Dzień jak co dzień, wstaję rano, przeciągam się i wstaje, by dotrzeć do szkoły na czas. Ogarnięty wyruszam na lekcje, które powolnie mijaja jedna za drugą. Dziś rada i zatwierdzenie ocen w skutek czego większość lekcji jest przesiedzona. Pierwsza technika, gramy w karty, a obok mnie siada HB 8, która łapie mnie za udo.