Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Krótko o ostatnich NG

Na wstępie mojego drugiego wpisu na blogu, chciałbym przeprosić że nie napisałem dalszej części, albo przebiegu ostatniego DG z tymi laskami od których sam wziąłem sobie nr tel. Cóż mogę napisać, zadzwoniłem 2x nie odebrała więc olałem ją i usunąłem nr bo szkoda mi czasu na nią Wink

A teraz przechodzę do tematu o jakim zamierzałem wam napisać.

NG w klubach.

W niedzielę:

Poszedłem z Wingiem od siebie starszym, obydwaj mieliśmy marną energię. Na parkiecie kilka tańców, oczywiście zawsze ja je kończyłem w szczególności jeśli Panna się słabo ruszała. Ogólnie staram się pierwszy zawsze kończyć rozmowę lub taniec. Dlaczego ? Ponieważ mam wrażenie że tracę atraction w oczach ludzi gdy np. widzą że to Panna kończy rozmowę lub taniec pierwsza ze mną Tongue Nie wiem czemu Tongue
Ale tego dnia nie czułem się zbyt dobrze na parkiecie więc w wingiem postanowiliśmy pobuszować przy barze, kilka otwarć, również zdarzyły się cholernie AFCowskie otwarcia za które obydwaj się wstydzimy, mianowicie "Cześć, co tam ? " hehehe żałosne Laughing out loud Na siłe w sumie otwieraliśmy bo nie chcieliśmy aby wieczór, albo bardziej noc się nam tak ch... skończyła. Spotkałem kiedyś otworzoną Pannę która chciała zatańczyć, ale mi się nie chciało. Później kolejną do której dzwoniłem tego samego dnia, czy by poszła ze mną do klubu. Ją na uczelni domknąłem, fajna sympatyczna ładna o śnieżno biały prościutkich ząbkach - szok. Tyle że ma faceta, którego oczywiście znam. Pytała dlaczego jej nie odpisałem smsa (odczytałem go przy niej bo nie czułem nic w kieszeni aby pisała po tym jak dzwoniłem) Poszliśmy do ich loży, porozmawialiśmy normalnie, a później zszedłem na temat sexu i zacząłem sobie żartować że jest na mnie napalona itd. temat ten dobrze mi szedł, eskalacja, tylko że po samych nogach, ew. czasem po twarzy bo na więcej nie pozwoliła Tongue również wziąłem jej rękę aby mi masowała nogi, a później wsadziłem sobie jej rękę pod koszulkę. W czasie rozmowy pochylała się dużo razy, zaczepiała, dotykała. Co chwile mówiła że jestem zboczony, albo że jestem jakimś podrywaczem. No ale wszystko obróciłem w żart, przeramowywałem ją na swoją korzyść. Później kolega zaczął dzwonić bo nas zostawił, abym już się zbierał. Więc dałem jej buziaka w policzek, wstałem spojrzałem, a ona się chichotała, więc podszedłem i pytam o co chodzi, ona na to że nic, że tak po prostu się uśmiecha. Pomyślałem więc że skoro już pofatygowałem się aby znowu podejść to może spróbuje ją pocałować. Pochyliłem się, a ona mnie odepchnęła, więc zapytałem czy całowała się na Eskimosa, ona na to że nie, no to mowie jej że jej pokażę, ona na to że nie chce i mówi "pa". To jej mówię że to nie jest pocałunek w usta, ona pyta " niee ?, no to dobra" no i zaczynam ją noskiem pocierać o jej nosek, zaczęła się chichotać znowu i w momencie kiedy się odchyliłem to złapała mnie za brodę, przyciągnęła i pocałowała (ale to taki długi cmok był więc, po chwili odchyliłem się spojrzałem i mówię " a teraz Ci pokażę jak to się prawidłowo robi" no i zacząłem się z nią całować już prawidłowo, po tym już sobie poszedłem.

