
Potrzebująca osoba trafiająca na materiały dotyczące uwodzenia serwuje sobie swoiste pranie mózgu. Pozytywnym aspektem owego zabiegu staje się to co wg mnie stanowi esencję tego co najważniejsze w uwodzeniu, czyli zmiana przekonań, poznanie wartościowych cech, które warto wypracować oraz przede wszystkim wyzbycie się frajerstwa i iluzji. Za, to cenię podrywaj.org, gdzie Gracjan przedstawił wartości uniwersalne, które bez względu na wszystko zawsze będą wartościowe i pożądane nie tylko przez kobiety, ale na każdym szczeblu życia codziennego. Iluzje niestety zostają również wtłaczane, głównie przez tą bardziej komercyjną odsłonę "PUA", wszelkie dziwne systemy i szkoły uwodzenia.
Do czego pije? Wielu, zdaje się zapominać, że to przede wszystkim biznes żerujący na nieudaczności potrzebujących. O tym pisać można równie wiele jak w materiałach, które właśnie krytykuje, a i tak większość (póki co) się nie zgodzi. Zamiast tego polecam lekturę książki "Gra", która nadal jest w dużym stopniu aktualna, jeśli chodzi o branżę pick up. Z mojego punktu widzenia nie jest to typowe wydawnictwo o uwodzeniu, a pozycja, która paradoksalnie pokazuje całą szopkę i maskaradę, która stoi za tym cyrkiem. Mamy tam "społeczność" - kółko wzajemnej adoracji samozwańczych "artystów" i "sztukmistrzów". Osoby w głębi duszy pełne kompleksów i depresji. Projekt Hollywood świetnie przedstawił całą tą maskaradę dumnie określaną mianem stylu życia. Banda aspołecznych dziwaków mieszkająca w szafach wynajętego domu, strojąca się na clownów mechanicznie polująca na numery, jakby to miało jakiekolwiek znaczenie. To jest właśnie ten styl życia "prawdziwego" uwodziciela? Robienie z siebie pajaca tylko po, to by za wszelką cenę się wyróżniać i zaczepianie biednych kobiet na ulicy bez względu na możliwy zaistniały kontekst sytuacji i oznaki zainteresowania? Myślałem, że jest nim ogólny samorozwój, hart ducha i dążenie do poprawy jakości prawdziwego życia, czyli coś, co automatycznie uczyni nas atrakcyjnym i wypracuje pożądane cechy, które trenerzy uwodzenia próbują od tak przylepić totalnym frajerom i nieudacznikom. Oczywiście, możesz być w tym dobry, jednak nadal pozostaniesz aktorem i na dłuższą metę nie pociągniesz tej maski stąd też tak wielkie parcie na "błyskawiczne uwodzenie". Jeśli w to uwierzyłeś, to powodzenia. Dzięki temu zostaniesz kolejnym pajacem macającym każdą koleżankę (w końcu eskalacja najważniejsza!!!) i zaczepiającym dziewczyny na ulicach i w sklepach niczym jakiś roznosiciel ulotek z oklepanym otwieraczem w celu wyżebrania numeru, który zaraz potem możesz sobie wsadzić w dupę. Oczywiście jest to początkowo fajne, bo pozwala przezwyciężyć nieśmiałość, podnieść pewność siebie i w gruncie rzeczy jest to fajna zabawa, jednak, czy na pewno o to w tym wszystkim chodzi? Ile statystycznie ugrasz coś w ten sposób? Wystarczy nawet poczytać blogi na stronie i nie trudno wywnioskować, że większość raportów, to pieprzenie kończące się na wyżebraniu numeru od jakiejś zakłopotanej dziewczyny i "domyku". To jest dobre i efekciarskie, ale dla tych wszystkich szkół uwodzenia, bo pozwala szybko pokazać pozorne efekty, które z prawdziwymi oczekiwaniami i tym co nam pierwotnie obiecywano mają niewiele wspólnego. Czy pajacowanie po galeriach dumnie nazywane "day game" nie lepiej zamienić na coś bardziej wartościowego dla nas, czyli jakieś zespołowe hobby, sporty albo działalność w jakiejś fundacji, czy czymkolwiek innym skupiającym jakąś ilość ludzi dookoła? Za jednym zamachem rozwijasz siebie, tworzysz ciekawy styl życia, a do tego zyskujesz zdecydowanie lepsze okoliczności i warunki na poznanie kogoś wartościowego niż męczenie przypadkowych osób na zakupach niczym świadek Jehowy, czy inny akwizytor.
