Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Elementy nauki uwodzenia

Witam,

Na stronie pojawiały się wpisy głoszące: "Godzina czytania, godzina pracy w terenie" itp. Chciałbym dziś rozwinąć to myśl i przytoczyć ją na pewnym przykładzie.

Otóż samo czytanie da Ci niewiele, a sama praca w terenie to bardzo długa droga do perfekcji, którą możesz sobie przyspieszyć.

Gram na gitarze elektrycznej, od 3 lat, nie jest to spektakularny czas, ale wystarczający by nauczyć się pewnej ważnej filozofii muzycznej.
Mój codzienny trening musi być SYSTEMATYCZNY. Podobnie jest w uwodzeniu.
Ponadto sztuka gry na jakimkolwiek instrumencie to nie tylko GRA na nim.
W naszej grze musimy łączyć wytrenowane podstawy, następnie bardziej zaawansowane umiejętności techniczne, teorię, harmonię oraz WŁASNĄ DUSZĘ i nasze własne PODEJŚCIE do sprawy. Jeżeli nie jesteś tu po raz pierwszy, zapewne widzisz podobieństwo do uwodzenia.

Pomyśl, jakby to było, gdybym nie uwzględniał któregoś z tych elementów.
Są gitarzyści, którzy nie znają nut, nie uczyli się teorii, opanowali jednak grę do spektakularnego poziomu zdając się na własny feeling i kreatywność. Udaje się to niewielu i są to po prostu lata zapisywania pomysłów w odpowiedni dla nich sposób, przelewania ich na gryf i występów publicznych. Tak też można...
Jednakże do tego samego poziomu możemy dojść szybciej, bardziej wszechstronną pracą, niekiedy opanowując ciężkie dla nas tematy. Jedyną trudnością jest to, że musimy dogłębnie analizować i praktykować każdy temat.

Owy przykład w praktyce:

1. Technika - gdybym doskonale opanował tylko technikę, potrafiłbym zagrać wszystko... Prócz muzyki. Mógłbym skopiować zagrywkę każdego gitarzysty, jego styl, ale nie stworzę nic własnego.
2. Teoria - gdybym doskonale opanował teorię wiedziałbym kiedy należy użyć jakiej skali, znałbym zapis nutowy, zapisałbym każdy cudzy pomysł, w mojej głowie również rodziłyby się pewne, aczkolwiek bardzo schematyczne i wytarte. Ponadto nie zagrałbym niczego, gdyż nie opanowałem nawet podstaw gry na instrumencie.
3. Harmonia - harmonia wymaga już opanowania teorii w dużym zakresie, zatem załóżmy, że uczymy się w tych dwóch kierunkach. Opanowaliśmy wszystko jak wyżej, ponadto w naszej głowie układają się już bardzo pasujące zagrywki. Potrafimy je zapisać. Brakuje jednak naszej własnej duszy i emocji.
4. + nasze podejście - będę codziennie TRENOWAŁ, będę GRAŁ i tym podobne. Nasze własne zasady, które ustalamy my lub czerpiemy je od naszych inspiracji. Bardzo ważny element.
5. + własna dusza - mam własne emocje, własną osobowość, który okażę innym. To nadaje naszej grze charakteru, indywidualności!
6. Osobno - opanowanie podstaw - opanowanie podstaw łączy trochę z każdego z tych powyższych elementów. Od tego zaczynamy! To nastawi nas na bardziej zaawansowane zagadnienia. Pominięcie ich skutkuje tym, że nie będziemy potrafili zrozumieć trudniejszych rzeczy, a stosowanie ich będzie wychodziło nieudolnie.

Przełóżmy to na kontakt z kobietami.
Otóż tutaj zaczynamy od WŁASNEGO PODEJŚCIA, PODSTAW, tchnąc w to jednak naszą WŁASNĄ DUSZĘ, będąc cały czas sobą. Zaczniemy nabierać coraz więcej więcej pewności siebie, potrafimy rozmawiać z kobietami, osiągamy już naprawdę duży sukces.
Podstawy uzyskujemy ze źródła, którym może być:
- ta strona i to forum,
- materiały w internecie,
- książka,
- rady kolegów,
- nasze własne doświadczenia z przeszłości.
Z każdym z nich należy obchodzić się ostrożnie, nie wszystkie informacje dane nam będą skuteczne.

Teorię zdobywamy później z tych samych źródeł. Wiemy jaka technika, kiedy się sprawdza, wiemy co to NLS, jak odbić shit-test. Musimy to połączyć jednak z harmonią. W przeciwnym razie zakatujemy naszą kobietę patternami, negami, komplementami, przez co zrazi się do nas. Łącząc te dwa elementy będziemy potrafili płynnie wprowadzać je w nasz kontakt.

Technikę trenujemy w terenie. To po prostu praktyka. To tutaj poćwiczymy modulowanie naszego głosu, zadecydujemy, czy wolimy direct, czy indirect, a może połączymy obydwa style, wprowadzimy elementy teorii w GRĘ.

Moim celem jest sprawić, byś przeanalizował tą analogię. Połączenie powyższych elementów sprawi, że zaczniesz grać prawdziwą "muzykę", czyli dasz zabawę sobie i innym, stworzysz pewną więź, zaczniesz urzeczywistniać to co dzieje się w Twojej własnej głowie.

Pomyślnego muzykowania,
Alter Smile

Odpowiedzi

Portret użytkownika Ramosel

"jak odbić nega." aha ; )

"jak odbić nega." aha ; )

Tfu, shit-test, zaraz

Tfu, shit-test, zaraz poprawię. Dobrze, że zwróciłeś uwagę.

Alter.

Portret użytkownika Chaninng

DObrze skomponowane jesli tak

DObrze skomponowane jesli tak mozna ta metafore okreslic dobrze pozdr By Chaninng zawsze cos wiecej teori ;Dbedzie

Portret użytkownika Ubod

fajny blog ciekawe porównanie

fajny blog ciekawe porównanie ale przedstawiłeś proces podrywu jak wspinaczkę na Everest a to nie jest az tak trudne każdy sie tego może nauczyć sorki ale ja odniosłem właśnie takie wrażenie mimo to zgłaszam na główną Wink

Nikt nie każe Ci powielać

Nikt nie każe Ci powielać utartych schematów. Smile
Zarówno w muzyce jak i podrywie możesz wprowadzać nowe pomysły. X lat temu ludzie nie znali NLS, a w muzyce przykładowo skalę bluesową wymyślili przypadkowo ludzie czarni.