Siostra robiła niedzielny obiad, szwagier był w pracy, ja, choć wpadłem w gości, zostałem oddelegowany na spacer z siostrzeńcem. Mały miał się spotkać z kolegą, niejakim Pawełkiem z tego samego osiedla. Nawet lubiłem takie spacery, mały się bawił na placu zabaw, a ja, mogłem gawędzić z matkami innych dzieci.