Powracając do tematu iluzji to, jak strona Gracjana, czy filozofia BadBoya pozwala odesłać je w zapomnienie, tak szeroko pojęte PUA na ogół sprytnie zastępuje je nowymi, które sugerują, że nieistotny jest wygląd, stan posiadania, a my możemy zdobyć każdą kobietę i bez względu na wszystko ewentualna wina leży po naszej stronie, a reszta, to nasze żałosne tłumaczenia. Z jednej strony jest to dobre, bo skutecznie pozwala na wyzbycie się wymówek i działanie wręcz z fanatycznym zacięciem, ale nadal jest to kolejny przykład działania marketingu PUA. Podobnie jest z tym całym parciem na negi, chłodniki i shit testy. Czasami, po prostu dziewczyna nie jest zainteresowana, a "shit test", to łagodne, dyplomatyczne powiedzenie "mam cię w dupie" i już", nie jest to żadne "testowanie ramy" wielkiego samca alfa za jakiego chcecie niezłomnie uchodzić. Całe, to parcie na łamanie rzekomych oporów paradoksalnie tylko zbliża Was tylko do bycia potrzebującym, czego przecież tak bardzo się wystrzegacie. Zamiast, więc wymyślać niestworzone rzeczy i zgłębiać się w coraz, to dziwniejsze techniki podrywu proponuje na chwilę powrócić do wcześniejszych "iluzji" i owy czas przeznaczyć właśnie na poprawę wyglądu, odżywianie, sport, czy rozwój zawodowy. Nie jest to przecież nic poza Waszym zasięgiem. Fakt, wymaga o wiele więcej pracy, zaparcia i motywacji niż ładowanie się głupotami z poradników o uwodzeniu, ale gwarantuje, że zyskacie na tym w każdej dziedzinie, a profit będzie na tyle mocny i długofalowy, że szybko zapomnicie o głupotach typu kotwiczenie stanu emocjonalnego, bycie spójnym ze sobą (wtf?!?!), czy chwilowa pewność siebie. Te rzeczy powinny wynikać z waszego stylu życia i osobowości, a nie być tylko pieprzoną pozą, łatkami, które mniej lub bardziej skutecznie można od tak sobie zaadaptować. Tak, to niestety nie działa. Powodzenie w stosunkach z kobietami jest tylko następstwem wielu wypadkowych. Twój wybór, czy zyskasz, to dzięki prawdziwie wartościowemu życiu i wypracowaniu osobowości ze stali, paradoksalnie zajmując się czymś innym niż uwodzenie, czy będziesz wolał pisać kolejne "field reporty" opowiadające o tym jak z kumplem po szkole ścigałeś dziewczyny w Tesco.
Pamiętaj, że Pick Up, subkultura uwodzicieli i cała otoczka temu towarzysząca, to komercyjny wytwór ówczesnych czasów, do tego dość daleki Polskim realiom. W czasach Twojego ojca, czy dziadka nic takiego nie było, a, mimo to ludzie się ruchali, a o ich atrakcyjności stanowiło coś więcej niż truizmy, sześciany i bazarowa błyskoteka. Jak myślisz, co takiego? Zamiast zajmować się pierdołami dojdź do tego, a zyskasz wiele więcej niż wszelkie "Mystery Method" i inne cuda na kiju są w stanie Ci dać. Pamiętajcie, że to wszystko, to tylko zabawa. Nie warto dorabiać do tego większej filozofii, czy stylu życia, bo to Was prędzej, czy później zgubi, podobnie jak bohaterów wspomnianej wcześniej "Gry" na czele z Mysterym. Dość już czytania głupot w Internecie typu "minusy bycia PUA", czy przechwałek ze strony 17-20 letnich chłopców, samozwańczych artystów podrywu, którym nawymyślało się, że od kilku szkoleń i ebooków złapali Pana Boga za nogi, a spenetrowanie paru młodych szparek świadczy o ich absolutnej zajebistości
. Ogarnęła mnie zarazem przykrość jak i śmiech jak podziwiany tu Hoon przyznał się do minusów takiego stylu życia i sporządzenia długiej listy rzeczy, metod i technik w dziedzinie uwodzenia, które zgłębił. To jest jakaś komedia. Który prawdziwy wiodący interesujące życia facet by się posuwał do takich głupot? Proponuje nieco więcej dystansu bo to całe PUA, niezależnie od efektów z płcią przeciwną robi ewidentnie niektórym wodę z mózgu. Bądźcie najpierw ludźmi a dopiero później alpha, pua i kim tam jeszcze chcecie. W tym wypadku racje mają Ci twierdzący, że na pewnym etapie "społeczność" jest lepiej po prostu opuścić. Wszystko co na prawdę ważne, wartościowe i ponadczasowe napisał Gracjan i kilku innych prawdziwych chłopów pokroju Davida X czy BadBoya a nie pajaców w butach na koturnie i puszystych kapeluszach. Czytając ciągle fora, nowe poradniki pakujemy się w coraz większe marketingowe gówno stworzone w jednym celu jakim jest zarabianie kasy na szkoleniach i wydawnictwach prezentujących coraz to nowsze, bardziej rewolucyjne metody wielkich ruchaczy i "uszczęśliwiaczy" kobiet. Słowem końcowym im wszystkim dedykuje cytat człowieka, którego styl życia i historie przyćmiewały ich najlepsze puowskie wojaże ubrane w całą żenującą otoczkę hb, shb, kc, ons, shittestów, afc i Bóg wie czego jeszcze:
"Facet potrzebuje wielu kobiet tylko wtedy, kiedy żadna z nich nie jest nic warta. Można utracić tożsamość, pieprząc się na prawo i lewo."
Czekam, więc na krytykę. Być może jestem kolejnym "excuserem". Cóż, w przeciwieństwie do wielkich samozwańczych artystów, narcyzów, kryptogejów i innych sztukmistrzów nie jestem nieomylny, a moja racja nie jest najmojsza. Uwielbiam poznawać odmienny punkt widzenia innych inteligentnych ludzi także niecierpliwie czekam na wszelką krytykę i spostrzeżenia.
