Miałem znajomego, żadne tam bliskie kolegowanie się, ot facet znał ludzi z mojej paczki znajomych, często, gdy byłem zapraszany na domówki on też tam był. Nic takiego w sobie nie miał, abym chciał się z nim zakolegować, miał, bowiem w swym stylu bycia i charakterze coś dla mnie odpychającego. Czemu więc o nim piszę?