Hej wszystkim. Mieliście racje. Ona nie jest warta tego wszystkiego. Zrozumiałem to dopiero dzisiaj. Z mamą jest nie najlepiej i lekarze mówią że nie będzie lepiej. Laska wie o tym, bo jej powiedziałem a ona nawet nie jest wstanie mnie przytulić ani spotkać. Cały czas tylko, że tęskni za mną ale nie potrafi się spotkać ze mną ani mi pomóc. Skończyłem to raz na zawsze.
Witam ponownie. Ostatnio nie odzywałem się do
niej i powiedziałem jej żeby dała mi spokój bo jest mi bardzo ciężko.
Jedna ona odzywała się do mnie i powiedziała mi, że w ogóle nie zna
swojej wartości i tylko ja potrafię powiedzieć coś miłego do niej.
Spytałem się czy jesteśmy razem a ona, że tak. Niestety dalej nie wie co
czuje do mnie oprócz tego, że teskni za mną. Nadal utrzymuje, że musi
siebie odnaleźć. Wszystko fajnie, ale ona nadal nie chce się ze mną
widywać...oprócz chodzenia razem na stacje. Postanowiłem ze spróbuje ją
do wartościować. Mówię jej komplementy i doceniam. Wyrażam uczucia do
niej a ona niestety nie potrafi. Jest mi bardzo ciężko to dalej ciągnąć.
Dobrze zrobiłem pomagając jej?
kurwa laska z tobą robi co chce a ty się dajesz, daj sobie z nią spokój na tydzień chociaż, nie odzywaj się, nie odpowiadaj na jej smsy i zobaczysz że wcale nie jest takim cudem.
Ale mam być szczery to po przeczytaniu twoich wypowiedzi to laska by raczej całkowicie znikła z mego życia na zawsze.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
ja miałem nieco odwrotną sytuację, panienka wykorzystywała raka swojej matki (matka też) do rozgrywek ze mną. chujowe, ciężkie klimaty, do tej pory źle mi się robi jak o tym myślę. Sądziłem że są jakieś granice, nawet w shit testowaniu i generalnie relacjach damsko - męskich ale okazuje się, że nie, ni cholery, grać można wszystkim, nie tylko własną dupą ale też chorobą matki. MASAKRA....po prostu
właściwie dostałeś wszystko na tacy i powinieneś to wykorzystać, nie odzywaj się do niej przez jakiś czas, niech zrozumie że to ona stwarza problemy.. Mi też kiedyś pewna laska powiedziała, że musi przemyśleć swoje życie/zrozumieć siebie itp, typowy ST, nie przejmuj się tym, zajmij się swoim życiem a pannę olej na jakiś czas. Ja zerwałem ze swoją niecałe 2tyg temu i od razu mi ulżyło, zero przejmowania się po prostu wyjebane mam na razie, co ciekawe od razu lepiej się funkcjonuje i myśli^^
I never feared death or dying
I only fear never trying
I am whatever I am,
Only God can judge me, now
Ach Clawier, Te niespełnione marzenia oczekiwanie na jej olśnienie na naprawienie swoich problemów emocjonalnych. Idealizowanie jej ponad wszystko,
Że ona by chciała..... Że ona by mogła.... Że potrzebuje czasu...
Nie raz moje doświadczenia nauczyły mnie tego że jak oddasz swoje emocje jakieś inne dobre gesty komuś to ktoś to po prostu będzie wykorzystywał. Ludzie bo nie tylko mówię o kobietach są istotkami takimi które tylko w obliczu zagrożenia są w stanie zrobić jakieś kuriozalne ponad ludzkie, Anielskie czyny. Spodobała Ci się dziewczyna chcesz z nią być a ona tylko czeka na inny obiekt bądź jakiś już ma. Wykorzystywałeś takie problemy tylko po to aby zagrać na jej nucie zrozumienia czy miłosierdzia. Chciałeś pokazać jej twój ból z którym się zmagasz tylko po to aby wzbudzić w niej pozytywne emocje względem Ciebie. Chciałeś żeby przyszła, poklepała po pleckach, powiedziała że będzie wszystko w porządku, ale .........
