Witam, opiszę tu na blogu mój pierwszy dzień działań. Jako iż na dworze spoko pogoda, to skoczę do miasta- aby załatwić parę spraw. Od razu jadę, nie zamierzając podrywać na siłę, ale cały czas się rozglądałem w celu wypatrzenia targetów. Spokojnym krokiem, pewny siebie idę przez miasto (tak dla niejasności mieszkam na obrzeżach miasta). Mijają mnie albo pary- nie zaczepiam ich, oraz starsze kobiety, hm tak z 30+. Myślę sobie, co jest do cholery, już 12 a tu nic... Dobra, ciągle optymistycznie do tego podchodzę i ciągle z nadzieją, że na pewno jakieś będą
Sprawy załatwione a tu nic, to wracam na chatę. Stoję przy pasach, patrzę a po drugiej stronie ulicy stoi HB7 z matką, kurna samochody jadą to nie będę jak głupi przebiegał, aby tylko zagadać do niej. W końcu zielone, idę pewnym krokiem, a tu mi ucieka (wsiadła do autobusu, niestety nie zdążyłem). Trudno się mówi. Stoję na przystanku trochę bez życia i myślę co jest nie tak. Tak się zamyśliłem, że mija mnie HB9 w miniówie, zanim się ogarnąłem aby podbić to już była w **** daleko. Wsiadam do autobusu i wracam na chatę.
Gdzie te laski??? żadnej w wieku 17-21 =/
To tyle z dzisiejszego dnia. Chyba muszę wbijać do miasta koło 16-17, jutro znów lecę, bo coś trzeba spróbować wyrwać (laski a nie jakieś chwasty).
Pozdrawiam, Patryk
Odpowiedzi
cos excusami smierdzi troche
pt., 2010-08-06 17:11 — Sagułarocos excusami smierdzi troche
Dokładnie, wymówki... Nie
pt., 2010-08-06 21:49 — poczatkujacyDokładnie, wymówki... Nie koniecznie musisz od razu wyrwać, żeby wyruchać, trzeba było zaczepić, pogadać i z uśmiechem odejść
Widze ze mieszkasz w
pt., 2010-08-06 22:28 — Włodek 3Widze ze mieszkasz w Szczecinie... Chłopie ja tam byłem jakieś 3 miesiące temu to myślałem ze sobie kark skręce tyle zajebistych dup sie tam kręci... :D
P.S Chłopaki mają racje... Wymówki tkwią w Tobie