Odpowiedzi
Dla mnie blog bardzo
ndz., 2011-10-09 22:17 — MCJ91Dla mnie blog bardzo konkretny, szczerzy i niestety trafny, ostatnim czasem zaczeły mnie nachodzić podobne rozkminy. Cała ideologia bycia nagrodą, stawiania się ponad kobietę, to jest chore. Znaczy powiem tak, to jest słuszne, ale w umiarze, męzczyzna nie powinien dawać się poniżać i tyle. Tak samo okazywanie że nam zależy, w normalny sposób, wd mnie również nei jest niczym złym. We wszystkim trzeba znaleźć złoty sposób. Opisałeś "eskalacje dotyku" na wszystkie koleżanki, mogę to porównać do moich ostatnich wyczynów, które mogły się skończycćutratą kilku naprawdę ciekawych znajomości, Dobrze że w ostatniej chwili się ogarnałem.
Zamiast uczyć się o jakiś głupotach, typu NLS, czy inne podprogowe dziadostwo, wole zapisać się na zajęcia z koszykówki, powrócić do tańczenia hh i poprostu traktować kobietę jako interesująca istotę, która chce poznać i dać jej swoje szczeście.
No chyba, że ktoś ma ambicje do końca życia podrywać panienki na dyskotekach, uprawiając taktykę na kilka frontów, liczać ze w końcu któraś desperatka się z nim umówi. Jednak, nawet w tej kategorii myślę, że jest na tym forum niewielu facetów, którzy mogą się poszczycić takimi zajebistymi statyskami, ile to oni hb10, takich ostrych suk nie wyrwali.
Dobry blog, pozdro
"wole zapisać się na zajęcia
sob., 2011-10-15 14:09 — Przemo"wole zapisać się na zajęcia z koszykówki, powrócić do tańczenia hh i poprostu traktować kobietę jako interesująca istotę, która chce poznać i dać jej swoje szczeście"
A nie lepiej znaleźć złoty środek? I koszykówka i tańczenie, a do tego trenowanie pick-up. Od tego co napisałeś kobieta się sama nie pojawi. Z autopsji wiem, że pasja i osiągnięcie ogromnych sukcesów w tej dziedzinie, a także w sferze zawodowej, kobiet z nieba nie zrzuci. To jest mylne myślenie, które widzę zarówno Tobie jak i autorowi wpisu mocno przyświeca.
Czasami mam wrażenie, że tak piszą osoby, które nigdy nie miały problemów z kobietami (albo im się wydaje że mieli) i nie są w stanie zrozumieć tych "urodzonych nieudaczników". To że u Was coś działa czy jeszcze paru znajomych, to nie znaczy że działa u wszystkich. Jak to bardzo fajnie ostatnio Tical ujął - czynnik ludzki to ogromna ilość zmiennych, często na poziomie logicznym bardzo trudnych do wytłumaczenia
Nigdy wcześniej nie
ndz., 2011-10-09 22:58 — sleshNigdy wcześniej nie zamieniliśmy ze sobą słowa, podejrzewam, że nigdy też się na tej stronie nie spotkaliśmy. Aż do teraz. Osobiście dla mnie trafiłeś w sedno. To wszystko tak naprawdę zatraca nasze, naturalne "ja". Kiedyś chłonąłem wszystkie materiały jak szmata, zrobiło mi to niezły kisiel z mózgu. Dochodziło do tak popierdolonych sytuacji, analiz, że nawet nie chcę do tego wracać. Pewien czas temu (kilka tyg) odszedłem ze społeczności, przestałem masowo czytać ebooki, blogi. Czuje się lżejszy, nie czuje jakiejś chorej presji, że muszę być tak i owaki, żeby być zajebisty. Przestałem się wywyższać, cwaniakować. Większość źle interpretuje zawarte tutaj wskazówki. Tworzą zły obraz "prawdziwego mężczyzny". Ja też się do nich zaliczałem. Z perspektywy czasu myślę, że to właśnie doświadczenia pomogły mi prawidłowo odebrać przesłanie m.in. Gracjana. Jednemu zajmie to 6 miesięcy, drugiemu 2 lata. Najważniejsze,żeby wszyscy dotarli do mety i czuli się swobodnie ze sobą. Props!
Miałem podobnie... Myślę ,że
śr., 2011-10-19 21:13 — MrDanisz95Miałem podobnie...
Myślę ,że tego nie wytłumaczysz jako tako ,tylko każdy musi sam do tego dojść i to sobie uświadomić. Też miałem podobnie i sądzę ,że po jakiś głębszych przemyśleniach każdy do tego dojdzie i tego wszystkim życzę
Pozdrowienia
Ja jestem 'za', i masz u mnie
ndz., 2011-10-09 23:06 — rzemykJa jestem 'za', i masz u mnie plusa, piątkę, czy jakiekolowiek inne 'lubię to'.
Ale jutro rozpęta się tutaj burza..
Dokładnie to samo chciałem
pon., 2011-10-10 18:54 — JacekDrwalDokładnie to samo chciałem napisać na temat awatara.
