Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Czyzby one naprawde zawsze wracaly?

Panowie!!!ZWYCIEZYLEM.Wczoraj moja byla laska zawitala pod prog mego domu a dzieli nas odleglosc ok 300km.A wiec po kolei.Dostalem kopniaka ponad pol roku temu.Na poczatku sfrajerzylem po calej linii tzn. dzwonilem,spotykalem sie z nia,prosilem o danie "drugiej szansy".Po dwoch miechach nieustannego wlazenia w dupe powiedzialem sobie koniec,pasuje urwalem kontakt calkowicie.W miedzy czasie zmienilem nr.tel ale ta zmiana nie miala z tym rozstaniem nic wspolnego.Mijaly miesiace ,czasem myslalem o niej ale ogolnie bylo ok.Ostatnio wiodlo mi sie calkiem dobrze, kilka goli strzelonych pare nie wykorzystanych sytuacji.Az tu nagle wczoraj ujrzalem ja w moich drzwiach.Wieczor przebiegl ogolnie w milej atmosferze,przyznala mi sie ze ztesknila sie za mna ,czesto powracala do dawnych chwil spedzonych razem ja natomiast traktowalem ja jak kazda inna laske ktora zlozyla mi wizyte.Nie ukrywala tego co czuje do mnie przytulala sie byla znowu tak jak kiedys ta dziewczyna ktora wspierala sie na mym ramionach.W tym" problem "ze ja juz nie jestem tym jeleniem jakim bylem pod koniec naszego zwiazku.Ogolnie bylo fajnie,noc spedzila u mnie,spala w drugim pokoju na pyytanie dlaczego nie mozemy spac razem odpowiedzialem" bo juz nie jestesmy razem".Godzine temu pojechala do domu,na pozegnanie powiedziala ze bardzo wtedy sie pomylila ze nie potrzebnie sluchala sie innych i chciala by sprobowac jeszcze raz .Powiedzialem ze nie wiem czy to jest teraz mozliwe.Teraz piszac to pije sobie piwko i czuje sie jak mlody bog.Mialem dzisiaj kilka spraw do zalatwienia ale dam sobie spokoj i dzisiaj bede delektowal sie zwyciestwem.Te 8 miesieczne wydarzenia wiele mnie kosztowaly nie tylko psychicznie ale tez sporo kasy jestem w plecy bo napoczatku nie mialem do tego glowy.Nie wiem co bedzie dalej ale wiem ze narodzilem sie od nowa a to tez posrednio dzieki mojej gwiezdzie  jak rownierz i tej stronce ktora na wiele spraw otworzyla mi oczy i wiele nauczyla.Tak wiec panowie MIEJMY JAJA.

Odpowiedzi

Portret użytkownika cojaturobie

...a teraz powinienes ja

...a teraz powinienes ja przeleciec tak zeby zapamietala to do konca zycia i zostawic! niesamowita historia, pol roku?? to ile byliscie z soba razem? w jakim wieku panna?

Twój post daje nadzieję, na

Twój post daje nadzieję, na lepsze jutro. Ja ze swojej strony czuję się ciągle zbrukany swoim zachowaniem, ale mam nadzieję, że wkrótce też przyjdzie ten piękny moment w którym ona wróci:D:D

p.s.
Mam tylko wątpliwości czy do tego czasu będę gotów na spotkanie ze swoją byłą i nie dać jej znowu zniszczyć mojego umysłu

Portret użytkownika james86

Do mnie nie wróci...

Do mnie nie wróci... starałem się o P. pół roku (śmiesznie brzmi ale nic nie wiedziałem jeszcze o podrywaniu) podobałem się jej też podobno. I wreszcie powiedziała że ma chłopaka (koniec sierpnia) po czasie okazało się, że dopiero zaczęła się z nim spotykać a zaczęła chodzić od końca września. Po tym jak się dowiedziałem że jest ktos inny również frajerzyłem przez miesiąc - dzwoniłem, pisalem, zagadywałem na gg... aż wreszcie trafiłem tu. Zastosowałem się do rad i do dzisiaj cisza, ale cisza już pozostanie bo zakochana jest w tamtym. Mówi się trudno... akurat do mnie nie wróci...

