Bez wstępów.
Jest jedna rzecz, z której jestem zadowolony - znowu podbiłem do laski. Nie podobała mi się tak mocno jak Agata + nie podbiłem od razu. Porozmawialiśmy chwilę, wyszło że jest z '91 i szczerze mówiąc jej wiek mnie odstraszył. Wahałem się, czy brać telefon ale stwierdziłem że nie ma po co, gdyż na razie wolę raczej rówieśniczki. Myślę, że będę podbijać codziennie co najmniej do jednej laski, ot takie zadanie domowe. Ze zmian w życiu: może zacznę się uczyć grać na harmonijce, postaram się też wziąć za pisanie opowiadań. Myślę, że będzie coraz lepiej.