Wpis który nie
pon., 2011-10-10 08:57 — dickinsonWpis który nie zrewolucjonizuje strony podrywaj.org, ponieważ za duży jest popyt na nowych użytkowników i forum zapierdala jak oszalałe - co jest plusem.
Blog mądry, niosący prawdę. Wpisy i lekcje gracjana + swoje samozaparcie i kreatywność bije na łopatki wszystkie schematy NLS'y triki i sriki przekombinowane wyuczone techniki. Tak to prawda. Ale nie zgodze się z tym ze podchodzenie do ludzi, łamanie stereotypów jest żenujące. To jest dobra zabawa a idzie przy tym poznać i rozkrecić znajomość z kobietą.
Oczywiście jest na tej stronie dużo blogów science-fiction - tak jak napisałeś, że kazdej laski nie wyrwiesz, ze kazdy ST nie musi być ST tylko szczerym prawdziwym spierdalaj nie chce Cie poznawać - te blogi są lekarstwem i mówią ze możesz mieć każdą kobietę i w każdej możesz zrobić kisiel z wnętrzności i każdą zlewkę masz w dupie - gówno prawda...
Oczywiscie blogi motywujące, niosące naprawde wartosciowa wiedzę wiedzę o takich użytkowników jak np Saverius, Marso, Salub, Tical, Gen Bruno Bane i paru innych są niesamowite.
Nie powiedziałem, że
czw., 2011-10-13 18:48 — SemperFiNie powiedziałem, że podchodzenie do kobiet jest żenujące, jeśli tylko kontekst sytuacji jest odpowiedni. To kwestia wyczucia i wyobraźni. Żenujące jest dla mnie latanie po galeriach z odgórnym nastawieniem, że trzeba coś wyrwać.
"Umiejętność odrzucania przez
sob., 2011-10-15 14:31 — Przemo"Umiejętność odrzucania przez niego rzeczy, które go nie interesują, śmieszą czy z którymi się nie zgadza."
A jeżeli ktoś ma mylne wyobrażenie na temat przeczytanych czy zasłyszanych informacji, wskazówek i śmieszy go to, co nie powinno śmieszyć oraz odrzuca to czego nie powinien odrzucać?
ps. często wpisy tych "nawróconych" z PUA do normalnego człowieka, czyli tych których mam wrażenie się tutaj bardzo wysoko ceni, pokazują, że do bycia prawdziwie atrakcyjnym facetem wystarczy """inteligencja, kreatywność, spontaniczność""". A co jeśli ktoś którejś albo wszystkich z tych cech nie posiada? Tych nazwijmy umiejętności nie kupi przecież w sklepie ani nie wyuczy się jakimiś ćwiczeniami czy barwnym stylem życia
Mnie się wydaje, że zbytnio
pon., 2011-10-10 10:14 — TiutiurlistanMnie się wydaje, że zbytnio skupiłeś się na skrajnościach. Oczywiście ludzi jadących po bandzie jest cała masa i nie chodzi mi nawet o wymienianej przez ciebie "śmietance" pokroju Mystery'ego czy Style'a, a o niedoedukowanych pozerów, myślących, że złapali Boga za nogi i dumnie obnoszą się, że są PUA.... ale... Człowiek inteligentny, który nie potrafi radzić sobie z kobietami, właśnie dzięki tego typu szkoleniom, książkom, czy DG w Biedronce z doświadczonym kumplem, będzie mógł wynieść najbardziej wartościowe porady i zachowania. Złudnym celem dla wielu pseudopodrywaczy jest "zaliczenie" jak największej ilości kobiet. Prawdziwym celem powinno być budowanie pewności siebie, rozgryzanie tajemnic kobiecej psychiki i swoboda oraz luz w relacjach damsko-męskich.
Sam zanim zarejestrowałem się na stronie Gracjana,doceniłem ten portal, dlatego że Gracjan unikał pojęć PUA, przez co był bardziej prawdziwy i budzący zaufanie w tym co mówi, w odróżnieniu od innych stron gdzie pełno było sztucznych IOI'ów, HB, LTR, bla bla bla.
Moim zdaniem Twój blog powinien był połączony z ostatnim blogiem McBoba, który pisze o różnicach w pewności siebie i cwaniactwie i obydwa blogi powinny stać się lekturą obowiązkową dla tych, którzy przyszli tutaj nie radząc sobie z dziewczyną "idealną", a wychodzą polować na numery w Groszku i wynoszą nie te wartości, po które przyszli...
Świetny wpis! Dorzucając
pon., 2011-10-10 13:20 — PuC3KŚwietny wpis!
