Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

franzllang - blog

Portret użytkownika franzllang

Próba sił? Wyścig zbrojeń? Moment prawdy....

Ciąg dalszy historii z M.

Nie widziałem się z kumplem 2 tygodnie. Zazwyczaj opowiadamy sobie o naszych historiach z lachonami, wymieniamy się spostrzeżeniami, uwagami, radzimy sobie nawzajem. Nie powiem, dobrze jest znać kogoś, kto kuma klimat i z kim można porozmawiać na temat.

Pierwszą uwagą była: "Nie dała CI ?!?! No nie wierze... to pewnie jedna z tych co się mizdrzą, a jak przychodzi co do czego to "nie dla psa kiełbasa" i szkolą sobie pieski". Cholera, jakby nie było to ma trochę racji facet. On był już dawno odpuścił, szukając nowego obiektu. Ale ja to ja, on to on. Poza tym jakby mniej już zależało mi na tym, by ją po prostu pyknąć, a więcej na tym, by po prostu poczuć znów to, czego dawno nie czułem. Bliskości kobiety. Mentalnej bliskości. Cholera, kij z seksem, ja potrzebuje emocji!

Portret użytkownika franzllang

Rozpracowywania ciąg dalszy, czyli taktyka małych kroków.

Historii z M. ciąg dalszy. Generalnie nadal mam wyjebane, bo nie mam zamiaru (już) z nią być jakoś dłużej, więc jest for fun.

Sobota wieczór zaplanowany był na imprezę u kumpla - najpierw oglądanie meczu a później świętowanie imienin jego dziewczyny. Na miejscu byłem oczywiście jako pierwszy, więc mogłem ze spokojem się oswoić w nowym miejscu (czasem tak mam, nie wiem dlaczego, że chwila mija zanim poczuję się zupełnie swobodnie). M. z kolei dotarła gdzieś w połowie meczu.

Olałem ją. W sensie, nie zupełnie, ale prawie w ogóle za nią nie rozmawiałem. Niby się gdzieś kręciła, ale tak z boku raczej. Ja z koeli nie mogłem narzekać Laughing out loud Osoby płci przeciwnej same mi się pokazywały więc cały czas było z kim pogadać. Niestety, nic konkretnego, nawet choć trochę zachęcającego... No cóż bywa, ale jakoś mi to nie przeszkadzało. Jak zwykle nabijałem się z wszystkich i wszystkiego. Oczywiście przeplatałem to z poważnymi wypowiedziami, z obniżonym głosem Wink Działa jak należy...

Portret użytkownika franzllang

Rób na to co masz ochotę - ogólnie o tym, co się zdarzyć może, a co nie gdy masz cykora i za dużo myślisz!

Pamiętacie pewnie M., koleżankę B. Laska o rok ode mnie starsza, poza moją standardową pulą targetów właśnie za wiek. Ale dziewczę w sobie coś ma, coś co mnie kręci bez jakiegoś wyraźnego powodu.

Kolejny weekend skończył się na tym, że sobotni wieczór spędziłem z E. - mówiłem wam może o niej? HB6, fajny charakter itd... ale stanowczo za dużo IOI z jej strony, za dużo sms, za bardzo... religijna Laughing out loud Owszem, to i owo dało się zrobić, ale oczywiście bez konkretów. Nie mówi tego, ale już czuję jak chce powiedzieć "po ślubie" :F W odstawkę więc.

Portret użytkownika franzllang

Rób na to co masz ochotę - ogólnie o tym, co się zdarzyć może.

Kolejna rozkmina. Tak na wstępie - B. i M. to dobre znajome. O B. pisałem na forum, bo potrzebowałem odpowiedzi, więc zainteresowani mogą sobie poczytać.



M. jest starsza ode mnie, a jako że nie umawiam się ze starszymi (taka
zasada, której się trzymam), to jej nie tykałem. Choć wiem, że by
chciała. IOI były raczej wyraźne, staram się z nią flirtować itp. tak
dla sportu. Tym razem powiedziałem - pierdolić. Raz, nie zawsze.



Jako, że B. wyjechała, ja postanowiłem skorzystać z sytuacji i poszukać
noclegu gdzie indziej.



Zadzwoniłem do M. w czwartek z propozycją kina i później jakiegoś
wyjścia - bo nie mam co robić, a znajomi z którymi zazwyczaj gdzieś idę
są akurat gdzieś indziej. Ona mówi ok, ale że jeszcze nie wie, bo coś
tam. Jako, że nie miała być moim targetem, powiedziałem jej, że jak się
namyśli, to niech zadzwoni, a sam zacząłem sobie układać plan bez jej
udziału.


Portret użytkownika franzllang

Wpis noworoczny

Nie lubię tworzyć krótkich wpisów, więc wolałem nieco dłużej poczekać z konkretami.

Po zerwaniu z K po 3,5 roku bycia ze sobą na bardzo poważnie, w głowie miałem różne myśli. Przede wszystkim, czy aby nie popełniam błędu i rezygnuję z czegoś, czego nie zaznam do końca życia. Jak się okazało po kilku tygodniach, byłem w błędzie.

Cóż, jestem atrakcyjnym facetem. Przystojny, wysoki, dobrze zbudowany, wykształcony i inteligentny. Brakowało mi do tej pory w zasadzie jednej rzeczy - pewności siebie. Brak tej cechy skutecznie eliminował mnie z jakichkolwiek podbojów. Setki myśli kotłujące się w głowie, wymówki i znikąd wyszukane bzdury na temat dziewczyn. Problem, z którym postanowiłem sobie w końcu raz na zawsze poradzić.

Portret użytkownika franzllang

Kim jesteś i jak masz cel?

Pytanie to dość często zadaję sobie stojąc przed lustrem wieczorem, przed snem. Rano zazwyczaj mam mało czasu na takie tkliwości. "Kim jestem i czego pragnę?".

W sobotę postanowiłem się rozerwać, jak zazwyczaj to bywa, sam. Poszedłem do kina, później na imprezę, na dobry drum'n'bass. I po raz kolejny odczułem potrzebę byciem kimś innym aniżeli PUA. Patrzyłem na dziewczyny, które wywijają ciałem tylko po to, żebyś je zauważył. I w ogóle mnie to nie ruszało.

Kim jestem i czego pragnę - pytanie klucz. Ma to coś wspólnego z afirmacją, a jakże. Wystarczy znaleźć pozytywny epitet dotyczący swojej osoby i określony cel.

Portret użytkownika franzllang

Luźne przemyślenia początkującego

Witam!

Jakiś czas temu zakończyłem związek z dziewczyną, z którą byłem 3,5 roku. Decyzja była moja i dla niej było to dość nagłe zdarzenie. W zasadzie nie mogłem pogodzić się z pewnymi rzeczami, którymi robiła co jakiś czas. O ile starałem się być wyrozumiały, i nawet znajdywałem tłumaczenie na różne jej fochy (wiece, napięcie przedmiesiączkowe i inne takie bzdury), o tyle ona też wiedziała, że pewnych rzeczy nie miałem zamiaru dłużej tolerować. No ale nic to, razu pewnego miarka się przebrała i przyszła pora powiedzieć "Żegnam".

Subskrybuje zawartość