Ale tak nie zrobiła.
Prosta rzecz, Zależy Ci na niej jak na najprawdopodobniej kobiecie już twojego całego życia. A powiedz, po co Ci taka skoro odchodzi gdy jesteś w biedzie ? Ona ma problemy? niech rozwiąże je z Tobą a nie że potrzebuje czasu. Po co Ci taka kobieta skoro odchodzi w potrzebie ? no pytam się cholera po co ?
Życie jest pełne bólu to fakt !!! Trzeba się do tego przyzwyczaić Bo życie się ma tylko jedno Nie ważne ile czasu nam dano ważne jest to jak ten czas wykorzystamy....
Macie racje. Ta dziewczyna nie jest warta zachodu. Ona tylko bierze i nic w zamian nie potrafi dać. Kurcze ostatnio ją poprosiłem o pomoc w domu a ona że nie potrafi mi pomóc. Nie mam zamiaru się nią przejmować.
pieprzysz, Clavier, pieprzysz... wyłączysz kompa i tak zrobisz swoje... nie zapomnij wazeliny
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Doradźcie mi coś bardziej doświadczeni koledzy mam dylemat i niewiem co
robić ... mianowicie mam w klasie koleżanke która mi się bardzo
podoba dogaduje wmiare się znią ale ona traktuje mnie z tego co
słyszałem jako dobrego kolege a chciałem to zmienić ... wczoraj nawet
spotkałem się z nią pogadałem troche ale żadnych konkretów tylko czysto
towarzyskie spotkanie rozmawiało się nawet dobrze jestem troche
niepewnym chłopakiem i czasem gubie wątek o czym rozmawiać z nią jak też
z innymi dziewczynami ... no ale dzięki tej stronie rosne w sile (
przynajmniej tak czuje od środka, pozdrowienia dla admina ) =D
a
chciałbym żeby miedzy mną a nią coś zaiskrzyło a nie tylko czysto
klasowe stosunki ... jednym z problemów też jest że ona jest dziewicą i
boje się że mnie odrzuci bo będzie się bała że ja będe się narzucał albo
poprostu nie podobam się jej albo jestem dla niej za mało insteresujący
a chce to bardzo zmienić !! proszę dopomóżcie mi co moge zrobic
narazie sie znią nie umawiam zeby kaszany nie narobic ... czekam na
posta ;]
załóż osobny temat na forum, a nie podczepiaj się do innych - łatwiej będzie usunąć
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
W głowie Ci się kiełbi, wbijasz sobie że ją kochasz że to tylko ta a nie inna, Albo masz brak potencjalnych partnerek i latasz za nią albo tak Tobą zawładnęła że nie jesteś w stanie się wsiąść w garść.
Witam was:) Jest już lepiej:) Olewam już ją ponad miesiąc i naprawdę lepiej się czuje. A ona dalej piszę do mnie swoje głupoty. Chce się z wami podzielić co do mnie pisze: "Chce być z tobą całe moje życie ale nie potrafię się określić co do Ciebie czuje" Zajebisty tekst co nie?
Witam. Dawno się nie odzywałem bo posłuchałem waszych rad i zaczęłem na nowo żyć. Otóż mam już nową dziewczynę. A problem jest w tym, że była chce do mnie wrócić i nagle potrafi się określić. Jak myślicie czy idzie jej zaufać?
