
Pytanie to dość często zadaję sobie stojąc przed lustrem wieczorem, przed snem. Rano zazwyczaj mam mało czasu na takie tkliwości. "Kim jestem i czego pragnę?".
W sobotę postanowiłem się rozerwać, jak zazwyczaj to bywa, sam. Poszedłem do kina, później na imprezę, na dobry drum'n'bass. I po raz kolejny odczułem potrzebę byciem kimś innym aniżeli PUA. Patrzyłem na dziewczyny, które wywijają ciałem tylko po to, żebyś je zauważył. I w ogóle mnie to nie ruszało.
Kim jestem i czego pragnę - pytanie klucz. Ma to coś wspólnego z afirmacją, a jakże. Wystarczy znaleźć pozytywny epitet dotyczący swojej osoby i określony cel.
Jaki epitet? Nie jedno słowo. Nie wystarczy pomyśleć o sobie "jestem zajebisty", bo to niczego nie zmieni. I tak obleci Cię strach w kluczowym momencie. Pomyśl o sobie: "jestem przystojny, inteligentny, umiem się dobrze bawić i znam swoją wartość". Spójrz w lustrze na siebie jak na kogoś, po kim widać że jest szczęśliwy w życiu, a kobiety nie są ostateczną wartością, do której dążymy.
Jaki cel? Cel główny, co chcesz w życiu osiągnąć. Małe cele są dobre na chwilę, są dobre dla planowania tygodnia, miesiąca. Powiedz sobie: "chcę osiągnąć szczęście, zrealizować swoje marzenia, mieć udaną rodzinę".
Nigdy nie pozwól, by w takich chwilach nachodziły Cię jakiekolwiek wątpliwości. Nie mogą się pojawić, jakiekolwiek pytania, na które nie chcesz odpowiadać. Wątpliwości na bok, bo już wiesz kim jesteś i kim chcesz być.
Dlaczego nie ruszają mnie kobiety wywijające ciałkiem na parkiecie? Bo wiem czego chcę. Zgrabne ciało i ładna buzia to nie wszystko. I w tym momencie staję się towarem deficytowym. Celem dla niej, jak sprawić, byś na nią zwrócił uwagę i abyś podszedł. W jej głowie mętlik, dlaczego nie podejdziesz, dlaczego na nią nie patrzysz z pożądaniem tylko... uśmiechasz się pełną gębą bo podoba Ci się kawałem który akurat leci
Robisz to, na co masz akurat ochotę.
Po co to wszystko? Ano po to, by być kimś wartościowym i spotykać wartościowych ludzi. Podrywać z zasadami PUA każdy może, i działa to zapewne na większość dziewczyn. Szczególnie, jak jesteś "needy" i, jak to niektórzy tutaj mówią, chcesz zamoczyć Jeżeli się tym zadowalasz a później zastanawiasz się, dlaczego nadal czegoś Ci brak to masz odpowiedź. Liczy się jakość, nie ilość.
A jeżeli niczego Ci nie brak - to cieszę się twoim szczęściem. Ale nic ponad to, co osiągnąłeś w podrywaniu dotychczas, nie osiągniesz. Suchy "score", statystyka, która świadczy jedynie o tym, że działasz bez poczucia wyższego celu.
Bądź grzeczny 
Odpowiedzi
Masz rację, cel jest bardzo
pon., 2009-12-07 16:28 — DanMasz rację, cel jest bardzo ważny. Jeśli dokładnie wiesz, czego chcesz, to jesteś inny niż 90% ludzi na świecie.
P.S. Bądź spójny z tym, co piszesz. Najpierw mówisz, aby nie myśleć ogólnikami tj." Nie wystarczy pomyśleć o sobie "jestem zajebisty", a zaraz potem w następnym akapicie wyskakujesz z "Powiedz sobie: "chcę osiągnąć szczęście, zrealizować swoje marzenia, mieć udaną rodzinę". Jeśli już to: chcę osiągnąć szczęście, którym dla mnie jest to i to, zrealizować takie a takie marzenia. Ważny jest też w takim myśleniu czas. Kiedy to wszystko masz osiągnąć.
Masz rację, źle przelałem
pon., 2009-12-07 16:44 — franzllangMasz rację, źle przelałem myśli na papier.
Pozwól, że Ci, "kurwa",
pon., 2009-12-07 16:43 — franzllangPozwól, że Ci, "kurwa", odpowiem.
To, że czegoś nie lubię albo mi się nie podoba nie znaczy, że tego nie toleruję. Mam prawo do nazywania rzeczy wedle własnego uznania, a Tobie nic do tego ;] Zabraniam Ci czegoś? Nie.
Poza tym, tolerancja nie wiąże się z zakazem wyrażania własnego zdania. To, że nie lubię papierosów nie oznacza, że nie mam prawa mówić, iż palenie jest do doopy ;]
Nareszcie ktoś dodał bloga
pon., 2009-12-07 17:14 — poprostu.onNareszcie ktoś dodał bloga jakiego sam chcialem napisac
Masz koleś racje, fakt: jestem na tej stronce po to żeby nauczyć sie podrywu ale nie po to zeby co tydzien byc z inna i zgrywac macho, kory moze miec kada ale po TO by umiec "zdobyć" taka, z ktora bede zajebiscie szczesliwy i to mi wystarczy.
Jeżeli nie jesteś szczęśliwy
pon., 2009-12-07 21:37 — nie wazneJeżeli nie jesteś szczęśliwy to kobieta ci szczęścia nie da.
To są twoja spostrzeżenia na temat celu w życiu. Jeden marzy o tej jednej kobiecie ,a drugi lubi się spotykać z wieloma i to go bawi ( mam takiego kumpla niesposób go zrozumieć czasami )
Tolerancja jest związana z etyką człowieka która jest wpajana od rodziców i szkoły więc nie widzę powodu buntować się temu ale to tylko moje zdanie btw fajki są do dupy.
Tobie chodzi o personalny kontakt z dziewczyną po prostu większość chce czegoś innego a ludzi na tej stronie są konserwatywni i walą rutynami
jak zrobiła to to zrób tamto 0 personalizacji ,kobieta ta czy inna małolata chuj tam żadna strata.
To na co masz ochotę większość woli zamoczyć niż patrzeć się w monitor.
Zależy czy jesteś na tym etapie że bawi cię jak kobieta się tobą zainteresuje i powie cześć to niebo czy trochę wyższe masz aspiracje.