
No i stało się usłyszałem magiczne "lubię Cie, ale juz jako kolegę"..Zareagowalem spontanicznym, szczerym usmiechem, że chyba żarty sobie robi bo takie acje to nie wchodzą w grę..
Jest w tym wszytskim troche mojej winy, moze za bardzo wzialem sobie do serca niektore artykuły..i jeszcze jedna rzecz-za bardzo mi sie ona wkreciła..poprostu zauroczylem sie 
Rzecz idzie o pewnego esa, ktorego jej wyslałem, po ktorym załapala takiego focha (serialnie obrazona i zla) jakiego swiat nie widzial..No coz nikt nie jest doskonaly, nie zwyzywalem jej ani nic tylko na ten czas niesiony przykrymi chyba emocjami stwierdzilem fakty..
Po miesiacu przerwy napisalem eska coby wybadac sytuacje, odpisala, za pare dni zadzwonilem...i gadalismy chyba z 20 min..rozmowa sie kleila, ona zainteresowana co u mnie slychac, pytala i pamietala o jakis tam wczesniejszych rzeczach...wiec chcialem zaorganizowac spotkanie..koniec koncem wymigala sie..Za jakis czas, kolejna proba i znowu sie wymigala..Pare dni temu podobnie ale o dziwo target bedzie w moim miescie "moze" i da znac..Jak ja lubie takie historie wiec mysle dupa z tego..
Mile rozczarowanie, bo jednak przyjechala z kolezankami..dopasowala sie do mojej godziny chodz im sie spieszylo..
Witam sie ze wszytskimi obcalowywujac poliki, wszystkie usmiechniete, rozmowa jako tako..Target troszke zarzuca mi moje żarty, ze troche ostre czasem i ze sie ciezko dogadac..Usmiecham sie tylko i potwierdzam, ze czasem moze jestem za bardzo wredny ale trzeba mnie lepiej poznac to wtedy bedzie ok..Rozmawiamy na jakies inne tematy, jest ok..Mija troche czasu, dziewczyny chca sie zbierac wiec idziemy..Gdy tak spacerujemy, probuje zadbac o kino a tu zonk (chcialem ja delikatnie objac i przyciagnac do siebie jak szlismy)..nie dala sie i wtedy padly te magiczne słowa: "wiesz M od tego esa u mnie sie pozmienialo.."
-spotykasz sie z kimś ?-zapytałem z usmiechem..
-nie, nie.. tylko lubie Cie.. ale już jako kolege..
Odpowiedziałem jak we wstepie, na co troszke posmutniała..Szlismy dalej gadajac o czyms innym...troszke sie podsmiewywalem ze mi tutaj kolezeństwo proponuje (choć troche smutno bylo-wiadomo)
Odeszlismy na strone by porozmawiac powazniej..Dziewczyny poganialy wiec szybko przedstawilismy swoje racje..przyznalem ze popelnilem blad i przypomnialem ze przeprosilem za to..Dziewczyna wie ze chodzi mi o cos wiecej ale szuka wymowek jak ten es czy to ze ja mieszkam tu a ona tam itd..Powiedziala tez ze miala juz przygody z bad-boyami i takie akcje jej o tym przypominaja i znowu ze ciezko jest nam sie dogadać..Chcialem przytulic i pocalować..a ona mi tu ucieka do samochodu
..Jeszcze kilka zdan ze pogadamy w dogoniejszch warunkach itp.
Spacerujac sobie ujrzalem ja po kilku dniach (w pracy)..Zdziwilem sie! Stoi na zewnatrz z kolezanką, ale jeszcze mnie nie widzi..mijamy sie na co ona entuzjastycznie i z przeciagnieciem: "Czeeść Mmm"! Usmiecham sie i odpowiadam Cześć i poszedlem dalej..
Cholera mysle pozniej moglem przystanac na minutke i zagadac, popodrywac kolezanke itd..
Nie wiem jak sie zakonczy ta historia, dziewcze chyba jest wrazliwsze niz na to wyglada.Szalenie sexowna jak dla mnie i dawno nie czulem takiego zauroczenia..bronilem sie przed tym, ale no coz serce nie sluga..
Odpowiedzi
Witaj bracie,mam to samo. I w
sob., 2011-04-30 10:51 — MethodWitaj bracie,mam to samo. I w pełni Cie rozumiem, powinnismy po prostu 'odwrócić się na nożce i pojsc w inna strone' jednak wiem ze to jest trudne. Tez strasznie sie zauroczylem,powiedziala mi , ze z tego nic nie bedzie i ze od poczatku nic nie planowała.Ja na to uśmiechem i ze rozumiem,ze popelnilem wiele bledow i ze zycze jej powodzenia.Jednak dalej sie widywalismy,znow uslyszalem cos w stylu 'jestes taki zajebisty,mozna sie posmiac,pogadac jak z dobrym kumplem' . Ostatnio to ja odwróciłem strony i chcialem to niby zakonczyc, 100 % zmiana zachowania dziewczyny i slowa nie rob mi tego,bo mi na Tobie zalezy
takze nie wiadomo co tamtej Pannie chodzi po glowie! pozdro i powodzenia
majówka
sob., 2011-04-30 16:11 — chicagowski85majówka jest
wyrywać
wyrywać
wyrywać
"Lubię cię, ale nie czuję nic
ndz., 2011-05-01 10:35 — Finmav"Lubię cię, ale nie czuję nic więcej. Możemy się kolegować i nie zrywamy przecież kontaktu... chyba, że chcesz. Zrozumiem. Nic się nie zmnienia, z tym wyjątkiem, że pozostajemy na stopie koleżeńskiej" To tylko fragment mojej ostatniej rozmowy z ukochaną. Nie ma chyba nic gorszego jak usłyszeć tego typu tekst od kobiety, na której nam zależy. Bardzo często to jest szok, potężny cios zadany w prosto w serce. Ile przypadków tyle rad, ale ostatecznie każdy sam musi odpowiedzieć sobie SZCZERZE na pytanie, co się stało i dlaczego tak się stało? Szczerze, czyli wtedy, kiedy emocje opadną. Resztę opiszę w nowym wątku, żeby więcej osób go dostrzegło i mogło podzielić się opinią lub znaleźć natchnienie i motywację.
"JESTEŚ ŚWIETNYM FACETEM, KOLEGUJMY SIĘ. ROZKOCHAJ JĄ!"
Jak nie ta to inna nie
czw., 2011-05-05 08:58 — ChaninngJak nie ta to inna nie przejmoj sie kazda w sumie tak mowi ze oprawia w ramki przyjaciela bo została zraniona.A jak cie blizej pozna da sie objac poczuje cie jaki jestes wyjatkowy to zmieni zdanie co do ramki przyjaciela ;D choc nie jestem tu jakis bardzo wyrachowany xDD:P i nie mowie ze w kazdej sytuacja tak jest i bedzie w 100% nie znam do konca tematu wiec tylko moge podpowiedziec a co ty zrobisz twoja sprawa;D