
Dzień jak co dzień, wstaję rano, przeciągam się i wstaje, by dotrzeć do szkoły na czas. Ogarnięty wyruszam na lekcje, które powolnie mijaja jedna za drugą. Dziś rada i zatwierdzenie ocen w skutek czego większość lekcji jest przesiedzona. Pierwsza technika, gramy w karty, a obok mnie siada HB 8, która łapie mnie za udo.
Ja : Nie pozwalaj sobie za dużo (Zdejmuję jej ręke, jej mina wyrażała całe zdziwienie, nna HB 8, każdy chce ją choć dotknąć, a ja zabraniam jej dotykania mnie? Coś nie tak.)
Gramy dalej ona co chwile na mnie spogląda, a ja skupiam sie na grze. Widze jak jej ręka znów idzie w moją stronę.
Ja : Rączki przy sobie.
Mijają kolejne lekcje, na jednej z przerw łasi sie, próbuje mnie dotykać, ja na nic jej nie pozwalam. Wchodząc na lekcje łapie mnie za tyłek i dostaje porządnego klapsa, a do ucha wyszeptuje jej "Nie obmacuj mnie". Pięć godzin lekcyjnych minęło, a nauczyciele poszli zatwierdzać oceny. Ja wracam do domu, rzucam plecak i uwalam się na łóżko, chwile leże, telefon zaczyna dzwonić (A to ona, ja to ja)
Ja : Halooo?
A : Dreamer?
Ja : Przy telefonie.
A : Co dziś robisz? Bo mój brat jedzie do K*****, to zabrałabym się z nim i spotkalibyśmy się?
Ja : Wiesz mam napięty plan, ale poczekaj sprawdzę w grafiku (Chwila przerwy). Jednak dam rade Cie wcisnąć, będe gotowy na 15, tylko ładnie sie ubierz 
A : hehe, okej. To do zobaczenia.
Ja : Narazie.
Godzina 14:56 dostaję sms'a : Ja już jestem czekam pod *****. Wstaję z fotela, zakładam buty i wychodzę z domu. Bez pośpiechu zmierzam w wyznaczone miejsce. Doszedłem, rozglądam się i stoi moja piękna HB 9 w któtkiej spódniczce i całkiem sporym dekoldem.. Uśmichając się, podchodzę do niej i wyciągam ręke, ona z zawiedziona mina, zbliża się do mnie i całuje w usta. Tu zaczyna się krótka rozmowa
A : Co u Ciebie? Dawno sie nie widzielismy, czemu nie odpisujesz mi na sms'y?
Ja : U mnie bardzo pozytywnie, poprawiłem wszystkie oceny, które sobie wyznaczyłem. No troche czasu minęło, a co do sms'ów to nie przepadam za sms'ami, jeżeli masz ochote porozmawiać to zadzwoń a jak będe miał czas i chęci to odbiore 
A : hehe okej, a właściwie to gdzie idziemy?
Ja : Przed siebie (tu nie pamiętam co dalej powiedziałem.
Rozmowa się ciągnie, kino też jest. Nie mam ochoty za bardzo na spacerowanie, akurat przechodzimy obok mojego bloku i klatki, łapię ją za nadgarstek zaciągam do klatki bez większego oporu. Wchodzimy po schodach, pyta się czy jestem sam w domu, odpowiadam, że tak, widzę lekki uśmiech na jej twarzy. Otwieram drzwi, wchodzimy. Siada na łóżku, ja przynoszę szklanki i picie, nalewam i stawiam u siebie na biórku. Czekała jak jej podam, ale nie ma tak dobrze wstała, wzięła picie i siada mi na kolanach.
Ja : Na jaki film masz ochote?
A : Horror.