Miałem małe wyrzuty później, bo szkoda mi było jej gościa, chodzą ze sobą 3 lata, no i go znam. No ale, skoro ma taką Pannę...
Jak doszedłem do domu napisałem jej smsa: Dzięki za miłą rozmowę i słodkiego buziaka. Dobranoc.
Napisałem go bo na AlphaMale pisało w poradniku że można smsa po domknięciu napisać HB którą się poznało i bawiło Tongue Bo niby jej będzie miło i odpowie.
Ale niepotrzebnie to zrobiłem bo ja ją wcześniej kiedyś domknąłem, więc smsa nie dostałem zwrotnego, teraz pewnie jej wyrzuty sumienia większe zrobiłem - zjebałem Laughing out loud

Podsumowując: Beznadziejny dzień skończył się całkiem miło. Pomimo że zrobiłem na koniec przed snem głupi błąd.

No i obecnie, studencki czwartek.

2 Wingów, później 3 doszedł.
Klub ten co zwykle, bo do czwartku wejściówki są za free.

Klub nr.1
Poszliśmy do baru, usiedliśmy, kolega zamówił sobie Tonic. Ja siadam i rozglądam się za jakimś setem. Akuratnie siedział za mną jakiś, więc mówię: Nie zamierzam tak siedzieć, idę otwierać. Wingowie mówią (bez energii) "to idź"
Więc podchodzę, przysiadam się bez pytania i patrze na nie z uśmiechem. One się patrzą, nagle śmieją i jedna z nich która była poważna, mówi: "ale to miejsce jest zajęte"
no to ja na to " owszem, bo właśnie usiadłem, więc jest zajęte przeze mnie", jedna z nich " wow, dobry jest !"
Po chwili przychodzi AFC, nie wie o co chodzi, więc się witam i zapraszam do stolika. No i wreście doszli Wingowie. Rozmowa się rozkręciła... jako że usiadłem w miejscu gdzie nie miałem możliwości jakiej kolwiek eskalacji, a rączki mnie bardzo "swędziały" to powiedziałem wingowi aby usiadł na moim miejscu i gadał dalej, bo on i tak nic nie eskalował tylko gadał, ale niestety się nie zgodził, więc usiadł inny a ja bez miejsca zostałem hehehe. Wziąłem więc pufę, postawiłem z tyłu dziewczyn, z tej pufy usiadłem na wielkiej pufie dziewczyn, tak miedzy nimi, że opierałem się o jedną z dziewczyn plecami, a nogi trzymałem na pufie którą sobie przyniosłem, wyglądało to tak jakbym leżał Tongue Kobietki się oczywiście smiały i mówiły że wygodnisiem jestem, nie zaprzeczyłem. No i zaczęła się eskalacja: dotyk po nogach, wsadzanie rak tam gdzie nie wolno, troszkę za szybko bo mi panna strzeliła hasłem że dostane po buzi, więc zwolniłem i posuwałem się stopniowo aż doszedłem to tego że zacząłem jej rozpinać sweterek, a na koniec wziałem sobie ich błyskotki i zacząłem bawić nimi chodząc po klubie szukając nowych setów do otwarcia.

Pierwszy set udany był, panny widać że zachwycone, ciągle komplementy itd. Tylko że przeciętne były. Mógłbym robić z nimi co chcę, domknąć na KC też luzem. No ale musiałem je zostawić dla innych.
Później koleżanki z technikum spotkałem, które mi trochę zrobiły reklamę w śród dziewczyn, koleżanek znaczy, no i co chwile mnie do siebie wołały, albo na początku piszczały Tongue Więc luzik, zrobiły mi atraction w klubie i później ciągłe spojrzenia na mnie od HB innych Tongue

