Witam, opiszę tu na blogu mój pierwszy dzień działań. Jako iż na dworze spoko pogoda, to skoczę do miasta- aby załatwić parę spraw. Od razu jadę, nie zamierzając podrywać na siłę, ale cały czas się rozglądałem w celu wypatrzenia targetów. Spokojnym krokiem, pewny siebie idę przez miasto (tak dla niejasności mieszkam na obrzeżach miasta). Mijają mnie albo pary- nie zaczepiam ich, oraz starsze kobiety, hm tak z 30+. Myślę sobie, co jest do cholery, już 12 a tu nic... Dobra, ciągle optymistycznie do tego podchodzę i ciągle z nadzieją, że na pewno jakieś będą