Dzisiaj dziewczyna mojego kumpla niesiwadomie udowodnila mi kilka rzeczy. Juz mowie o co chodzi.
Wyszlismy w trojke na piwo. Ja, moj dobry kumpel i jego dziewczyna. W pubie, gadalismy sobie o pierdolach (minelo troche czasu), dalej gadalismy o pierdolach (minelo jeszcze troche czasu), az mojemu kumplowi pecherz nie wytrzymal i poszedl do kibelka. Los tak chcial ze spotkal znajomych i zatrzymal sie przy nich na chwilke, dzieki czemu ja mialem okazje pogadac z jego panna...