2 Wingi poszli do domu, bo stwierdzili że się źle bawią, nie dało się ich namówić jak kolwiek aby zostali. No ale przyszedł mój stały wing, więc już było dobrze (podobny gust, no i nieźle sobie radzi) Mówił że na początku otworzył 4 osobowy set w którym są dwie HB i 2 UGi. Więc powiedziałem aby mnie do nich zabrał, od razu oczywiście powiedział który to target jego. Fakt: HB: 7 i 7,5 - jego ta lepsza. No i UG: 1 i 4. Koło HBciątek nie było miejsca bo kolega sobie koło nich siedział, więc usiadłem koło UGów. Za nim usiedliśmy zapytałem HBciatek, dlaczego tak na mnie patrzyły i obgadywały odwracając się (bo tak robiły) zaczęły się chichotać i powiedziały " po prostu zastanawiałyśmy się dlaczego Twój kolega nas nie przedstawił" Więc pomyślałem - spoko, czyli nie będzie trudno. Usiadłem koło ugów, zacząłem na wprost gadać z HB7, a kolega zajął się w pełni HB 7.5. Ja miałem gorzej bo musiałem krzyczeć co mnie irytowało okrutnie, no i musiałem ją co chwile łapać za dłonie i tylko nimi się bawić, widać było że była zainteresowana i gdy rozmawiałem z UGami to patrzyła mocno na mnie, a gdy spojrzałem to szybko zmieniała kierunek wzroku (heheh to było śmieszne) no a jak już ją złapałem to puszczałem oczka, albo udawałem kotka że np. ją drapie albo że chcę ugryźć Tongue biliśmy się na patyczki itd. Wszystko to było w przerwach w czasie rozmowy z UGami. Z Ugami się w sumie bawiłem, eskalowałem trochę, ale chyba za bardzo bo UG4 się zbyt mną zainteresował i w tedy gdy patrzyła na mnie z błyskiem w oczach uciekałem wzrokiem do HB7 Tongue Ogólnie świetnie mimo UGów się bawiłem. Gdy one poszły WC, wziąłem za rękę HB7 i kazałem się jej przenieść do mnie, opierała się ale HB7.5 jej kazała do mnie iść, no i po 1min się zgodziła, usiadła i mogłem wreście normalnie poeskalować i porozmawiać, jednak nie za długo bo UGi przyszły :/ i HBciątko moje się przeniosło pokornie :////

Na koniec gdy juz musiały iść bo miały busa ostatniego, wing postanowił domknąć swój target na NC. Nie chciała mu dać itd. więc wyizolowałem dziewczyny żeby nie słuchały, biorąc wszystkie za ręce i na bok. I pytam: "Dobra dziewczyny, która mi da swój nr tel. ? " UG1 odszedł na bok, więc zostały 2. HB7 mówi żeby UG4 dał, no ale kurcze nie tego się spodziewałem, próbowałem HB7 dać wzrokiem znać aby mi dała swój nr ale nie kapnęła się, była w sumie trochę zniesmaczona, bo zauważyłem na samym początku że HB7.5 i 7 wybrały sobie nas za targetów, a ja zamiast 7 się zajmować to zajmowałem UGami :/ więc się nie dziwię. Ug4 mi podał swój nr, zapisałem rzecz jasna z myślą że jak się umówię z jedną to powiem aby przyszła z HB7, następnie UG4 mówi żebym u niej w tel jeszcze tak dodatkowo wpisał... eh... Wszystko poszło nie po mojej myśli :/ Ale Wingowi się udało, więc mam nadzieję że oni się umówią i HB7.5 weźmie ze sobą HB7, a przynajmniej tak powiem koledze aby zorganizował takie spotkanie.

Set 2 - wyszło tak przeciętnie, nie tak jakbym chciał.

Set3:

Siedziały sobie 2 dziewczyny na schodach, kolega mówi "otwieramy" Podchodzę i pytam "jejku, dziewczyny, ejj nie smucie się (...)o co chodzi ? blabalbala" tak szyderczo to zrobiłem, kolega usiadł no i zaczeła się rozmowa, okazało się że kiedyś je otwieraliśmy, one nie pamiętały na szczęście. Jednej z nich fajnie dekolcik było widać, a jedna z nich pokazywała perfumę swoją, więc mówię tej z dekoltem że ją psiknę, pokazała palcem na szyję, no ale palcem odchyliłem jej bluzkę i psiknąłem w dekolcik Laughing out loud Zaśmiała się. Później rozmowa... w końcu mi się znudziło i mówię że idziemy, kolega wstał powąchał sobie jedną ze stojących dziewczyn obok mnie, a ja wziąłem za rękę siedzącą której psiknąłem w dekolt, kazałem wstać i wsadziłem nochal w jej cycki że niby chce powąchać.