Ja : Ok, będzie komedia 
Włączam jakiś film, żeby tylko leciał, biorę ją na ręce tak jak sie wnosi panny młode przez próg dzwi. Rzucam na łożko, kładę sie obok niej i obejmuje. Zaczynam jakąś rozmowę, trwa ona krótko, bo za chwile mam jej język w buzi, całujemy sie. Kładzie sie na mnie, a ja zaczynam to co lubie najbardziej. Całuje ją za uchem, po szyi, ciągne za małżowinę, słysze jak zmienia się jej tempo oddechu, chce rozpiąc stanik ale nie daje. To mi się spodobało, bo dla mnie to nie frajda, gdy na pierwszym spotkaniu moge zrobić wszystko (jak się poznawalismy to była z koleżankami) Pocałunek dalej trwa, ręką "jeżdżę" po wewnętrznej stronie jej uda : Najpierw powoli ide w strone cipki, a gdy jestem blisko, szybko zjeżdżam w dół i z każdą próba jestem coraz bliżej. Nie widzę oporów wieć przechodzę do masowania przez majtki i przezroczyste rajspotki, najpierw powoli a poźniej coraz szybciej, czuje, że zrobiło sie tam mokro, przyspieszam, mocno ściska mnie za rękaw od koszuli, późzniej za nadgarstek. Zapałiła się jej lampka stop bo zabrała ręke, a ja z tekstem, że rozumiem, to dzieję sie za szybko czy jakoś tak, ona się uśmiechnęła i ja przytuliłem. Pózniej poszliśmy na pizze, zadałem jej pytanie :
Ja : Uważasz całowanie za zdrade?
A : Tak. Ale jeszcze zalezy w jakich okolicznosciach się to dzieje i czy chłopak ma dobre wytlumaczenie.
Ja : Czyli Twoim zdaniem całowanie podlega wytłumaczeniu?
A : Po części tak.
Ja : To jakie musi być to wytłumaczenie
A : blablablablabla...
Ja : Rozumiem, bo moim zdaniem zdrada to zdrada, nie ma żadnych wytłumaczeń.
Później zszedłem na tematy damsko - męskie. Mówiła coś o chłopakach, nie pamętam dokładnie co, i zacząłem temat.
Ja : Dlaczego się ze mną umówiłaś? Musiałaś przyjechać specjalnie do K*****.
A : Zamyśliła się.
Ja : Przyznaj się, że nie znasz odpowiedzi na to pytanie
A : No a Ty dlaczego?
Ja : Wydajesz sie być interesującą osobą i chcę sprawdzić czy tak jest, czy może mi się tylko wydaje. A co ze mną?
A : Masz wszystko to, czego pożądam, mimo że jeszcze dobrze się nie znamy.
Dzisiaj mi się jeszcze kilka pojedynczych akcji przypomniało więc dopisze je :
1. Siedzimy na przeciw siebie, ona obejmuje mnie nogami (chyba każdy się domyśla o co chodzi).
Ja : Jak sie tak uśmiechnęłaś to mi kogoś przypominasz tylko nie mogę sobie przypomnieć kogo (chwila namysłu, serio mi kogoś przypominała, nie mam co powiedzieć więc kontynuuje) Już mam! Moją babcie.
A : To Twoja babcia jest tak atrakcyjna? 
Ja : (Zaśmiałem się) Nie dla mnie.
Zaczęła mnie dotykać, czekała jak pękne i zacznę ja całować. Zbliżyłem się do niej, jeden centymetr od jej ust, zamierza mnie pocałować, a ja się odsunąłem. Minę miała zdziwiona. Położyłem się, a ona wtedy na mnie i znów kiss, troche ją całowałem za uchem itp. ale nic poza tym.
O 21 wróciliśmy do mnie po jej torebke. Właczyłem muzyke, położyłem się ona usiadła na mnie i śpiewaliśmy dla siebie patrząc sobie w oczy, nutka romantyzmu. O 21:40 odprowadziłem ją bo przyjechał po nią brat, dostała porządnego buziaka, pierwszy przerwałem. Wszystko dobrze się potoczyło. Dzień udany.
Odpowiedzi
Bardzo fajnie się czytało,
pt., 2011-06-10 21:53 — Mr SuccessBardzo fajnie się czytało, tak dalej
Mlody dziewczyna jest w moim
sob., 2011-06-11 06:50 — dreeamerMlody dziewczyna jest w moim wieku, może źle to ujęła, ale sens ten sam chyba.
Chodzi o błąd ortograficzny.
sob., 2011-06-11 08:14 — PazChodzi o błąd ortograficzny. Pisze się "pożądanie". Z resztą ortów jest tutaj kilka. Ale blog jest bardzo pozytywny, tak trzymać
Dremear - jest ok, alee.....
pon., 2011-06-13 12:43 — skautDremear - jest ok, alee.....
opowiedz mi o tym: (i bron boze sie nie czepiam)
'Ja : Uważasz całowanie za zdrade?
