Pamiętaj jak ktoś tylko gada że ci wpierdoli, zabiję, połamię to najczęściej są to bzdury. Jasne on może to zrobić ale np jak dalej będziesz drążył temat. Bo prawda jest taka jak ktoś ma ci wpierdolić to o tym nie mówi tylko wlatuje butem w twoje plecy.
Zresztą jak bym miał być tyle razy połamany co mi grozili to bym chyba miał wykupiony abonament w szpitalu
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
No to poczytałem, pośmiałem się i teraz mnie zastanawia co wy tu ludzie robicie?!?
Powiem krótko, na logikę... każdy z was niby ćwiczy, podaje rady itd. a psrawa jest delikatnie powiedziawszy żalosna - i to bynajmniej nie z powodu tego "koksa". To Micro sprawę kręci nie wiem o co - zachowujesz się jakby Cię wręcz podniecało to że Ci koleś grozi obiciem mordy.
Weź się zastanów ogólnie o co chodzi z tym systemem. Kto jest mniej pewny siebie? Ten koleś który Ci grozi łomotem czy Ty odgrażając się na forum jak to po gościu pojedziesz, jak mu laskę "za karę" odbijesz... (może jeszcze weź o tym powiedz całej mieścinie - to się będą wszyscy z dwóch "debili" śmiać - włącznie z tym Twoim trenerem od którego "zbierasz informacje", jeszcze do plebana się przejdź i "wywiedz" z czego tamten się spowiada... to jakaś porażka jest).
Kurde człowieku robisz swoje, jak dostaniesz po mordzie... mówi się trudno, takie życie czasem się w mordę zarobi, a ludzie nie są ze szkła.
Boisz się spotkać z typem? To powiem krótko. Nie pchaj ostentacyjnie łap między drzwi to Ci ich nie przytną.
Szczerze powiem że miałbym cichą satysfakcję gdyby Ci ten koleś wpierdolił, ale bynejmniej nie dlatego że ładujesz się w związek ale dlatego że przydałoby Ci się coś na włączenie myślenia...
A wszystkim specom od sparingów i pojedynków...
01. To nie ring tylko klepanina pospolita. Tu nikt nie będzie czekał aż oponent się zmęczy a najprawdopodobniej jedna seria dobrze wyprowadzona skończy sprawę, koniec najprawdopodobniej w ciągu pół rundy - dwa celnie sprzedane uderzenia i jest po zawodach - nawet nie liczyłbym że będzie sytuacja w której się zmęczy.
02. Koleś przy 185 cm i wadze 72 kg to "gęś wyścigowa" - "lekki szkielet", mało mięśni czy tłuszczu (wiem bo sam mam taką budowę) - a nie "zawodnik" do sparingu. Za to 85 kg przy 175 cm to ciężka budowa ciała, gruby szkielet i sporo mięśnia. Nawet jeśli ma krótsze ręce to jest na tyle solidny że długość rąk nie będzie problemem - przejdzie do zwarcia, złapie za wszarz i "pozamiatane".
Krótko mówiąc, nawet jak sobie coś parę miesięcy ćwiczysz to jeżeli koleś nie jest cipą i parę razy się bił to nie jesteś dla niego żaden zawodnik.
Krótko mówiąc, nie bądź debilem i nie baw się w prowokacje (zwlaszcza jeśli mają służyć tylko podbudowaniu ego - swoją drogą jeśli musisz dogodzić swojemu ego w taki sposób jak odbijać komuś kobietę to gratuluję niedojrzałości), bo możesz kalectwa narobić - i to pół biedy jak sobie bo pretensje będziesz miał do siebie, gorzej jak coś się kolesiowi stanie bo jak ktoś wyżej napisał, za wyrządzoną krzywdę Ciebie wezmą za tyłek.
Ehhhhh czasami żałuję że to nie XVIII wiek, wzięlibyście pistolety i przy odrobinie szczęścia pozabijali się nawzajem...
----------------------------------------
"...gdy kruszą się kawałki brązu, srebra albo żelaza, kowal scala je w jedno i tak tworzy się wieź..."
Tyle fajnych lasek, a tobie zachciało się zajętej.
Odbijesz ją i co dalej. Człowieku jesteś w gimanzjum i to nie będzie matka twoich dzieci, więc lepiej daj sobie na luz i zaczni myśleć jak wyrwać licealistki.
Po za tym uwodzenie przydaje się w kontaktach z kobietami, a nie nastolatkami. Tutaj trzeba być zauważalnym i to wszystko (zapisz siedo drużyny jakiejś lub coś innego).
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
Micro dam ci jedną radę.