Dorzucając swoje 3 grosze- popieram w pełni Twoje słowa. Nawiązując do treści: W moim przypadku również dostrzegłem zmianę swojego stylu bycia. Zauważyłem, że w okół jest mnóstwo pięknych kobiet, niekoniecznie każdą trzeba pieprzyć i podrywać w stylu tu opisanym. Warto pamiętać, iż koleżanki koleżanek również mają koleżanki w związku z tym łańcuszek znajomych coraz bardziej się rozrasta. Ważnym czynnikiem warunkującym powodzenia w życiu, w uwodzeniu i ogólnie w relacjach między ludzkich jest atrakcyjny styl życia (tak jak napisał kolega powyżej). Polega to na rozwijaniu swoich pasji, nauki nowych umiejętności i ogólnie rzecz biorąc pokonywaniu wyzwań, które sami sobie stawiamy. Kluczem do sukcesu jest wymagania od samego siebie jak najwięcej w każdej dziedzinie życia. Mnie osobiście śmieszy podejście tak zwanych PUA do tematu- zdobyć jak najwięcej numerów, ruchać co się da itd itp. Idąc na DG czy NG mam przed sobą cel- rozwój w tej dziedzinie, scementowanie swojej ramy, oraz niszczenia swoich iluzji. Idzie zima - jest to idealny okres do pracy nad sobą. Czasu dużo- wieczory długie więc zachęcam do tego. Zobaczycie, że poprzez dążenie do celu stajecie się bardziej atrakcyjni nie tylko na płaszczyźnie damsko- męskiej, ale również w życiu zawodowym, w szkole, na ulicy czy po w kolejce po mięso... Rozwijając się na każdej płaszczyźnie rozwijasz się rzeczywiście. Czytając grę mam wrażenie, iż mentalność, umiejętności i progres we wszystkich dziedzinach życia głównych bohaterów, oprócz uwodzenia oczywiście, były zerowe. Nie byli wiarygodni w swoich własnych oczach, a co dopiero w oczach innych. Za bardzo skupili się na konkretnym temacie zapominając, że życie w okół toczy się dalej.
Każdy ma swój system wartości, ma prawo mieć swoje zdanie- niektórzy uwodzą, żeby móc pochwalić się przed kolegami całą kartą pamięci z numerami telefonów do fajnych lasek poznanych w galerii, czy w klubie
Niektórzy chcą tylko bzykać i przez to dowartościować swoją osobę
Niektórzy szukają tej jedynej, na której ich przygoda z podrywaniem się zakończy
Każdy powinien postawić sobie przed oczami cel i do tego dążyć. Jeśli jego cel nie polega na ranieniu kobiet- to jest to jak najbardziej w porządku. Nie powinniśmy tutaj kwestionować czyiś dążeń i priorytetów. Ważne, żeby w ogóle je mieć
Więc teraz dużo osób
pon., 2011-10-10 19:49 — DamienXWięc teraz dużo osób zgłupieje,bo to co tu napisałeś jest kompletnym przeciwieństwem wszystkeigo,co ludzie tutaj poznali.Nie neguje Twojego wpisu,ba nawet mi sie podoba,bo faktycznie mówi prawdę.Należy tylko zaznaczyć,że nie każdy stąl się chodzącym robotem,któremu zmieniono program z "frajera" na "samca alfa",ponieważ niektórzy,ba większość po zapoznaniu się z treścią zawartych tutaj "mądrości" automatycznie zmieniła stosunek do życia i kobiet,nie myśląc tak naprawde nad konsekwencjami. TO wychodzi doipiero po czasie,po czasie człowiek zauważa co to z nim robi.Ale chce zaznaczyć jedną rzecz,jeżeli nie będziesz bezmyśłnym,wchałaniającym jak gąbka człowiekiem,tylko dostosujesz tutejsze prawdy do swojej osoby to sądze,iż nikt wtedy nie zgłupieje trzeba pobierać te nauki z umiarem i nie znaczy,że wszystko jest dobre,ja naszczęście ,tak myśle nie dostałem na głowe. Uważam,że podchodzenie do kobiet i rozmowa z nimi przy odpowiednim dawkowaniu tych wszystkich rutyn,sztuczek itp. nie jest niczym złym,ale trzeba wiedzieć jak,ile,kiedy i czy warto.
Generale Patton!!! Gdyby
wt., 2011-10-11 08:04 — frozenKAIGenerale Patton!!!
Gdyby istniało 110% to w tych 110% był sie z Tobą zgodził!!!
Nie będę się rozpisywał jak
wt., 2011-10-11 08:40 — Camper47Nie będę się rozpisywał jak inni użytkownicy nademną.
Lecz moim zdaniem masz 100% rację, popieram Twój tok rozumowania.
Bardzo dobry blog i do tego
wt., 2011-10-11 11:14 — dzikBardzo dobry blog i do tego napisany przez 18 latka, kto by pomyślał.
Wszystko fajnie opisane, ale
wt., 2011-10-11 12:53 — razdwaWszystko fajnie opisane, ale ja osobiście mam mieszane uczucia wobec tego wpisu, jak też i innych w podobnym klimacie. Wydaje mi się, że coraz więcej osób walczy z problemem, którego nie ma.
Tak naprawdę. Jaki cała internetowa społeczność PUA, te wszystkie materiały, książki ma wpływ na społeczeństwo? Jakie są rzeczywiste skutki całej tej działalności? Skutki są takie, że nieśmiali ludzie, którzy mają problemy zaczynają w ogóle podchodzić do dziewczyn. Zaczynają jakieś życie seksualne, znajdują sobie partnerki, układaja sobie życie i znikają ze społeczności. Takimi PUAsami rodem z Gry zostają naprawdę nieliczni.
A jak ktoś się zainteresuje NLP, czy podoba mu się taki a nie inny styl życie to jego sprawa i nie powinien to być dla nikogo problem. Tylko, że wątpię, żeby to było jakieś powszechne zjawisko.
