilnie przeszukiwałem fora internetowa w poszukiwaniu porad przy wyborze piecyka i gitary. Teraz jestem już od 8 miesięcy szczęśliwym grajkiem
Kolejny piękny dzień.
Gitara basowa, amatorsko i czasami zarobkowo od 2006 roku
Żyje się tylko raz...większość ludzi nawet tego nie robi...
To to już siedzisz w tym po uszy. Fajnie fajnie coraz więcej nas się tu zbiera ;]
Muzyka powinna zapalać płomień w sercu mężczyzny i napełniać łzami oczy kobiety.
— Ludwig van Beethoven
Tajemnica zachowania młodości na tym polega, że nie należy nigdy doznawać uczuć, z którymi nie jest nam do twarzy
- Anonymus
Ehm, pseudo-styl może napiszesz gdzieś coś pożytecznego a nie tylko zaśmiecasz forum :]
Muzyka powinna zapalać płomień w sercu mężczyzny i napełniać łzami oczy kobiety.
— Ludwig van Beethoven
Tajemnica zachowania młodości na tym polega, że nie należy nigdy doznawać uczuć, z którymi nie jest nam do twarzy
- Anonymus
No no na akustyku zaczynam się uczyć bo przydaje się na domówkach, serca dziewcząt twoje hehe.
Taniec piękna rzecz, pewnie laski latają za tobą hehe.
Muzyka powinna zapalać płomień w sercu mężczyzny i napełniać łzami oczy kobiety.
— Ludwig van Beethoven
Tajemnica zachowania młodości na tym polega, że nie należy nigdy doznawać uczuć, z którymi nie jest nam do twarzy
- Anonymus
To i ja dodam coś od siebie
Jako, że mocniejsze klimaty lubie od początku podstawówki to zawsze marzyła mi się gitara elektryczna.
Podczas studiów na kilka miesięcy pożyczyłem takową od kumpla, spodobało mi się. Teraz jestem posiadaczem czarniutkiego Ibaneza z aktywnymi przetwornikami
Niestety rzadko kiedy ją szarpie z wielu przyczyn...
W dzieciństwie jeszcze były klawisze ale nic z tego nie urosło
"Litość to zbrodnia"
"Nie podrywaj dziewczyn. Pomóż im poderwać ciebie."
"Wszystkich dziewczyn nie zaliczysz, ale warto próbować"
Od początku liceum do mniej wiecej klasy maturalnej ownowałem na elektrycznej. Potem matura, pierwszy rok studiów i wstyd przyznać - kompletnie zaniedbałem. Od jakiegoś czasu znów powolna wkrętka w klimaty.
Kiedyś grałem thrashowo i nosiłem długie włosy. Teraz - jak już rzekłem - wkrętka na nowo, czyli cały klasyczny repertuar, który każdy gitarzysta zagrać musi potrafić.
Sprzęciwo - Viosło, z aktywnymi przetwornikami.
"czarniutkiego Ibaneza z aktywnymi przetwornikami"
Oj pozazdrościć!
"Kiedyś grałem thrashowo i nosiłem długie włosy. Teraz - jak już rzekłem - wkrętka na nowo, czyli cały klasyczny repertuar, który każdy gitarzysta zagrać musi potrafić."
Nie ważne ze przestałeś, ważne ze kontynuujesz :]
Muzyka powinna zapalać płomień w sercu mężczyzny i napełniać łzami oczy kobiety.
— Ludwig van Beethoven
Tajemnica zachowania młodości na tym polega, że nie należy nigdy doznawać uczuć, z którymi nie jest nam do twarzy
- Anonymus
Gitara. Squier. 6 lat. Thrash, heavy i death. I do przodu!
Dążę ciągle do samorealizacji i rozwijania się!
Wieki wieki wieki mijają
Ludzie rodzą się i umierają!
Widzę, że znaczna większość tutaj kocha się w elektrykach. Ja od jakiś 2 lat, no 2,5 roku pocinam sobie na basie. Jakieś kapele są, ale nic konkretnego się nie urodziło..
Zaczynałem kiedyś od klasyka (niby przejściówka do akustyka, bo zamiast nylonu miała stalówki) przez elektryka, aż w końcu uznałem, że to jednak od zawsze się w basie kochałem.. <3
Obecnie czekam na gotówkę, żeby zasilić się konkretnym sprzętem:)
Pozdro!
Gitara Elektr. / rzadziej akustyk, niegdyś klasyk
Moja przygoda zaczęła się pod koniec szkoły podstawowej kiedy to poznałem kumpla - który w zasadzie skutecznie wkręcił mnie wtedy w klimaty punkrocka [The Offspring był pierwszym zespołem który polubiłem przez niego], wcześniej słuchałem jakiegoś techno, dance czy coś - od starszej siostry..
To nic że to był badziew - kopia indonezyjska Squiera, wtedy wydawało mi się że jest wypas! Do tego w zestawie pierdziawka 15 W Squier wzmak z wbudowanym przesterem.
któą wybrał sam nauczyciel ze szk. muz.