Portret użytkownika james86

kurcze, a jednak... wczoraj

kurcze, a jednak... wczoraj się odezwała.. hmmm chce dostać ode mnie dvd z wesela, na którym byliśmy. Narazie jestem cicho - zero kontaktu, żadnej odpowiedzi. Co tu zrobić?

głupiś. Zakochanie to stan

głupiś. Zakochanie to stan przejściowy. Jeśli chcesz ją odzyskać znajdź sobie laskę i pokaż, że jesteś więcej wart od jej obecnego faceta;)
każde spotkanie musiałobybyć przypadkowe i idealnie zaplanowane, niestety przez tą zagrywkę ucierpiałaby jeszcze twoja dziewczyna która byłaby tylko narzędziem.

Cojaturobie znam ja ok 8l a

Cojaturobie znam ja ok 8l a bylismy razem ok 3 lata.Ona ma 26l wiec raczej to co bylo nie dzialo sie pod wplywem mlodzienczych uniesien.Sam jestem zaskoczony jej wizyta tym bardziej ze laska jest raczej z tych co nie lataja za facetami.Nie chce tu sciemniac ze nic do niej nie czuje mysle ze dalej ja kocham ale nie zawsze dwie zakochane osoby musza zyc dlugo i szczesliwie.Mysle panowie ze nie ma sensu wymyslac planu jak ja odzyskac np poprzez wzbudzanie zazdrosci ,kobiety wyczuja podstep nawet nam bedzie sie wydawalo ze dobrze wypadlismy to jednak tak nie bedzie tylko jeszcze bardziej sie osmieszymy.Najlepiej nic nie robic zapomniec o niej,co ma byc to bedzie.Nie przelecialem jej bo nie chcialem byc potrzebujacy,w naszym zwiazku to zawsze ja bylem inicjatorem w sprawach seksu a tu taka odmiana.

Portret użytkownika cojaturobie

no to udalo ci sie,

no to udalo ci sie, powodzenia dalej

Zanm to uczucie, czegos

Zanm to uczucie, czegos takiego doswiadczylem kilkanascie lat temu, spotkalem dziewczyne ktora mna pomiatala, ale bylem w toarzystwie innej atrakcyjniejszej i tamta mnie juz zupelnie nie obchodzila. Czulem sie takze jak supermen, takie niesamowite poczucie niezaleznosci i te jej pragnaco patrzace oczka, podeszlem i odezwalem sie ze zwyklej zyczliwosci.

A teraz pewnie jak wielu tu zagladajacych lize rany po ostatnim rozstaniu, trzymam sie zasad - zero kontaktow. Ma innego, no i ? niech ma, a ja teraz
koncentruje sie na weekend-zie z fajna dupeczka, mam jej "pokazac miasto", stara znajomosc. Czy to nie jest bardziej ekscytujace niz rozmyslanie o bylych ?  

Dokladnie Hrabio!!!Dokladnie

Dokladnie Hrabio!!!Dokladnie tak sie czulem i te pragnaco patrzace maslane oczka nie zapomne dlugo.Dla takich chwil warto zyc.

Portret użytkownika knokkelmann1

ja tam wolę patrzeć na

ja tam wolę patrzeć na cipeczkę albo piersi

Portret użytkownika jarmid

rozjebałeś mnie tym tekstem

rozjebałeś mnie tym tekstem knokkelmann1<hahaha>

Portret użytkownika frozenKAI

Cierpliwość cierpliwośc i

Cierpliwość cierpliwośc i jeszcze raz cierpliwość! Dzięki temu zwyciężyłeś
pozdrawiam

Portret użytkownika Raphael

Hmm tak sobie myślę teraz,

Hmm tak sobie myślę teraz, co ja bym zrobił gdybym miał taką sytuację... Na pewno bym podziękował mojej ex, bo dzięki niej zacząłem się interesować tematem uwodzenia i teraz czuję się jak Pan i władca swego świata Smile
A potem, co? Powrót jest niemożliwy, gadać z nią też nie mam o czym...
No chyba, że...
Ciekawe czy zgodziłaby się na trójkąt z moją obecną (nienawidziły się kiedyś Laughing out loud). Powiedziałbym, że jak chce do mnie wrócić to musi się z nią dogadać i że jak ona się zgodzi, to będzie sypiać z nami... Laughing out loud

Daj Boże żeby lepiej nie zawitała u mych drzwi Smile

Moze i trzeba bylo ja

Moze i trzeba bylo ja przeleciec zeby jej te oczka wyszly na wierzch.Ale ogolnie powiem nie skromnie jestem dumny z siebie.Mysle ze bylem naturalny bo poprostu zostalem uzdrowiony a i jeszcze jej wyzyta byla takim zaskoczeniem dla mnie ze nie zdazylem sie do niej przygotowac.Pelen spątan.

