Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Impreza u Fizyka. Szału nie ma

Portret użytkownika Fizyk

Witam, tym razem przygoda z imprezy, którą organizowałem. Nie jestem z siebie zadowolony. Sprawdziłem parę rutyn, zadziałały, jednak wciąż brakowało konkretniejszych IOI, żeby kończyć z KC itp. Tym razem jednak wyciągnąwszy wnioski z poprzedniej przygody przyłożyłem duży nacisk do komfortu, owszem, dziewczyny czuł się przy mnie komfortowo, ale zabrakło trochę attractu (muszę teraz szczególnie nad tym popracować).

Byłem gospodarzem imprezy, więc postanowiłem chmielić się bardzo oszczędnie. Praktycznie cały wieczór byłem dyspozycyjny „jakby coś się stało”, ogarnięty non stop (i jestem z siebie, cholera, dumny Laughing out loud o wiele lepiej się gadało z targetem, chociaż energia trochę przygaszona). Przed przyjściem większości gości rozmawiałem ze starszym kumplem (dla mnie trochę autorytet), który pomógł mi wszystko przygotować. Gadka głównie o dziewczynach i o tym co zamierzam dziś z nimi robić. Tego wieczoru interesowały mnie 2 dziewczyny, ale żadna na dłuższą metę, od tak jednonocna przygoda. Drugim targetem się praktycznie nie interesowałem, biegał wkoło niej kolega z klasy, który był nią widocznie zainteresowany. Na początku mnie to przybiło trochę, bo był naprawdę pozytywnie nastawiony i porywał dziewczynę praktycznie wszędzie nie oszczędzając dotyku Tongue Mimo to pod koniec się uspokoiłem, gdy owa dziewczyna już sama mi mówiła, że ma dość jego pajacowania. Widzę, że ją już wcześniej zainteresowałem (kilka rozmów, gierek podczas których bardzo radośnie jej się ze mną konwersowało), ale pomyśle nad nią może trochę później, tyle jest przecież pięknych kobiet dookoła, trzeba się ustawić w kolejce do mnie 

Z kolei mój pierwszy i główny target tej nocy interesował mnie troszeczkę mniej. Mimo to dla samego treningu postanowiłem rozpocząć grę. Leciałem na spontanie bo jak zwykle wszystkie schematy i inne pierdoł wyleciały mi z głowy. Wspomniany starszy kolega, robił mi genialny social, rozmawialiśmy o psychologii, mentalizmie, czyli tym co mnie ostatnio zainteresowało, oraz pokazywałem jej różne sztuczki i gierki. Było w tym odgadywanie wieku, 5 pytań, sześcian. Sześcian i truizmy wcześniej działały genialnie. Wszystko się zgadzało, uznała, że wiem o niej tak dużo, a znamy się dopiero dzień. Tutaj byłem z siebie zadowolony, ale nie było jeszcze jakiś szczególnych IOI. Starałem się dalej ale już nie wiedziałem o czym gadać. Przy następnej rozmowie powiedziałem kilka zdań luźnej gadki i postanowiłem przejść do rozmów na różnorakie tematy, porzucając część atrakcyjności a zahaczając o raport. Nie zainteresowała mnie przy tym szczególnie, nie potrafiła opowiedzieć czegoś nt. siebie, swoich zainteresowań, muzyki, była taka po prostu, no… Nudna. A szkoda.

Pewien czas później odprowadziłem ją do domu, rozmawialiśmy po drodze, trochę się droczyłem. Pożegnałem ją buziakiem i uściskiem po czym ruszyłem z powrotem do domu analizując w głowie swoje błędy.

To wszystko. Nie wyszło tak jak chciałem, nie dostrzegam też znacznego progresu, niestety.

Odpowiedzi

Najwazniejsze, ze sie

Najwazniejsze, ze sie rozwijasz, a twoje blogi czyta sie z przyjemnoscia Smile.