Teraz skomentuję wpis, bo
wt., 2011-10-11 13:17 — JacekDrwalTeraz skomentuję wpis, bo znalazłem chwilę.
Musze Ci młody powiedzieć, że wyprzedziłes mnie. Miałem plan napisać dokładnie bardzo identyczny blog, w którym poruszyłbym te same kwestie.
Kwestie, zę chyba lepszym rozwiązaniem od przerabiania ebooków chyba jest wyskoczenie na basen 2 razy w tygodniu, regularnie tydzień w tydzień i myślę, ze zaowocuje dużó obficiej i lepiej. Na dodatek długotrwale i samo z siebie -wszak nie musimy pilnowac by być spójnymi w swoim zdrowiu, czy cokolwiek (ktoś kiedyś gdzies tu napisał,z ę musi ciągle pilnować by byc pewnym siebie - a gdzie miejsce na troche luzu i dystansiku do życia?)
Ne dosc, ze awatar dobry, to i blog z sensem napisany, na dodatek dobrym językiem.
Zgłosiłem na główna już wczoraj.
Słowem - popieram tezy które głosisz.
Pozdrawiam
Drwal
"Wielu, zdaje się zapominać,
wt., 2011-10-11 13:20 — dzik"Wielu, zdaje się zapominać, że to przede wszystkim biznes żerujący na nieudaczności potrzebujących."
Dokładnie, oni sami manipulują " klientami" jak tylko mogą, nie wiem czy zauważyliście ale każdy z tych instruktorów uwodzenia mówi o sobie- " ja też kiedyś taki byłem", " doskonale Cię rozumiem, sam byłem kiedyś nieudacznikiem", " ja również nie radziłem sobie z kobietami", czy naprawdę każdy z nich był życiową pizdą zanim stał się takim wyrywaczem?!
Dobrze gadasz, bo sam za
wt., 2011-10-11 13:38 — kokoskopDobrze gadasz, bo sam za Mysterym nie przepadam, malowane paznokcie, ubiór pedała tylko po to aby się wyróżnić. Do tego podstawowy błąd początkujących ale nie tylko, wy się tego uczycie, technik, odbić itp. A to ma od was wychodzić naturalnie. Babka rzuca hasłem, w mojej głowie nie zapala się czerwona lampka st i ramię robota nie szuka odpowiedniej przegródki z odbiciem. Wychodzi to naturalnie, ze środka.
Nie uczcie się więc technik, sposobów, otwieraczy. Uczcie się kreatywności, spróbujcie czegoś, czego nikt przed wami nie próbował. Będę to powtarzał aż do bólu, wiedzę z tej strony nie wykorzystacie tylko do podrywania lasek, przyda wam się w ogólnie pojmowanych kontaktach między ludzkich.
Na początek można odbijać.
sob., 2011-10-29 23:59 — 2pacNa początek można odbijać. Wymyślenie nagle dobrego ST to też kreatywność.
PUA - pieprzone udawanie
wt., 2011-10-11 16:32 — DrMentorPUA - pieprzone udawanie arcymistrza. Takie jest moje rozwinięcie tego skrótu. Ile radości czy satysfakcji daje nam zbieranie numerów kobiet, które w rzeczywistości mają nas głęboko między zwieraczami, a telefon dają z czystej grzeczności? Tak na dobrą sprawę, nic! Ten blog zajebiście przedstawia sytuację ludzi, którzy zamiast myśleć swoją mózgownicą wolą wchłaniać "techniku puła" jak gąbka wodę. Ale ale! Gąbka ma ograniczoną ilość wody, którą zmieści. Tak samo jest z pułasami. Zaczyna im się we łbach pierdolić, stawiają to na swój priorytet i myślą, że mogą góry nosić. Tyle od mła. Zajebista robota.
NIE jest prawdą wszystko w
pt., 2011-10-14 15:37 — Black HawkNIE jest prawdą wszystko w tym blogu.
Większość z tego jest oczywista dla każdego kto ma trochę oleju w głowie. Jeśli ktoś kto bierze się za siebie i chce coś osiągnąć to ta cała szopka z PUA(nie lubię tych angloszajskich skrótów) może pomóc w początkowej fazie. Wyrabia pewność siebie. To dużo daje osobą nieśmiałym. Naprawdę dobra terapia dla mózgu.
Ta strona jest potrzebna niektórym facetom.
Jeśli jednak tylko zdobywanie numerów i pajacowanie po galeriach ma być celem samym w sobie to wtedy zaczyna się idiotyczny wyścig z samym sobą. Człowiek zaczyna zatracać swoje wartości a cel staje się nadrzędny. Niektórzy działają jak terminatorzy a gdy zapytać ich poco to robią , nie znajdują racjonalnego wyjaśnienia ponieważ go nie ma.
Przypomina mi sie jak tu na blogu przeczytałem że gościu chce mieć 100% skuteczności. Ech...
"i owy czas przeznaczyć
sob., 2011-10-15 14:43 — Przemo"i owy czas przeznaczyć właśnie na poprawę wyglądu, odżywianie, sport, czy rozwój zawodowy."
I myślisz, że to wystarczy? Kolejna iluzja. Są faceci, którzy mają w dupie sport, odżywianie i rozwój zawodowy, a na brak kobiet nie narzekają. Nie w tym rzecz...