Na parkiecie przypadkowo je spotkałem później, dałem klapsa, tej wiadomo której, ona chciała mi oddać ale złapałem za rękę i zrobiłem palcem "nonono" że nie wolno.

Set 3. - udany, ale nie domykałem

Set 4. - nie chce mi się opowiadać, często je spotykam, czasem zagadam, jedna z nich ciągle mi strzela negi, które obracam w żart. Przykład:
HB8: dobra spierdalaj
Ja: jejku, jaka Ty miła jesteś
HB8: no strasznie
Ja: naprawdę
HB8: dobra idź sobie, bo Ci coś zrobie zaraz, wkurwiasz mnie
Ja: Wow, fajnie, lubię na ostro. Więc co mi zrobisz jak mnie złapiesz ?
HB8: (śmiech - więc już jest dobrze)
Ja: no więc ?
HB8: zastrzelę Cię
Ja: mmm czym ?
HB8: pistoletem
Ja: pokaż mi ! zawszę chciałem zobaczyć takie coś na żywo !
HB8: (śmiech)
Ja: kurde, wiesz co ? słodka jesteś
HB8: Ja !?
Ja: nom, a pokaż mi ten bryloczek (to taki do szatni)
HB8: Masz taki sam kurwa
Ja: nie prawda, pokaż mi go kurwa, udowodnię Ci że nie jest taki sam
HB8: kurwa, taki sam !
Ja: Nie jestem kurwą, pokazuj !
HB8: (pokazuje)
Ja: i widzisz kurwa, widzisz kurwa, kurwa kurwa !! (bardzo inteligentna rozmowa, wiem ! Laughing out loud )
HB8: (śmieję się zakrywając usta i nos)
Ja: Dobra bobasie, uciekam (łapiąc przy tym jej nosek)

Tym setem często się bawię, tzn. ta HB8, podoba mi się ale strasznie jest negatywnie nastawiona Tongue
Z czasem ją może domknę na FC, ale to kiedyś może Tongue

Set 5.

Siedziały sobie w loży 2 HB: 7 i 8
Podchodzę i mówię: "ale wy smutno wyglądacie, co się stało ? "
HB7: to wasza loża ?
Ja: Tak i nie
Ja: A wy siostrami jesteście ?
HB7: yyy co ?
staje miedzy nimi i pytam ponownie...
i nie były siostrami, tej HB8, siostrze ukradli tel i była zła, więc nawet nie ryzykowałem przedstawiania się.
Gadałem z HB7, kolega siedział obok i po chwili poszedł się przejść. Rozmowa przebiegała bardzo pozytywnie, było fajnie. HB8 poprawił się humor i przyłączyła się do rozmowy, mimo że ich kolega usiadł i gadał z nimi, ale miałem większe przebicie Tongue Bo niby HB8 gadał z nim, ale co chwili się odwracała do mnie mimo że z nią nie gadałem. AFC więc wział HB7 do tanca a ja zostałem z HB8 - lepiej dla mnie. Gadaliśmy, też mi dobrze szło, wing przyszedł i zaczęli razem rozmawiać, w końcu przerwałem im rozmowę i zacząłem ja dalej gadać z nią (cóż, nie kapnął się że to mój target Tongue ) Po chwili przyszedł jakiś chłopak i chciał ukraść mi HB8, więc mówię aby ją zostawił bo rozmawiamy, zatrzymując ją przy tym ręką, tzn położyłem ręke na jej nogach aby nie wstawała. Więc sobie poszedł. I kontynuowałem. HB7 przyszła i chciała usiąść między HB8 a mną, ja się nie zgodziłem, mówię do niej aby usiadła koło mojego kolegi, ona na to że nie chce, że chce pogadać z koleżanką, mówię do niej "to trudno, masz pecha", przedzierała się więc, to wziałem ją za rękę i mówie "dobra to chodź do mnie na kolana" usiadła, ale ją zsunąłem obok siebie i kolegi, ale nogi na moich nogach zostawiła Tongue - niech jej będzie, przynajmniej HB a nie B czy UG Tongue
Po 2 min HB8 domykam na NC, HB7 mówi
HB7 "HB8, co Ty robisz ?!"
HB8: (uśmiech)
Ja: podaje mi nr
HB7: ale ona ma chłopaka
Ja: A co mnie to obchodzi ?
HB7: WOW !!
HB8: widzę zawahanie
Ja: - do 7 : Jej chłopak lubi patrzeć ?
HB7: Na co ?
Ja: domyśl się
Ja: - do HB8 - Twój chłopak lubi patrzeć ?
HB8: yyy nooo, a na co ?
Ja: - do HB7 - Widzisz ? Jej chłopak jest zboczony hahaha

