Spotkanie społecznościowe z mojej miejscowości.
Przed spotkaniem umówiłem się z dwiema, te przyjaciółki dwie z poprzedniego blogu. Ale po godzinie odprowadziłem je, bo mi wstyd za nie było
Upiły się :/
Po tym, ja i koledzy poszliśmy na domówkę, trochę alkoholizmu.
Jedni już wcześniej wstawieni poszli podrywać do centrum, ja i dwaj koledzy zostaliśmy dalej pić i wymieniać zdania na temat uwodzenia.
W końcu powiedziałem że już musimy iść, że koniec tego.
W drodze im zachciało się usiąść na przystanku, czekam czekam, oni dalej siedzą, więc skoro ciągle mówią "zaraz" to ich zostawiłem i poszedłem sam. Po drodze otworzyłem parę, gdy panna śmiała się ze swojego chłopaka, chwile z nią pogadałem, pośmiałem się również z nią i poszedłem dalej. Doszedłem do centrum, zadzwoniłem po tych którzy poszli wcześniej, ale lipa wyszła, ciężko było się dogadać więc ich olałem. Dwóch spotkałem, oni się rozglądali za jakimiś, pytam "czego nic nie robicie ? " oni " rozgladamy się" ja "jasne, opierd...ie się a nie..." po tym tekscie zauważyłem dwie dziewczyny, ale spalone, olały mnie gdzie tylko powiedziałem cześć. Podszedłem do innych i zacząłem gadać, znaleźliśmy się w parku. One o dziwo było nawet trzeźwe, więc dobrze trafiłem
(będą pamiętać
)
Odbiłem ich shit testy (ze 3) i strzeliły hasłem "dobry jest" , " już go lubię" 
:P Pod pretekstem że mnie lubią, przytuliłem je
Ale po tym mojego targetu już nie puściłem, cały czas ją obejmowałem i tak sobie szliśmy w ich stronę bo musiały wracać
Na koniec mówię targetowi aby podał mi numer, ona na to jak to zwykle bywa " nie rozdaje numeru" to mowie " zapisz sobie mój" - podałem zły numer i kazałem jej sprawdzić czy dobry podałem, jednak wyszło żen ie ma takiego numeru. Więc jej mowie że zapomniałem nr, bo ostatnio wymieniłem, czy jakaś podobną ściemę jej dałem. No i w tedy podła mi nr, zadzwoniłem przy niej aby sprawdzić czy poprawny. Po buziaku w policzek i poszły. A ja znowu na rynek, spotkałem znowu dwóch, zaczeliśmy otwierać i na każde pożegnanie postanowiłem całować dziewczyny w usta
I jak juz zacząłem tak już cały czas tak robiłem
spodobało mi się że nie dostałem od jakiej kolwiek po buzi 
Koledzy poszli, ja zostałem znowu sam, więc wbiłem do Afców, 5gości 1 dziewczyna
nie wiem jak się wtopiłem w to towarzystwo ale szliśmy do nich do domu na domówkę, ale w drodze powiedziałem: "sluchajcie, jest sylwester, jest jedna dziewczyna, a nas tylu, chodźcie na dziewczyny !" oni na to że to dobry pomysł, 2uchposżło do domu z dziewczyną. No i zacząłem otwierać jedne, oczywiście znowu kiss w usta. Później spotkaliśmy ich koleżanki. Wszytskie gadąły, to się wtrąciłem jeden rozmawiającej z kolegą i tak przez jakies 3 min rozmawialiśmy. Na koniec one że idą do klubu już, to ja kiss w usta, ona się uśmiechnęła ze zdziwkiem, a Ci goście, kurcze, trudno opisac ich minę
A i zaznaczam że nie całowałem wszystko co popadło, tylko te co mi się podobały.
Później idziemy dalej, otworzyła mnie jakaś dziewczyna z kolega i koleżanka i zaprosili mnie po krótkiej rozmowie do pubu. Poszedłem, na miejscu kupiły piwo, ja nie chciałem, zaczęły mnie namawiać, ale wytłumaczyłem że nie mam ochoty na alkohol już i ze poza tym nie lubię piwa. Jedna z nich zapronowąla więc drinka, a ja na to że wole sok bananowy
No i poszła kupić mi soczek
Poxniej co chwile dalej mnie męczyła żeby z nimi pił, to jej powiedziałem, że nie musi mnie upijąć, że jak chce to mogę pojść z nią na sex bez problemu. Usmiechnela się i powiedziała "to chodz" ja wstałem, ona troszke zdziwiona że tak smaiło zareagowałem, spojrzła na koleżanki i udała że nic sie nie stało
le przynajmniej miałem spokoj. Nagle przyszły 4 takie sunie, usiadły niedaleko naszego stolika, samce wszyscy gapili i co chwile jakis podchodził i odchodził, hihi
Przyszedł kolega ze społeczności bo wydzwaiał do mnie, no i mu proponuje że otworzymy je. A on na to "ok to chodźmy", ja do niego " to otwieraj" ( bo on rzadko otwiera
) ale cóż exscuz "nie, ja jestem zaspany"
Wstałem i poszedłem do dziewczyn, usadłem, mówie do nich w stylu "zauwazyłem z naprzeciwka, że jesteś strasznie adorowane" a ona "yy co ? " ja mowie "dobra nie ważne" i nawijam o byle czym a później o konkretach. I tak chyba zleciało 30min. dowiedziałem się ze robią sobie taka mała impreze bez swoich facetów itd. Później się okaząło że są strasze od nas o jakies 8lat
i kolega za wiele nie gadał. One zaczęły się ubierać już, więc pożegnanie, ale bez kissa i poszliśmy przed nimi 
Orpócz tych przeze mnie opisanych dziewczyn, było więcej, ale nie chciało mi się opisywać.
Oceniam sylwestra średnio. Gdyż zero FC było
Ale to dla tego że nie inwestowaliśmy w kluby, dyskoteki
Bo tam miałbym na 100% jakieś FC (atmosfera)