"a spenetrowanie paru młodych szparek świadczy o ich absolutnej zajebistości"
Ciekawe ile facetów z tej strony jest w stanie nawet do tego doprawadzić. Ja na przykład nie:)
Nie wiem czy to wystarczy,
sob., 2011-10-15 22:38 — SemperFiNie wiem czy to wystarczy, jednak jest do to dla mnie wiele bardziej sensowne niż nauka kolejnych rutyn czy otwieraczy. Wszystkie z rzeczy wymienionych w cytacie poza oczywistymi korzyściami, które niosą mają inne ogromne zalety tak elementarne i oczywiste, że aż głupio o tym pisać i to nie jest żadna iluzja. Iluzją jest pieprzenie, że będąc kompletnym nieudacznikiem za sprawą sztuczek, "metod" i innych afirmacji uda nam się zdobywać kobiety.
Sport - poprawia wygląd, wpływa na mowę ciała, buduje prawdziwą pewność siebie, daję energie do życia czy nawet motywację do samego "wyrywania". Przesiedź tydzień w domu przed kompem, tak by następny spędzić na aktywnym trybie życia a zrozumiesz o czym mówię.
Odżywianie - Sam przez większość życia jadłem gówno i jak gówno się czułem. Totalny brak energii do życia, brak sił fizycznych jak i psychicznych a do tego wiecznie złe nastawienie nie wspominając już o fatalnym wpływie na wygląd i w dłuższym okresie, na zdrowie.
Rozwój zawodowy - Tutaj można by rozpisać całe drzewko tego co może nam to przynieść, jednak nie ma to najmniejszego sensu bo przecież to tylko kolejna iluzja. Prawda?
Sprawa jest bardziej złożona,
sob., 2011-10-22 17:07 — PrzemoSprawa jest bardziej złożona, choć trudno się z Tobą nie zgodzić, z tym co napisałeś w tym komentarzu. Pokazujesz, że te czynniki mówiąc w skrócie wpłyną pozytywnie na Twój InnerGame.
Szkoda tylko, że naukę uwodzenia spłyciłeś do nauki rutyn i otwieraczy
Dla mnie jest oczywiste, że w sport, odżywianie i rózwój zawodowy trzeba inwestować i wszystkie te elementy oceniam u siebie na wysokim poziomie, swoją drogą z gradacją taką jak zostało to wymienione, czyli nieco słabiej sport i aż za wysoko rozwój zawodowy
Chodzi mnie po prostu o to, że sumiennie rozwijane te trzy magiczne składowe nie sprawią, że nagle kobiety zaczną same do Ciebie lgnąć. One mogą Ci dać dobre podwaliny do nauki uwodzenia, choć jak już wcześniej wspomniałem, mogą u niektórych okazać się zbyteczne. Kto powiedział w końcu, że wszystko na świecie funkcjonuje racjonalnie i logicznie;)
Przemo +1 Dokładnie tak samo
sob., 2011-10-15 15:43 — razdwaPrzemo +1
Dokładnie tak samo myśle. Rozwój zawodowy czy sport gówno daje w porównaniu do umiejętności w uwodzeniu.
Zresztą życie życiem, a dupy dupami. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby rozwijać się w tym i w tym.
pozdro
"Rozwój zawodowy czy sport
ndz., 2011-10-23 15:30 — chmiel"Rozwój zawodowy czy sport gówno daje w porównaniu do umiejętności w uwodzeniu."
Pierdolenie.
Chcesz się rozwijać to musisz dbać o równowagę każdej sfery życia. Jedno wpływa na drugie. Odnosisz sukcesy w pracy, masz zajebistą rodzinę, rozwijasz swoje pasje to niesiesz za sobą jakąś historię. Przemo zauważył kiedyś, że laska może być niezłą SHB, może dobrze grać, mieć wyjebaną sukotarczę, ale jak bliżej ją poznasz to okazuje się, że tak na prawdę ma nudne życie.
Widzisz, rozwój w uwodzeniu to jedno, bycie 100% facetem to drugie.
Nie można niczego zaniedbywać. Dla porównania zobacz jak komicznie wygląda koleś z wypakowaną klatą i nóżkami jak zapałki.
Możesz rozwijać tylko umiejętności uwodzenia i zdobywać kobiety. Możesz też rozwijać siebie i świadomie decydować którą kobietę chcesz zdobyć albo której kobiecie pozwolić zdobywać Ciebie.
Pozdr
Nie rozumiem w ogóle Twojej
pon., 2011-10-24 12:36 — razdwaNie rozumiem w ogóle Twojej argumentacji. Nie napisałem przecież, że coś należy zaniedbywać. Rozgraniczam jednak zdecydowanie i przy tym pozostane dwie rzeczy, to jaka wartość reprezentujesz sobą jako człowiek ma się nijak do Tego jak radzisz sobie z kobietami. Przeczytanie pierwszej lepszej książki o uwodzeniu i zastosowanie treści w praktyce da Ci więcej niż całe życie na siłowni i basenie.