Kolego, powiem Ci ,że też usłyszałem coś takiego od swojej swego czasu jak jeszcze byłem głupi i wierzyłem ,że po jej zdradzie coś się zmieni i wszystko naprawimy razem. Chciała się zmienic czy odnaleźc siebie ale chciala do tego byc sama. Po rozstaniu ze mną dowiedziałem się ,że miała romans z jakimś typem już jak była ze mną. Tyle w tym temacie. Nie wierz jej bo chciała Cię wrzucic jako swoje koło zapasowe a ,że jej nie wyszło to wróciła do Ciebie. Kara za tego typu rzeczy musi byc. Ty jesteś nagrodą.
Witam. Z nową dziewczyną układa się super. Po prostu jest cudowna pod każdym względem. Do mojej mamy szuka jakiś nowych leków, żeby się lepiej czuła. Problem jest w tym, że ja niekiedy myślę o byłej i to mnie strasznie dołuje. Była się odzywa i mi mów że mnie kocha. Proszę doradzcie coś żebym mógł ja wymazać z pamięci.
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
hehe klasyczne wkurwienie Guesta
semper fidelis
Hej wszystkim. Mieliście racje. Ona nie jest warta tego wszystkiego. Zrozumiałem to dopiero dzisiaj. Z mamą jest nie najlepiej i lekarze mówią że nie będzie lepiej. Laska wie o tym, bo jej powiedziałem a ona nawet nie jest wstanie mnie przytulić ani spotkać. Cały czas tylko, że tęskni za mną ale nie potrafi się spotkać ze mną ani mi pomóc. Skończyłem to raz na zawsze.
No i super, teraz zajmij się matką a jak wyzdrowieje (czego Ci życze) to znajdź sobie jakąś normalną pannę.
Jestem bardzo kiepskim podrywaczem, więc nie wierzcie mi...
Witam ponownie. Ostatnio nie odzywałem się do
niej i powiedziałem jej żeby dała mi spokój bo jest mi bardzo ciężko.
Jedna ona odzywała się do mnie i powiedziała mi, że w ogóle nie zna
swojej wartości i tylko ja potrafię powiedzieć coś miłego do niej.
Spytałem się czy jesteśmy razem a ona, że tak. Niestety dalej nie wie co
czuje do mnie oprócz tego, że teskni za mną. Nadal utrzymuje, że musi
siebie odnaleźć. Wszystko fajnie, ale ona nadal nie chce się ze mną
widywać...oprócz chodzenia razem na stacje. Postanowiłem ze spróbuje ją
do wartościować. Mówię jej komplementy i doceniam. Wyrażam uczucia do
niej a ona niestety nie potrafi. Jest mi bardzo ciężko to dalej ciągnąć.
Dobrze zrobiłem pomagając jej?
kurwa laska z tobą robi co chce a ty się dajesz, daj sobie z nią spokój na tydzień chociaż, nie odzywaj się, nie odpowiadaj na jej smsy i zobaczysz że wcale nie jest takim cudem.
Ale mam być szczery to po przeczytaniu twoich wypowiedzi to laska by raczej całkowicie znikła z mego życia na zawsze.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
ja miałem nieco odwrotną sytuację, panienka wykorzystywała raka swojej matki (matka też) do rozgrywek ze mną. chujowe, ciężkie klimaty, do tej pory źle mi się robi jak o tym myślę. Sądziłem że są jakieś granice, nawet w shit testowaniu i generalnie relacjach damsko - męskich ale okazuje się, że nie, ni cholery, grać można wszystkim, nie tylko własną dupą ale też chorobą matki. MASAKRA....po prostu
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
Ja was rozumiem. Mój problem jest taki, że się boje o nią strasznie i podejrzewam, że ma ona jakieś problemy emocjonalne (depresja).
my też się o Ciebie boimy.....
