Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Kolejne podejście w szkole.

37 posts / 0 new
Ostatni
kavi
Portret użytkownika kavi
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Warszawa/Katowice

Dołączył: 2010-06-05
Punkty pomocy: 2

"jeżeli jest zainteresowana" - a co Cię to obchodzi czy jest? Ty masz zrobić co do Ciebie należy czyli podchodzisz, gadasz i na zakończenie mówisz: wpisz mi tutaj swój numer telefonu może będzie okazja się jeszcze gdzieś spotkać i tyle. Jak da to jedziesz dalej ze znajomością, a jak nie to odstawiasz na bok i atakujesz następne.

Mariob
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2010-07-12
Punkty pomocy: 6

Dzisiaj znowu olewka z jej strony. Czekam na nią na korytarzu wiedząc, że będzie tędy przechodzić. Idzie z koleżankami a ja podchodze i mówie Kasia musimy pogadać. Koleżanki odeszły a ona no to: no to siadajmy. Usiedliśmy na ławce i gadamy. Po 5 minutach rozmowy na ogolne tematy i po ST z jej strony, że mysłala, że jestem z pierwszej klasy (że młodo wyglądam) przedstawiam sytuację, że w szkole widzimy się po raz ostatni i żeby mi dała numer to zadzwonie i umówimy się w przyszłym tygodniu. I tu się zaczęło. Jeszcze nigdy nie spotkałem się z taką ilością shit testów. Praktycznie od tej pory rozmowa wyglądała tak, że ona rzucała ST, ja odbijałem, a ona rzucała następnego. Oto kilka ST które zapamiętałem:
"Ja w przyszłym tygodniu wyjeżdzam na święta"
"Jak się postarasz to może ci dam numer"
"Ja nie rozdaje numeru, praktycznie ma go tylko kilka osób"
I najbardziej bezczelni shit test:
"Nie dam ci numeru, najpierw muszę cię sprawdzić"
Jak się zapewne domyślacie numeru nie dostałem. Najprawdopodobniej to koniec bo już się widział z nią nie będę. Jednak proszę doświadczonych o podpowiedz co zrobiłem źle, bo nie chce żeby już taka sytuacja się powtórzyła.

kokoskop
Nieobecny
Starszy moderator
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 00
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 2632

kolego ona już wiedziała co chciałeś od niej, przygotowana była aby ci pierdolnąć masę wymówek.

Po pierwszym razie wzbudziłeś w niej zazdrość, podrywałeś koleżanki zlewając ją przy tym.

Po drugie jak odbijałeś te ST.

a po trzecie coś mi tu śmierdzi, panienka wyczuła że jesteś w potrzebie i bawi się w kotka i myszkę.

Wiesz co olał bym ją, nie dość że robi z siebie nagrodę, to z doświadczenia wiem że numeru ci i tak nie da. Tak dla zasady i tyle.

Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki

Mariob
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2010-07-12
Punkty pomocy: 6

ST 1:
ona: Jak się postarasz to może ci dam numer.
ja: nie zamierzam się starać, poprostu więcej widzieć w szkole się już nie bedziemy.

ST 2:
ona: Ja nie rozdaje numeru, praktycznie ma go tylko kilka osób
ja: rozumiem, lubisz miec spokój, a nie zeby ktoś ciągle do ciebie dzwonił, ja nie bede dzwonił więcej jak 300 razy dziennie (z uśmiechem)
ona: Faktycznie, co to jest 300 razy (ironicznie)

ST 3:
ona: Nie dam ci numeru, najpierw muszę cię sprawdzić
ja: nie sprawdzisz mnie, bo nie bedziesz miała już okazji. Trudno. Pa (odszedłem)

Albo się zawzięła, po tym pierwszym razie, kiedy to powiedziałem jej, że myśle, że pójdzie mi łatwo i chciała mi pokazać, że łatwo mi jednak nie pójdzie, albo tak jak mówi kokoskop - wyczuła że mi zależy.

Jak podszedłem do niej to zaczęła się smiać. Wydaje mi się, że dlatego, że była pewna, że podejdę i to ją rozśmieszyło.