Zobrazuje Ci to na przykładzie. Wyobraźmy sobie dwóch kolesi. Ten pierwszy to super przystojny James Bond. Elokwentny, kulturalny, operujący błyskotliwym językiem, wykształcony, dobrze ubrany, zrobiony na siłowni na greckiego herosa, majętny, ma dobra pracę i ogólnie przykład mężczyzny doskonałego z babskich romansideł. Ale koleżka ma jedną wadę. Nigdy w życiu nie uczył się uwodzenia, zawsze śmiał się z ludzi czytających książki dla nieudaczników.
Ok. Teraz ten drugi koleś. Na koszulce rysuje się imponujących rozmiarów mięsień piwny, chłopak jara dwie paczki szlugów dziennie, przez co ma ciągle koszmarny kaszel, jest zbyt głupi, żeby w ogóle się wysłowić poprawnie po polsku, kurwa w jego słowniku stanowi przecinek, nie ma żadnego wykształcenia, perspektyw ani chęci, żeby to zmienić. Za to siedzi w społeczności PUA.
Stawiasz tych dwóch kolesi przed panienką i ten pierwszy nie ma żadnych szans. Żadnych.
To może się wydawać smutne czy niesprawiedliwe, ale tak właśnie jest.
Aha, żeby nie była. Dziewczyna o której tutaj mówimy to oczywiście ten typ "inna niż wszystkie", "wyjątkowa", "na taką dziewczyne to nie działa", "ona nigdy by nie mogła z kimś takim".
Witam. Ja zgadzam się z tym
sob., 2011-10-15 18:46 — Bartek23___Witam.
Ja zgadzam się z tym tylko połowicznie i proszę autora żeby napisał mi jakiś kontrargument jeżeli się mylę (to ludzka rzecz). Znam ludzi, którzy mają ciekawe życie, pasje, wyglądają dobrze, ale nie są pewni siebie w relacji damsko - męskich, nie powodzi się im w tym aspekcie życia. Z drugiej strony znam facetów, którzy nie są zbyt wartościowi a mają powodzenie wśród kobiet lub u tej jednej naprawdę wartościowej. Więc pieprzenie o tym, że trzeba mieć pasje i ciekawe życie a kobiety przyjdą same można wsadzić sobie w buty bo jednak się to nie sprawdza i mogę podać wiele przykładów takich facetów. Z drugiej jednak strony zgadzam się z Tobą PUA to jest szopka, ale jest to szopka, którą mądry facet wykorzysta na swoją korzyść, a ktoś kto nie ma swojego rozumu stanie się robotem, który przybija sobie piątki z kumplami i klepie się po plecach po wzięciu numeru. "Bądź pewny siebie", "bądź sobą" - to nie pomaga. Mi osobiście PUA dało bardzo dużo, chociaż nie identyfikuję się z tą społecznością to jest tutaj sporo rzeczy, które chociaż troszeczkę zmieniły moje życie na lepsze. NLP, NLS - czy byłeś na jakimś szkoleniu, czy próbowałeś to na tyle, że możesz się wypowiadać na ten temat?! Jeżeli pickup to dla Ciebie " truizmy, sześciany i bazarowa błyskoteka" to coś poszło nie tak...
"Znam ludzi, którzy mają
sob., 2011-10-15 22:58 — SemperFi"Znam ludzi, którzy mają ciekawe życie, pasje, wyglądają dobrze, ale nie są pewni siebie w relacji damsko - męskich, nie powodzi się im w tym aspekcie życia. Z drugiej strony znam facetów, którzy nie są zbyt wartościowi a mają powodzenie wśród kobiet lub u tej jednej naprawdę wartościowej. "
To akurat dość typowe. Sam miałem ten problem i obstawiam, że jest nim... myślenie. Ludzie zbyt dużo myślą i czasami można od tego zwariować. Fajny chłopak będzie analizował, myślał rozpatrzał a typowy urąg przyjdzie i weźmie to co jego. Ludzie są tak pizdowaci bo zapominają o tym co kierowało nami pierwotnie, czyli instynkt.
""Bądź pewny siebie", "bądź sobą" - to nie pomaga. "
Owszem pomaga, ale to nie są jakieś cholerne porady z Pani Domu w stylu "przeczytaj, uśmiechnij się, zapomnij". Jak sobie to wyobrażasz? Że niby skąd ma pojawić się ta pewność siebie i bycie sobą (posiadanie charakteru)? Od przeczytania kilku ebooków na temat uwodzenia? Kolejne durnoty wciskane przez społeczność, która wylansowała pogląd że wszystko to co wartościowe da się nagle wypracować w kilka dni.
"NLP, NLS - czy byłeś na jakimś szkoleniu, czy próbowałeś to na tyle, że możesz się wypowiadać na ten temat?! "
Argument w stylu "czy ruchałeś faceta w dupę, by wypowiadać się na temat gejów?!". Przypominam jedynie, że NLP to w dużej mierze pseudonauka i takie same marketingowe bzdury jak PUA. Działa to pewnie na podobnej zasadzie co MM i inne metody - "działają" bo robimy cokolwiek w kierunku samego działania. Równie dobrze możemy działać bez tego więc po co sobie utrudniać życie jakimiś pierdołami. Tu nawiążę do samego wpisu i przypomnę, że za Waszych ojców żadnej z tych durnot na oczy świat nie widział a ludzie rżnęli się całkiem skutecznie, nie koniecznie po ślubie jak Bóg przykazał.