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
właściwie dostałeś wszystko na tacy i powinieneś to wykorzystać, nie odzywaj się do niej przez jakiś czas, niech zrozumie że to ona stwarza problemy.. Mi też kiedyś pewna laska powiedziała, że musi przemyśleć swoje życie/zrozumieć siebie itp, typowy ST, nie przejmuj się tym, zajmij się swoim życiem a pannę olej na jakiś czas. Ja zerwałem ze swoją niecałe 2tyg temu i od razu mi ulżyło, zero przejmowania się po prostu wyjebane mam na razie, co ciekawe od razu lepiej się funkcjonuje i myśli^^
I never feared death or dying
I only fear never trying
I am whatever I am,
Only God can judge me, now
Parę wątków zostało rozpoczętych.

Ach Clawier, Te niespełnione marzenia oczekiwanie na jej olśnienie na naprawienie swoich problemów emocjonalnych. Idealizowanie jej ponad wszystko,
Że ona by chciała.....
Że ona by mogła....
Że potrzebuje czasu...
Nie raz moje doświadczenia nauczyły mnie tego że jak oddasz swoje emocje jakieś inne dobre gesty komuś to ktoś to po prostu będzie wykorzystywał.
Ludzie bo nie tylko mówię o kobietach są istotkami takimi które tylko w obliczu zagrożenia są w stanie zrobić jakieś kuriozalne ponad ludzkie, Anielskie czyny.
Spodobała Ci się dziewczyna chcesz z nią być a ona tylko czeka na inny obiekt bądź jakiś już ma.
Wykorzystywałeś takie problemy tylko po to aby zagrać na jej nucie zrozumienia czy miłosierdzia. Chciałeś pokazać jej twój ból z którym się zmagasz tylko po to aby wzbudzić w niej pozytywne emocje względem Ciebie. Chciałeś żeby przyszła, poklepała po pleckach, powiedziała że będzie wszystko w porządku, ale .........
Ale tak nie zrobiła.
Prosta rzecz, Zależy Ci na niej jak na najprawdopodobniej kobiecie już twojego całego życia. A powiedz, po co Ci taka skoro odchodzi gdy jesteś w biedzie ? Ona ma problemy? niech rozwiąże je z Tobą a nie że potrzebuje czasu.
Po co Ci taka kobieta skoro odchodzi w potrzebie ? no pytam się cholera po co ?
Życie jest pełne bólu to fakt !!!
Trzeba się do tego przyzwyczaić
Bo życie się ma tylko jedno
Nie ważne ile czasu nam dano
ważne jest to jak ten czas wykorzystamy....
Nie ważne gdzie
Ważne z kim
Rbn
Rbn, jestem pod wrażeniem!!!!1
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
piękne słowa Rbn..
I never feared death or dying
I only fear never trying
I am whatever I am,
Only God can judge me, now
Clavier22 - wydrukuj ten tekst, który napisał Rbn i wręcz tej swojej księżniczce na pożeganie.
Rbn - świetne podejście, trzeba się w życiu szanować i zarezerwować pewne uczucia tylko dla wartościowych osób, a nie pierwszej lepszej laleczki
Macie racje. Ta dziewczyna nie jest warta zachodu. Ona tylko bierze i nic w zamian nie potrafi dać. Kurcze ostatnio ją poprosiłem o pomoc w domu a ona że nie potrafi mi pomóc. Nie mam zamiaru się nią przejmować.
pieprzysz, Clavier, pieprzysz... wyłączysz kompa i tak zrobisz swoje... nie zapomnij wazeliny
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Stary to już postanowione!!!
Doradźcie mi coś bardziej doświadczeni koledzy mam dylemat i niewiem co
robić ...
mianowicie mam w klasie koleżanke która mi się bardzo
podoba dogaduje wmiare się znią ale ona traktuje mnie z tego co
słyszałem jako dobrego kolege a chciałem to zmienić ... wczoraj nawet
spotkałem się z nią pogadałem troche ale żadnych konkretów tylko czysto
towarzyskie spotkanie rozmawiało się nawet dobrze
jestem troche
niepewnym chłopakiem i czasem gubie wątek o czym rozmawiać z nią jak też
z innymi dziewczynami ...