No i tak stopniowo przekabacałem się na coraz agresywniejsze gatunki. Wtedy jeszcze w wieku 13 lat pamiętam z tym kumplem znaleźliśmy starą rosyjską gitarę w pokrowcu gdzieś w garażu mojego dziadka - no i zaczęło się
Dzień w dzień brzdękałem w domu amatorsko, mama nie mogła znieść tego - więc zagadała do sąsiada po drugiej stronie ulicy [ nie raz było słychać przez okno jak gra w swoim pokoju na elektryku ] - żeby mnie trochę poduczył grać jak to wtedy ujęła "ładnie i z sensem". No i tak początkowo jakieś proste akordowe utworki typu Dom Wschodzącego Słońca, trochę dżemu, Hey Joe Hendrixa, itp - to co generalnie lubił mój starszy kumpel z naprzeciwka. On miał wtedy czarnobiałego - takiego jak Criss w avatarze Fendera Strata. Pamiętam że zajebiście podjarałem się jego gitarą i chciałem taką mieć!
Mój ojciec jak się o tym dowiedział - sprawił mi prezent na 14 bodaj urodziny i przysłał paczkę z usa - czarna gitarka z białą płytką, taka jak chciałem
Zajebiście się cieszyłem z tego!
No i w między czasie mama wysłała mnie też do szk. muzycznej [równo z rozp. 1 roku w gimnazjum] na gitarę klasyczną. Początkowo gralem na pożyczonej od kogoś, a potem dostałem hiszpańską nową gitarę cutaway z wcięciem Esteve
No i tak 3 lata pochodziłem do muzycznej, aż w końcu mi obrzydła..
Ciągłe wałkowanie i tłuczenie utworków z nut.. nic kreatywnego - tylko zwracanie drobiazgów na każdy detal, jak ułożenie ręki co do milimetra, paznokcie, postawa, itp itd.. i te cholerne nuty których czytać nienawidziłem!
Do tego inne zajęcia takie jak Teoria, Audycje muzyczne a potem w 3 klasie doszło pianino!
Nawet nie kończąc 1 stopnia, po 3 latach skończyłem edukację..
Postanowiłem pójść trochę w klimaty ciekawsze wtedy dla mnie - rock!
I tak oto na początku liceum przez kolegę z klasy poznałem innego kumpla który grał na elektryku już w jakimś zespole i aktualnie składał skład na nowo. I poszukiwal drugiego git. miedzy innymi.
Pomyślałem - czemu nie, spróbuję
i tak się zaczelo. Gralismy stricte garażowo ze starszym kumplem perkusistą, troche starszym basistą i tym zalozycielem w czwórkę. Potem zespół zmieniał skład, wywalaliśmy basistów którzy się opierdalali, perkusisót mielismy tez z 5 albo sześciu, potem sie kłócilismy razem, zakladalismy wlasne kapele - a potem znowu wrocilismy i gralismy razem jakis czas. W miedzy czasie dorobilem się lepszego wzmacniacza od tych jakie byly w salkach - Vox ad 50 vt, [całkiem znośnie gra]. Az w koncu nie cale 2 lata temu odszedlem od naszego najnowszego skladu z wokalistką, i reszty wladnie przez tego znajomego z którym najdluzej sie znalismy.. Zacząc ustawiać wszystkich, cwaniaować trochę, spieraliśmy się kto ma grać partie solowe a kto podkładowe riffy. Ja miałem trochę lepsze wyczucie skal i melodii do danych kawałków żeby tworzyć jakieś improwizacje i potem solówki, ale on koniecznie się pchał na gitare solową ;] nie spodobało mi sie to i to że tak cwaniakuje w zespole i odszedlem...
Pozostawilismy po sobie kilka kawałków z czego jeden ktory najlepiej wyszedl wrzucilismy na wrzute.
Oto on: http://w836.wrzuta.pl/audio/6w69...
Z perspektywy 2 lat wydaje mi sie on bardzo schematyczny, przewidywalny, prosty , brak jakiejś ciekawszej perkusji, przejść, troche monotonne i powolne, i nie ma ambitnych gitar w tym ;p Miał być do tego wokal żeński, ale wokalistka sie ociagala z wymysleniem tekstu i linii melod. i nie dograła. Wtedy bylismy podjarani tym kawalkiem
Calą partię obu gitar wymyslilem ja.
Pamietam ze calym zespolem przyjechali autem wtedy pod moj dom porozmawiac zebym wrocil itp... ale ja twardo ze nie! i Koniec.
Nie długo po tym kapela sie rozwaliła..
Ja mialem dluzsza przerwe nie grając z nikim, tylko w domu jedynie, potem stopniowo przez pracę i studia coraz mniej grałem.. coraz wiecej ten poczciwy Squ[rw]ier leżał i się kurzył.
Aż pewnego dnia załapałem bakcyla na nowo - kumpel mi naopowiadal ze ostatnio wpadl do niego znajomy z B.C.Richem Mockingbird Special i ze zaje. dobra gitara! Tak mnie napalił ze sam zaczale myslec o niej..