Portret użytkownika raft

jak slysze takie

jak slysze takie niewątpliwie triumfalne opowieści ( triumfalne bez ironii)
zastanawiam się czy zwycięstwo polega na wyczekaniu i sprowokowaniu reakcji kobiety, która ma się "zorientować" co straciła.

czekaj i walcz z samym sobą , kuj swój charakter w ogniu ..
ciekawe z iloma w tym czasie spróbowała a może ilu ja przeleciało,

na zdrowie


 

Zwyciestwo to bylo raczej z

Zwyciestwo to bylo raczej z samym soba.Zerwalem kontakt totalnie nawet ze wspolnymi znajomymi a raczej z jej znajomymi bo ona z moimi nie miala zadnego kontaktu.Mialem dosyc domyslac sie co ktos mial na mysli mowiac cos a jeszcze niektorzy wpieprzali sie za bardzo w nasze sprawy.Raft nic nie prowokowalem chyba ze brak wiadomosci o mnie bylo juz samo w sobie prowokacja.To wszystko nauczylo mnie jednego ze nie mozna nigdy o nic jej prosic bo nawet jak ona mnie prosila o powrot do siebie to az mnie to odrzucalo.

Mam podobna sytucje.Byłem z

Mam podobna sytucje.Byłem z laską 4 lata 3 miesiace temu wyjechala do Angli(mialem dolaczyc do niej po miesiacu).Przez półtora miesiaca bylo jak zawsze,mówila ze kocha że tęskni ,rozmawialismy prawie codziennie na gg telefony.I nagle coś sie spierdolilo.Poprostu nie poznawalem zrobila sie obojetna,zimna przestala sie odzywac sama z siebie.Jak pytalem czy kocha nadal to mi dopierdalala ze biadole:Dpojebalo jej sie w bani na maxa.Bo gdy byla w Polsce to od kocham Cie robila sie mokra a tu taka zmiana.Najbardziej rozjebala mnie textem "Niemozliwe zebys z dnia na dzien mogl mnie tak kochac":O kumacie cos z tego?w koncu na pisala mi ze konczy z tym bo za duzo powiedzialem i tam pare rzeczy nie trxzymajace sie kupy.Zrobilem bład bo przulukalem ja jak pisze z jakims talibem z ktorym tam pracuje ze jest sexi, i ze ona jest singlem jednym slowem rzygawiny z przedszkola i wypomnialem jej to powiedziala mi ze nie zrobila rzeczy ktora moglaby byc zla:)Dodam weam ze mielismy sie hajtac.teraz przetrawilem sobie to widze to teraz tak ze nie wie co stracila..:Dzero kontaktow telofonow czegokolwiek jak chce niech wroci do Polski jak nie to aleja zasłużonych nie mam zamiaru grac w jej gierki itp dzieki tej stronce wlasnie latwiej bylo mi sie uporac żalem

Portret użytkownika knokkelmann1

dedannan.. skad ja znam te

dedannan.. skad ja znam te klimaty
a nie padlo : nigdy cie nie kochalam? przeciez to klasyka

własnie nic z tych rzeczy ja

własnie nic z tych rzeczy ja mysle ze ona sie poprostu boi ze to u mnie cos sie pozmienialo ze mam ja gdzies ale daj spokoj po 4 latach pewien wzglad i statecznosc sie posiada raczej.Mysle tez ze to sprawka przyszlej nie doszlej tesciowej (kawal szmaty ladnie mowiac) ale pff sama sobie winna .Żałuje tylko jednego ze nie moge zobaczyc wyrazu jej twarzy posmialbym sie:D

Portret użytkownika knokkelmann1

przeczytaj sobie cos o

przeczytaj sobie cos o teściowej (moj klimat)

religia, mamusia i mieszkanie na kredyt (wrzuc w wyszukiwarke na podrywaj org)

Temat z tesciowa to tez

Temat z tesciowa to tez klasyka.Te stare rury moga dobrze namieszac.Nie pozostaje nam nic innego jak tylko lizac im te stare dupska.[zartowalem]