Lekcja pierwsza mówi o iluzjach które kobiety wpajają mężczyznom oraz samym sobie. Mi z pewnością wpoiły do głowy fakt że żeby podejść do pięknej kobiety, musisz być przystojny, przy kasie, świecić bransoletkami po 500zł i chodzić w ubraniach lacoste. Można by rzec że bałem się podejść do dziewczyny, ponieważ głupio jest podejść do kogoś obcego w centrum handlowym, albo w parku. Czy to jest prawda? Ops! w blogach nie zadajemy pytań.. wiec muszę sobie sam odpowiedzieć.. NIE! Otóż wbijam to teraz do swojej głowy: nie jest głupotą poznanie dziewczyny w innym miejscu, niż zwykle się to dzieje (czytaj dyskoteka, impreza, spotkanie ze znajomymi - na tym właściwie kończyły się jeszcze do niedawna moje możliwości poznania kogoś nowego). Teraz patrzę na to w inny sposób. Jeśli podejdę do dziewczyny która czeka na przystanku autobusowym i najzwyczajniej w świecie zacznę z nią gadać, wymienimy się numerami i będziemy kontynuować tą znajomość, zapamięta mnie ona jako kogoś innego.