Poznałem ją gdy gotowałem obiad dla siebie i mojego kolegi „B...-beztalencie kulinarne”. Przyszła do moich współlokatorek wraz z koleżanką, którą znałem już wcześniej. Szybko się z nią poznałem „cześć A..a jestem, cześć, jestem....”. Blondynka, uśmiechnięta, o iskrzącym spojrzeniu, 23 lata, w skrócie podobna do Andrei Anders. Jak ktoś ciekawy, to może sobie wygooglować.