A : Tak. Ale jeszcze zalezy w jakich okolicznosciach się to dzieje i czy chłopak ma dobre wytlumaczenie.
Ja : Czyli Twoim zdaniem całowanie podlega wytłumaczeniu?
A : Po części tak.
Ja : To jakie musi być to wytłumaczenie
A : blablablablabla...
Ja : Rozumiem, bo moim zdaniem zdrada to zdrada, nie ma żadnych wytłumaczeń.' -
- co to mialo byc ? to jakis rodzaj kwalifikacji czy najnormalniej w swiecie chciales sobie tylko o tym porozmawiac ? tylko po co ? wydaje mi sie, ze choc troche znasz kobiety... wiec wiesz co takie krzywe tematy moga jej zrobic w nieodpowiednim momencie w glowie ?
w sumie to niech robia co chca, zastanawiam sie tylko skad i po co taki temat, zamiast ja bardziej rozpalac, lub chlodzif lub etc....
'Później zszedłem na tematy damsko - męskie. Mówiła coś o chłopakach, nie pamętam dokładnie co, i zacząłem temat.
Ja : Dlaczego się ze mną umówiłaś? Musiałaś przyjechać specjalnie do K*****.
A : Zamyśliła się.
Ja : Przyznaj się, że nie znasz odpowiedzi na to pytanie
A : No a Ty dlaczego?
Ja : Wydajesz sie być interesującą osobą i chcę sprawdzić czy tak jest, czy może mi się tylko wydaje. A co ze mną?
A : Masz wszystko to, czego pożądam, mimo że jeszcze dobrze się nie znamy. ' -
- no i dreamer potrzebuje DEKLARACJI ..... chce wiedziec na czym stoi, a to ona powinna o to zabiegac i ona o tym non stop myslec... to ona nigdy nie powinna byc niczego pewna w stosunku do Ciebie. ma sie zastanawiac czy chcesz ja jako kolezanke, czy juz jest Twoja dziewczyna...
a Ty sobie sam krecisz sznura... bo niby fajnie jej powiedziales 'co jak i gdzie', ale ze Ty zaczales o tym rozmowe..... jak widac sama sie zdziwila.... co to za pytanie 'a co ze mna ?' .... no powiedz mi.. jak to brzmi....
wygladasz na kumatego zawodnika, mozesz mi odpisac, ze 'nie ta to inna' - luz blues.
chce Ci tylko zasugerowac, ze nigdy nie ma tak dobrze, zeby nie moglo byc lepiej.
Ok, rozumiem. Ja jestem
pon., 2011-06-13 12:54 — dreeamerOk, rozumiem. Ja jestem otwarty na wszelką krytykę. Dobrze, że mi to napisałeś, bo takto myślałem, że wszystko dobrze zrobiłem, a tak dalej mam motywacje do doskonalenia się. Jeżeli chodzi o ten pierwszy dialog, to była to wymiana zdań na dany temat. Ona była dość rozpalona, zanim do mnie przyjechała, bo tylko jak weszliśmy do mnie zaczęła mnie całować
. A w drugim, nie chodziło o deklarację, nie mam zamiaru wchodzić w nią w związek, wiem, że jej sie podobam, bo jeżeli nie to nie fatygowała by się do mnie. Tak szczerze, to spytałem się o to z ciekawości czy będzie umiała odpowiedzieć mi na to pytanie. Przyznaję CI rację, że nie potrzebnie powiedziałem, dlaczego się z nią umówiłem. Nie popatrzyłem na to z tej strony, w końcu gdybym nie dał jej dosłownej odpowiedzi, myślała by nad tym. Podrywam dziewczyny dla zabawy, jeżeli zrobię coś z nią źle, to napiszę sobie jakie błędy popełniłem z nią, a nastepnym razem będzie lepiej - tak to traktuję.
Świeeetne, konkretne i bez
pon., 2011-06-13 14:32 — NWAŚwieeetne, konkretne i bez opierdalania się.
Właśnie się dowiedziałem, że jesteś w moim wieku i jestem porządnie zdemotywowany, bo ja nawet nie miałem okazji, żeby zrobić to, co Ty