no ale dzięki tej stronie rosne w sile (
przynajmniej tak czuje od środka, pozdrowienia dla admina ) =D
a
chciałbym żeby miedzy mną a nią coś zaiskrzyło a nie tylko czysto
klasowe stosunki ... jednym z problemów też jest że ona jest dziewicą i
boje się że mnie odrzuci bo będzie się bała że ja będe się narzucał albo
poprostu nie podobam się jej albo jestem dla niej za mało insteresujący
a chce to bardzo zmienić !!
proszę dopomóżcie mi co moge zrobic
narazie sie znią nie umawiam zeby kaszany nie narobic ...
czekam na
posta ;]
sebek
załóż osobny temat na forum, a nie podczepiaj się do innych - łatwiej będzie usunąć
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Właśnie jej powiedziałem, że ma już więcej się do mnie nie odzywać. Skończyłem to raz na zawsze.
Boje się, że nie wytrzymam i się odezwę do niej. Ja ją nadal kocham mimo wszystko. Proszę pomóżcie, żebym mógł o niej zapomnieć.
W głowie Ci się kiełbi, wbijasz sobie że ją kochasz że to tylko ta a nie inna, Albo masz brak potencjalnych partnerek i latasz za nią

albo tak Tobą zawładnęła że nie jesteś w stanie się wsiąść w garść.
Są inne Cipki wystarczy się rozejrzeć
"Boje się, że nie wytrzymam i się odezwę do niej. Ja ją nadal kocham mimo
wszystko. Proszę pomóżcie, żebym mógł o niej zapomnieć."
Miłość to jest takie coś czego nie ma.
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
Witam was:) Jest już lepiej:) Olewam już ją ponad miesiąc i naprawdę lepiej się czuje. A ona dalej piszę do mnie swoje głupoty. Chce się z wami podzielić co do mnie pisze:
"Chce być z tobą całe moje życie ale nie potrafię się określić co do Ciebie czuje"
Zajebisty tekst co nie?
Sugerowałeś jej wizyte u psychiatry?
Jestem bardzo kiepskim podrywaczem, więc nie wierzcie mi...
Witam. Dawno się nie odzywałem bo posłuchałem waszych rad i zaczęłem na nowo żyć. Otóż mam już nową dziewczynę. A problem jest w tym, że była chce do mnie wrócić i nagle potrafi się określić. Jak myślicie czy idzie jej zaufać?
Dlatego ja nigdy nie daję drugiej szansy i mówię to laskom jak jestem w związku.
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
Kolego, powiem Ci ,że też usłyszałem coś takiego od swojej swego czasu jak jeszcze byłem głupi i wierzyłem ,że po jej zdradzie coś się zmieni i wszystko naprawimy razem. Chciała się zmienic czy odnaleźc siebie ale chciala do tego byc sama. Po rozstaniu ze mną dowiedziałem się ,że miała romans z jakimś typem już jak była ze mną. Tyle w tym temacie. Nie wierz jej bo chciała Cię wrzucic jako swoje koło zapasowe a ,że jej nie wyszło to wróciła do Ciebie. Kara za tego typu rzeczy musi byc. Ty jesteś nagrodą.
Witam. Z nową dziewczyną układa się super. Po prostu jest cudowna pod każdym względem. Do mojej mamy szuka jakiś nowych leków, żeby się lepiej czuła. Problem jest w tym, że ja niekiedy myślę o byłej i to mnie strasznie dołuje. Była się odzywa i mi mów że mnie kocha. Proszę doradzcie coś żebym mógł ja wymazać z pamięci.
To zajmij się obecną dziewczyną a nie myśl o byłej. Nie rozmawiaja z nią.
Zajmij się swoimi pasjami.
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
Powiedz jej po prostu żeby się odpiedoliła od Ciebie, sprawdzone, działa.
Jestem bardzo kiepskim podrywaczem, więc nie wierzcie mi...