Nadazyla sie okazja kupic tą gitarę w niemieckim sklepie internetowym o polowe ceny rynkowej nową! Wiec szybko jakos kase zdobylem i łyknąłem wiosło
No i mam juz Richa od ok 8. mies. wzmak na razie ten vox caly czas, ale juz mi chodzi po glowie jakiś Head lampowy, moze nie Mesa odrazu ;p ale jakiś Peavey czy cos i paczka do tego. Ale to na razie plany lekko odległe.
Aktualnie gram ze znajomym stąd
+ wiolonczelistka. Muzyka którą ciężko określić jednym gatunkiem, ale taki rock lekko alternatywny z elementami celtyckich instrumentów ale i metalowych brzmień, za tydzień przesłuchujemy sztab wokalistek żeby wybrać 1 lub 2.
Kilka prototypów na kawałki mamy, jeden prawie skonczony, kilkanowych też, dużo tekstu na kawałki no zobaczymy może coś z tego wyjdzie jakiś koncert na wiosne może w jakimś poznańskim pubie/clubie
Huh, chyba mój najdłuzszy post, no ale nic, może komuś będzie sięchciało przeczytać ;p
Do grona PUA nie należę. Dla odmiany napiszę, że gram od ok. roku na pianinie (samouk). Od kilku miesięcy bardzo mało gram - ze względu na inne miejsce zamieszkania.
No no Rise fajnie hehe, my mieliśmy z 15 wokalistów ale nigdy się grupa nie rozpadła na szczęście byliśmy zgrana paczka...
Pamiętam jak przez kilka ładnych miesięcy graliśmy tylko muzę bez wokalu jedynie takie szeptanie do micro dla efektu.
Muzyka powinna zapalać płomień w sercu mężczyzny i napełniać łzami oczy kobiety.
— Ludwig van Beethoven
Tajemnica zachowania młodości na tym polega, że nie należy nigdy doznawać uczuć, z którymi nie jest nam do twarzy
- Anonymus
Jaka dominacja gitarzystów;) Ja gram na klasyku, ale amatorsko, choć wystarczająco dobrze, żeby zrobić wrażenie na kimś nieobeznanym z tematem;)
Periculum in mora.
Ja Tworze muzyke od 6 lat
Jeżeli jest jakiś miłośnik Fruity loopa mogę pomóc we wszystkim, Sound Forge też mam opanowany w 98% znam się troche na masteringu.głownie tworze muzyke HH, electro,freestyle , chilbeat. nie gram na żadnych instrumentach profesjonalnie. zajmuje się też djingiem od kilku lat, więc na sprzecie tego typu też się znam. Moją inpiracja jest muzyka z lat 80' pozdrawiam.
Klika moich produkcji jes tu na stronie http://turb0.mp3.wp.pl/
Nie są to jakieś hity, ale jak ktoś tworzy muzykę to wie, jak to jest:D
Pewnego dnia obudzisz się i okaże się, że nie ma już wystarczająco dużo czasu na zrobienie wszystkich rzeczy, które zawsze chciałeś zrobić. Zrób je teraz.
Gram na gitarze od 3 klasy gimnazjum , nadal mam braki które staram się nadrabiać. Umiem też amatorsko zagrać trochę na perkusji i keybordzie, niestety brak kasy nie pozwala na zakup tych 2 instrumentów.
Moją inspiracją są lata 80 a w szczególności glam rock,
Niestety nikt nie chce założyć ze mną zespołu..
Lepszy ze mnie basista niż PUA
Męskości nie mierzy się w centymetrach.
Sukces przed wysiłkiem tylko w słowniku.
Razem ze znajomymi założyliśmy zespół.Gramy od czasu do czasu(jak wszyscy zjadą się do miasta ze studiów itp.) ja śpiewam. Choć teraz powoli co raz lepiej idzie mi z gitarą. Zobaczymy jak będzie dalej
Możesz Wszystko !
Ja interesuje się muzyką elektroniczną od kilku lat, ściślej jest to muzyka house, głównie deep i tech house.
Od 4 lat djing, a od ponad roku produkcja muzyki (ableton).
Kocham muzykę... każdy rodzaj, jednak największą miłością darzę metal i inne ostre brzmienia... może dlatego, że jestem wokalistą.
Aktualnie poszukuję zespołu najlepiej metalcorowego, bo mój ostatni się jakiś czas temu rozpadł i strasznie mi brakuje spiewania.
Mocną zajawkę na muzykę załapałem jakoś po gimnazjum. Zaczynając od rapu kończąc na rocku, powiem Wam, że wszystko jest do posłuchania. Ale tak szczególnie to jara mnie muzyka elektroniczna, głównie odmiany house, ale też deep techno (Carl Cox) buja mną strasznie. Ostatnio zacząłem też nieco tworzyć i skleiłem nawet fajny secik. Teraz przydało by się stworzyć jakiś własny utworek