No i nr podany, jeszcze nie sprawdzałem, czy dobry, ale chyba dobry, bo nie umawiałem się z nią na randkę tylko na to że chce zobaczyć jak imprezy wyglądają organizowane przez moją uczelnię no i że jej pokaże moją uczelnię, gdyż mieszka od niej 3min drogi Tongue

Ale szczerze powiedziawszy, wole HB7, ósemka ma chłopaka, którego widziałem i on chyba widział jak podawałaś mu nr bo słyszałem ich rozmowę "podawałaś mu nr ?!" ona się tłumaczyła że nie. Taki gościu dość hmm, powiedzmy że nie chciałbym poczuć jego pięści na mojej buzi Tongue

A wing sobie nie wybrał targeta więc mam wolną drogę, po przez HB8 umówię się z HB7 która była mną zainteresowana od początku. Później je spotkałem jak wracałem z innym setem do domku, to wyłączyła się z rozmowy i mi machała przy gościach Tongue Sympatyczniejsza i ogólnie ma coś w sobie Smile))

Set 6

Tu znowu set mieszany, ale przywitałem się z gościem z 2 HB i 2 Ugami.
Tu dużo by pisać. Tematy: pedagogika, psychologia, filozofia, dzieci. One studiują pedagogikę, ale nie szkolną. To najinteligentniejszy set jaki poznałem w ciągu ostatnich kilku tygodni Tongue heh. Nie będę opisywał, ale też dobrze szło. Na koniec, gdy już szły, mówię do najładniejszej:
Ja: "dobra, podaj jemu nr"
HB: dlaczego ?
Ja: no bo spotkamy się np. w 4ke i porozmawiamy w normalnych okolicznościach
HB: no dobra, a dlaczego akuratnie jemu, a nie Tobie
Ja: a bo tak mi się podoba
HB: dobra, to nie, skoro on nie chce, ani ty to do widzenia
Ja: dobra masz (daje jej swój tel)
HB: okey, wpiszę, ale nie będziesz do mnie wydzwaniał ciągle o każdej porze ?
Ja: mam sporo numerów od nowo poznanych dziewczyn i do dziś do żadnej nie zadzwoniłem
HB: to źle, czyli jesteś zamknięty na relacje miedzy ludzkie
Ja: jestem otwarty, dobra podaj mi ten nr bo też idziemy
HB: ale na pewno nie będziesz wydzwaniał (...)
Ja: (chowam tel) dobra nie to nie, możecie już iść
HB: yyy dobra, żeeegnaaaamy (widać że jej głupio się zrobiło, podejrzewam że pierwszy raz ktoś tak jej zrobił)
Kolega się pożegnał na buzi w policzek, ja dałem buziaka tej jej koleżance, a tej ładnej podałem tylko rękę.

My też w sumie się zwinelismy, przy szatni je spotkaliśmy, kolega strzeliłem tekstem: "przesladujecie nas" one na to: "nie to wy nas przesladujecie, chyba że zamierzacie nas odprowadzić, może mieszkacie gdzieś po drodze"
Ja wziąłem kurtkę i pytam gdzie mieszkają.
Okazało się że na tej samej ulicy O_o Zdziwiliśmy się, bo ani ja jej, ani ona mnie nigdy nie spotkałem. Odprowadziliśmy więc kolegę mojego, a następnie poszliśmy w trójkę siebie odprowadzić. W czasie powrotu, zaczęły mi się zwierzać, na co w końcu powiedziały "hmm, a właściwie co my robimy, znamy gościa od 30min, a już mu o takich rzeczach mówimy" odpowiedziałem, ale nie pamiętam co, wiem że strzeliły hasłem "hahaha a jaki skromny "
Koniec naszych relacji jednak okazał się fajny, nie była HB taka jak w klubie. Ale nie domykałem, nie chciało mi się. Może kiedyś jak ją spotkam Smile (dodam że ma 2 siostry z którymi mieszka - to argument że przy najbliższej okazji musze ją domknąć na NC Tongue )

