
Witam
stronke sledze juz dosyc dlugo ale dopiero teraz sie zarejestrowalem wiec hi all... no ale zaczynamy...
bylem z dziewczyna prawie 8 miesiecy byla wporzadku naprawde nie zaluje czasu spedzonego z nia (chociaz Ona pewnie mnie nie nawidzi za to co zrobilem) niezle sie dogadywalismy jednak facet to swinia i nigdy nie mialem oporow do spotkania sie z innymi w koncu nie zdradzalem jej aby rozmawialem:) Pewnego dnia jednak z moim jedynym przyjacielem bedac w obcym miescie przypomnialo mi sie ze znam tu pewna peiknosc:)
w roli ciekawostki dodam ze owa Pieknosc jest kolezanka dziewczyny ktora to do mnie swirowala kiedys a ja zobaczylem ze jednak ma fajniutka psiapsiolke:) wracajac do tematu...
no i postanowilismy sie przejechac a co nam szkodzi zadzwonilem wiecie jak to jest (hej jestes w domku dawno sie nie widzielismy co u Ciebie bla bla bla wez kolezanke bo nie jestem sam:])
okazalo sie ze dziewczyna jest swietna super sie z nia rozmawia i zaczynam czuc cos do niej mimo ze nizbyt tego chcialem... sprawa doszla tak daleko ze zostawilem dla niej swoj 8miesieczny zwiazek:/ ZAKOCHALEM SIE (dostrzegam tu roznice miedzy miloscia a zakochaniem)
az tu wczoraj w nocy rozmowa na temat jakis-Ona zaczyna plakac nie odzywa sie i wg... nawkrecalem jej jazd do tej slicznej glowki i w koncu dowiedzialem sie o co jej chodzi... no wiec powiedziala mi cytuję:"
jestem z Toba jest zajebiscie...siodme niebo,tesknie i wg
ale naprawde nie wiem czy Cie pokocham...przepraszam" to chyba jest zdanie ktorego najbardziej nie chcialem uslyszec....
stosowalem Wasze porady tzn romantycznie dzialalem tak aby ciagle o mnie myslala, bylem nieprzewidywalny a nawet kochalismy sie bardzo namietnie w domku nad jeziorem(ahhhh zimno nam bylo a ona miala aby koszulke i majteczki wiec co robic:) a propo cialko to ona ma takie jak w pornosach:pnigdy jeszcze nie kochalem sie z takim idealem, marze o tym dzien i noc:p)
no i co dalej... i dalej chyba zrobilem swoj najwiekszy blad tzn pokazalem jej ze mnie zdobyla:/ juz teraz to widze ze bycie na kazde zawolanie pisanie z nia codzinnie po 5 godzin itd to byla pomylka... ale w sumie nie wiem co robilem zle... mi sie wydaje ze najwieksze braki mam w wygladzie naprawde tak mysle bo juz nie wiem czemu tak sie stalo ze nie udalo mi sie jej poderwac i rozkochac z sobie... zawsze to bylo prostrze ale nie tym razem...
zranilem moja 8 miesieczna partnerke a teraz sam jestem zalamany... dzisiaj sie z nia spotkam i bede chcial zakonczyc ta znajomosc niech pozyje troszke bezemnie niech pomysli jak do jest bez Dajka... no ale sam nie wiem czy wytrwam bo mysle o niej w dzien i w noc...
pozdrawiam wszystkich
Odpowiedzi
cos mi nie gra w ostatnim
wt., 2009-06-16 09:59 — mateo1986cos mi nie gra w ostatnim akapicie...
bo ja taki rozklepany jestem
wt., 2009-06-16 11:02 — DarQ_bo ja taki rozklepany jestem teraz i nawet zrozumiec mnie nie mozna... chodzilo o to ze zastawilem ta pierwsza z ktora bylem 8 miesiecy dla tej... no i zranilem 1 a 2ga zranila mnie:P heh smiac mi sie chce jak czytam samego siebie:/
aaaa jeszcze jak rozmawiam z nia to mi mowi ze nie chce odemnie odchodzic i nie chce zebym ja to zrobil... pranie bani doslownie:/ ale w sumie ucieszylem sie jak mi to powiedziala...
Widzisz ja też miałem taka
wt., 2009-06-16 11:12 — SkorpionnWidzisz ja też miałem taka sytuację że przychodzę do mojej dziewczyny(to był 4 miesiąc bycia z nią) i widzę że coś jest nie tak wiec zapytałem
A ona:
- Nie wiem czy cie kocham. Tęsknie i bardzo mi cie brak ale nie wiem czy cie kocham.
Zdenerwowałem się troszkę i powiedziałem jej że nie mam ochoty być z kobietą która nie wie co czuje i chciałem wyjść zatarasowała mi drzwi ale i tak jej powiedziałem że może sobie płakać trzymać drzwi ale i tak wyjdę. Usiadłem spokojnie na łóżku patrzyłem jak płakała i czekałem aż mnie wypuści.
Wiem że zrobiłem wiele błędów w tym związku ale zrobiłbym jeszcze więcej gdyby nie ta stronka.
Jak dla mnie to ona zrobiła ci taki dobry ale dobry teścik żeby cie złamać . No bo jak ktoś tęskni, myśli, jest mu zajebiście itp. to nie wiem jak nie można kochać(no ale to może być moje błędne myślenie)
Na twoim miejscu(jak ją bardzo kochasz) nie zrywałbym z nią tylko dał jej do zrozumienia że nie masz ochoty być z kobieta która nie wie co chce i że nie chcesz żyć z świadomością o jej niepewności co do ciebie.
Ale pamiętaj nie sugeruj się tym kto co ci mówi, doradza(rady na pewno są dobre ale nie wiadomo czy dobre dla twojego przypadku) na tej stronie.
ja zapytam tylko dlaczego
śr., 2009-06-17 05:37 — frozenKAIja zapytam tylko dlaczego uważasz że największe barki masz w wyglądzie? gdzieś na tej stronie było o tym jakie znaczenie ma wygląd faceta... nie dołuj się chłopie że jesteś nieatrakcyjny bo wszyscy wokół zaczną tak o tobie myśleć!
dokladnie:) wczoraj bylem u
śr., 2009-06-17 11:40 — DarQ_dokladnie:) wczoraj bylem u niej porozmawialismy sobie i jest w miare spoko ale musze powiedziec ze staram sie teraz byc "panem" tej sytuacji tzn wiecie o co chodzi inaczej sie troszeczke zachowuje:) po tym co uslyszalem zmienilem troche podejscie do niej...
nie no nie uwazam siebie za atrakcyjnego czy nie po porstu moim zdaniem jestem normalny tylko zaznaczylem tam ze chyba o to chodzi bo sam juz nie wiem jaka moze byc inna przyczyna
aaa moim zdaniem(nie jestem moze tak doswiadczony jak inni uzytkownicy ale mam wlasna teorie) kazda kobieta jest inna i zadnych dziewczyn nie da sie porownac nawet
a ona jest kompletnie inna w sumie to ciagle sie poznajemy i zauwazam zawsze cos nowego... czasami na plus czasami na minus ale kto mowil ze bedzie latwo