Miejscówka jakiej jeszcze nie było.
To było na tyle dziwne na ile ciekawe. Nigdy jeszcze nie używałem jakiegokolwiek sklepu z książkami by wzbudzić w lasce podniecenie a dzisiaj - to było olśnienie jakiego w życiu bym się nie spodziewał.
Zaczęło się jak często: - Biip, biip, biip, chodź jedziemy do Browca.
- Teraz??
- A masz coś lepszego do roboty?
- Będę z pół godziny.
...