Oprócz tych setów było kilka pojedynczych panienek i takich mniej ciekawych setów.

Czwartkową noc oceniam pozytywnie.

Serdecznie pozdrawiam.
Wybaczcie że tak dużo Tongue

Odpowiedzi

Nieźle jak na jedną noc.

Nieźle jak na jedną noc. Praktyka uczyni Cię sztukmistrzem, powodzenia ;]

Nieźle jak na jedną noc.

Nieźle jak na jedną noc. Praktyka uczyni Cię sztukmistrzem, powodzenia ;]

Portret użytkownika skaut

ok. dalem rade. a

ok. dalem rade. a wiec:
niezle. nie pierdolisz sie w tancu - bardzo dobrze. duzo bledow, ale ten ich tylko nie popelnia kto nic nie robi.
pierwsze co mi sie na oczy rzucilo to porada z alpha.... musisz wazyc rady innych. wiedziec kiedy je zastosowac. 'bo na alpha pisalo...'- sam wiesz ocb.
tyle tych skrotow tu uzywales, ze czulem jakbym czytal o jakis modelach czolgow czy cus.
wingowie..... wiesz co ten termin oznacza wgl ? moze ten 'stary' kolega to wing, bo razem atakowaliscie, ale Ci pierwsi ?? co ta ma byc kurwa ? staranniej dobieraj sobie kolegow, jezeli chcesz miec kiedys z nich pozytek w klubach.
aha i te pytanie: 'dobra to kto daje mi numer' - duzo razy uzywasz skrotu AFC ..... wiez o co mi chodzi.
ale ogolnie to bylo niezle. ja tez kiedys zaczynalem imlrezowac od czwartku na poniedzialku konczac. tylko za moich czasow za duzo % i * bylo...

Portret użytkownika OmeN

good podoba mi się

good podoba mi się Smile

Portret użytkownika wacek

Czekaj, czekaj. W tym

Czekaj, czekaj. W tym pierwszym klubie co z tą dziewczyną się całowałeś na koniec to tam w tej loży był też jej facet?? Jeśli tak, to jakim cudem cię nie połamał?

W secie 5 jakiś koleś chciał ci zabrać laskę a ty dość prowokacyjnie temu zapobiegłeś (nie wiem co powiedział i jaki to koleś). Później piszesz chyba "nie chciałbym poczuć jego pięści na swojej twarzy" o innym kolesiu. Widzę tu sprzeczność. Albo jesteś kozak, albo nie. Zastanów się nad tym.

Trochę mi tu zajeżdża fikcją literacką.

wacek - czyli nie czytasz ze

wacek - czyli nie czytasz ze zrozumieniem, chyba że ja tak napisałem niezrozumiale. W pierwszym klubie była ONA, koleżanka jej i kolega ich. Co do JEJ chłopaka to go znam, ale nie był z nim.

W secie 5, typ który chciał mi ją ukraść był pijany i uległy. Spoko, nie wyglądało to prowokacyjnie. A co do jej chłopaka to ona w pewnym momencie wstała, poszła gdzieś i po chwili stali koło mnie, gdy ja siedziałem i jeszcze coś gadałem z tamtą HB.

Nie jestem kozak.

Źle zrozumiałeś albo doszukujesz się dziury.

Nie jestem bajkopisarzem.

Wszystko oczywiście robię bez ml alkoholu, proszę tylko barmanki o wodę z kranu i lodem, bo nic za to nie płacę Tongue Wystarczy że za szatnię daje 1zł Tongue