Witam wszystkich...
Tak jak większość potwierdzam że ta strona jest potrzebna,kształcąca,wspiera,radzi i podtrzymuje na duchu.
Korzystam i czytam,mniej czy więcej i cały czas przeżywam jakieś perypetie z kobietami i o tym właśnie napisze oczywiście po części...
A od czasu rozstania z byłą,kopa w dupe od niej ta strona pomogła mi stanąć do pionu,podnieść głowę i wypiąć klate do przodu...miałem od tamtego czasu wiele kobiet,co nie znaczy że wielki ze mnie podrywacz i że zawsze dobrze sobie z nimi radziłem...
A z racji tego że korzystam z wiedzy zawartej tutaj,chciałbym też dać coś od siebie...może komuś to się przyda...
Jakiś czas temu doszło do kontaktu między mną a poznaną rok wcześniej na zajebistym weselu Kasią.Na owym weselu świetnie się komunikowaliśmy,widać zrobiłem na niej dobre wrażenie,pomimo że była z przyszłym mężem z którym już obecnie jest w trakcie rozwodu.Ale ja z tym nic wspólnego nie miałem 
No wi