
Witam wszystkich podrywaczy i tych dopiero do miana podrywacza aspirujących. Na początku podziękowania i szacunek dla Gracjana za stworzenie i prowadzenie tej zacnej strony
Tworząc ten wpis, mam zamiar systematycznie zdawać relacje z moich starań/przygód na drodze do stania się podrywaczem 
Nawiązując do tytułu wpisu - koniec z "frajerstwem", czas narodzić się na nowo, odbudować swoją osobowość uwikłaną w sieć iluzji stworzonych przez otaczających nas ludzi.
Od rana chłonę treści przekazywane na tej stronie, czytam artykuły, przeglądam fora, blogi innych użytkowników.
Melduję, że odrobiłem dzisiaj pierwsze 3 lekcje. Po wstępnym ich przeczytaniu, pomyślałem, że z "odrobieniem zadania" nie będzie najmniejszego kłopotu. Szczególnie trywialne wydawało się podejście do 10 dziewczyn i zapytanie o godzinę. I w zasadzie takie było, więc aż tak źle ze mną, że boję się do dziewczyny nawet podejść nie jest. Jedynie na samym początku przydarzył się drobny incydent, mianowicie z przyzwyczajenia wybrałem się na miasto z zegarkiem na ręce. Pierwsza spytana dziewczyna nie omieszkała zauważyć, że mam zegarek, więc po co pytam. Nieco zmieszany odpowiedziałem, że niestety się popsuł, podziękowałem i poszedłem dalej (i schowałem zegarek do kieszeni). Dopiero po chwili, po przemyśleniu sytuacji, stwierdziłem, że ta głęboko zakorzenione "frajerstwo" zwyciężyło i zmarnowałem sytuację na dalszą rozmowę. Ale z drugiej strony polecenie było takie, żeby zapytać i pójść dalej
Drobna wskazówka dla tych, którzy dopiero zamierzają się podjąć tego zadania. Przed podejściem, powtarzałem sobie w głowie jedno ze zdań, które na tej stronie przeczytałem: "Jestem nagrodą dla kobiety." Niby proste stwierdzenie, ale dodało mi pewności, pozwoliło podejść wyprostowanym, z głową do góry.
Najtrudniejszym zadaniem okazało się to z lekcji 1 - urzeczywistnienie sobie iluzji i ich odrzucenie. Jego trudność tylko potwierdza jak głęboko zakorzenione jest kłamstwo w naszych głowach. Co najbardziej przeraża, to fakt, że żyjemy w nich kompletnie nieświadomi prawdy. Dopiero zaglądnięcie na tą stronę pozwoliło mi otworzyć oczy.
Oj, widzę, że się trochę rozpisałem
Co za dużo to niezdrowo. Do następnego razu.
Odpowiedzi
Pierwsza spytana dziewczyna
ndz., 2010-04-18 21:37 — Alf CannabiPierwsza spytana dziewczyna nie omieszkała zauważyć, że mam zegarek, więc po co pytam. Nieco zmieszany odpowiedziałem, że niestety się popsuł, podziękowałem i poszedłem dalej (i schowałem zegarek do kieszeni).
Wiadomo - dobrze że się ocknąłeś i przystąpiłeś do gry. Ale jedna z lekcji którą dobrze odrobić jest taka, że obojętne co nowopoznanej osobie powiesz. Ona się za to nie obrazi. Może co najwyżej cię wyśmiać albo pojechać jakimś tekstem - ale co z tego? Dobrze jest wyrobic sobie takie podejście już na początku. Dlatego zamiast sie tłumaczyć, mogłeś pójść na całość i powiedzieć "no tak, mam zegarek, ale musiałem do Ciebie podejść, bo chcę cię poznać". Myślisz ze to trudne? Skumaj, że to chore jeśli boisz się powiedzieć coś miłego osobie, która jest ci przecież zupełnie obojętna.
Dlatego zamiast sie
ndz., 2010-04-18 22:04 — LloydDlatego zamiast sie tłumaczyć, mogłeś pójść na całość i powiedzieć
a co do ostatniego zdania, to wydaje się to tak proste i oczywiste, że łatwo o tym zapomnieć... Dzięki wielkie za pomocny komentarz.
"no tak, mam zegarek, ale musiałem do Ciebie podejść, bo chcę cię
poznać". Myślisz ze to trudne? Skumaj, że to chore jeśli boisz się
powiedzieć coś miłego osobie, która jest ci przecież zupełnie obojętna.
Niestety ja tak mam, że najlepsze teksty, możliwe rozwiązania przychodzą dopiero po rozmowie. Mam nadzieję, że w miarę z pracą w terenie uda mi się tą trudność przeskoczyć. W końcu praktyka czyni mistrza