Pamiętaj jak ktoś tylko gada że ci wpierdoli, zabiję, połamię to najczęściej są to bzdury. Jasne on może to zrobić ale np jak dalej będziesz drążył temat. Bo prawda jest taka jak ktoś ma ci wpierdolić to o tym nie mówi tylko wlatuje butem w twoje plecy.
Zresztą jak bym miał być tyle razy połamany co mi grozili to bym chyba miał wykupiony abonament w szpitalu
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
No to poczytałem, pośmiałem się i teraz mnie zastanawia co wy tu ludzie robicie?!?
Powiem krótko, na logikę... każdy z was niby ćwiczy, podaje rady itd. a psrawa jest delikatnie powiedziawszy żalosna - i to bynajmniej nie z powodu tego "koksa". To Micro sprawę kręci nie wiem o co - zachowujesz się jakby Cię wręcz podniecało to że Ci koleś grozi obiciem mordy.
Weź się zastanów ogólnie o co chodzi z tym systemem. Kto jest mniej pewny siebie? Ten koleś który Ci grozi łomotem czy Ty odgrażając się na forum jak to po gościu pojedziesz, jak mu laskę "za karę" odbijesz... (może jeszcze weź o tym powiedz całej mieścinie - to się będą wszyscy z dwóch "debili" śmiać - włącznie z tym Twoim trenerem od którego "zbierasz informacje", jeszcze do plebana się przejdź i "wywiedz" z czego tamten się spowiada... to jakaś porażka jest).
Kurde człowieku robisz swoje, jak dostaniesz po mordzie... mówi się trudno, takie życie czasem się w mordę zarobi, a ludzie nie są ze szkła.
Boisz się spotkać z typem? To powiem krótko. Nie pchaj ostentacyjnie łap między drzwi to Ci ich nie przytną.
Szczerze powiem że miałbym cichą satysfakcję gdyby Ci ten koleś wpierdolił, ale bynejmniej nie dlatego że ładujesz się w związek ale dlatego że przydałoby Ci się coś na włączenie myślenia...
A wszystkim specom od sparingów i pojedynków...
01. To nie ring tylko klepanina pospolita. Tu nikt nie będzie czekał aż oponent się zmęczy a najprawdopodobniej jedna seria dobrze wyprowadzona skończy sprawę, koniec najprawdopodobniej w ciągu pół rundy - dwa celnie sprzedane uderzenia i jest po zawodach - nawet nie liczyłbym że będzie sytuacja w której się zmęczy.
02. Koleś przy 185 cm i wadze 72 kg to "gęś wyścigowa" - "lekki szkielet", mało mięśni czy tłuszczu (wiem bo sam mam taką budowę) - a nie "zawodnik" do sparingu. Za to 85 kg przy 175 cm to ciężka budowa ciała, gruby szkielet i sporo mięśnia. Nawet jeśli ma krótsze ręce to jest na tyle solidny że długość rąk nie będzie problemem - przejdzie do zwarcia, złapie za wszarz i "pozamiatane".
Krótko mówiąc, nawet jak sobie coś parę miesięcy ćwiczysz to jeżeli koleś nie jest cipą i parę razy się bił to nie jesteś dla niego żaden zawodnik.
Krótko mówiąc, nie bądź debilem i nie baw się w prowokacje (zwlaszcza jeśli mają służyć tylko podbudowaniu ego - swoją drogą jeśli musisz dogodzić swojemu ego w taki sposób jak odbijać komuś kobietę to gratuluję niedojrzałości), bo możesz kalectwa narobić - i to pół biedy jak sobie bo pretensje będziesz miał do siebie, gorzej jak coś się kolesiowi stanie bo jak ktoś wyżej napisał, za wyrządzoną krzywdę Ciebie wezmą za tyłek.
Ehhhhh czasami żałuję że to nie XVIII wiek, wzięlibyście pistolety i przy odrobinie szczęścia pozabijali się nawzajem...
----------------------------------------
"...gdy kruszą się kawałki brązu, srebra albo żelaza, kowal scala je w jedno i tak tworzy się wieź..."
Tyle fajnych lasek, a tobie zachciało się zajętej.
Odbijesz ją i co dalej. Człowieku jesteś w gimanzjum i to nie będzie matka twoich dzieci, więc lepiej daj sobie na luz i zaczni myśleć jak wyrwać licealistki.
Po za tym uwodzenie przydaje się w kontaktach z kobietami, a nie nastolatkami. Tutaj trzeba być zauważalnym i to wszystko (zapisz siedo drużyny jakiejś lub coś innego).
Powodzenia
High five