Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Grey - blog

Kim jesteś?

Kumpel z siłowni nie zawsze musi być dobry na mieście. Po co wychodzić na miasto z gościem który nic Ciebie nie nauczy? Będziecie siedzieć przy zajebistym stoliku i to będzie wasze największe osiągnięcie. A znacie się tylko dlatego, że pierwszego dnia biegaliście obok na bieżni.
Niestety znam to z autopsji.

Eskalacja dotyku

Może wyda się to trochę trywialne, ale ludzie lubią być dotykani. W większości przypadków jak przegniesz pałę to zobaczysz przez mimikę bądź język ciała, a nie powiedzą ci tego wprost. Co nie powiedziane tego nie ma, więc dość łatwo balansować na krawędzi i być akceptowanym.
Przypuszczalnie to wina mojego patologicznego wychowania przez szkołę i rodziców. Ale jest to dla mnie niezwykłe. Dobra a co na to pole.
Przez zbieg kilku przypadków trafiłem na imprezę do jednego agh'owskich akademików poznałem tam Martę. Na początku potraktowałem ją drobnym chłodnikiem ale z nutką zainteresowania, nic bardziej nie drażni panienki. Po chwili ekipa imprezowa zarządziła wyjście na miasto. Tuz po opuszczeniu akademika nie mogłem się odpędzić od Marty, po czym zacząłem powoli ją eskalować. Widocznie nie było to takim głupim pomysłem bo za każdym razem gdy przestawałem ona zaczynała oraz w razie negatywnej uwagi na mój temat strzegła mnie jak cerber. Trochę pracy nad sobą i widać efekty. W klubie wytargała mnie na parkiet, po czym splotła niby to nie celowo, naturalnie splotła ze mną palce żadnej ingerencji z mojej strony. Po pewnym czasie razem z w spół lokatorką postanowiły wracać do siebie. Jako dżentelmen postanowiłem je odprowadzić i przez ten czas w kółko powtarzała mój adres. Zobaczymy co z tego wyniknie. Ale fajna była zabawa.

Sposób na lęk przed podejsciem by Gray

To bardzo proste!
Załatwiłem sprawę raz na zawsze. Przynajmniej mam taką nadzieję. Wystarczy zebrać ok 250 zł, na cele charytatywne. A jak to zrobiłem.
Na AGH co roku jest organizowana zbiórka pieniędzy "Święta Dzieciom". Byłem na tej imprezie drugi raz ale z całkowicie innym podejściem.
Jak w poprzednim roku staliśmy z kumplem jak kołki albo jak ktoś woli penisy w zwodzie. Tym razem udało mi się dołączyć do gościa który co roku pokonuje rekord w zebranych datkach, trzeba zobaczyć go w akcji, magik.
Przez pierwsze kilka-kilkanaście minut obserwowałem zaklinacza. Uwaga ważne: zwracaj się zawsze do konkretnej osoby "Potrzebuję twojej pomocy" itp. Potem zabrałem się do działania. Pierwsze kilka podejść miałem tremę po czym już nie robiło mi znaczenia czy to 9 10 (mimo, ze to politechnika to takie się zdarzają) czy jakiś facet. Podchodziłem z entuzjazmem i uśmiechem, naprawdę zmienia reakcję ludzi. Przy przyjęciu, ze każdy dał po 1zł to wykonałem ok 250 podejść. Kolejna obserwacja, ludzie rzadko patrzą się w oczy. Nie twierdzę, ze mam jakoś specjalnie piękne, ale to jest nawet fajna zabawa z "Reguł gry" odczytywanie koloru oczu rozmówcy. Nie dość, ze pomaga zwalczyć lęk to jeszcze jest to cecha alpha. Po kilku godzinach oddałem puszkę z zebranymi pieniędzmi, okazało się 6 razy tyle niż poprzednio.
Jednak nowy testament ma trochę racji "Kołatajcie a wam otworzą" czy coś takiego. Wybaczcie, ze takie długie.

Początek Grey'a

Cześć,
zmusiłem się aby wreszcie coś, napisać.
Tematyką podrywania "zawodowego" zacząłem się interesować kilka miesięcy temu.
Po przejściu kilku tysięcy stron o naszej ulubionej tematyce szczerze polecam Mystery'ego, jego sztuczki po prostu działają, fajne bajery ma tez David DeAngelo. Tekst "Nie dotykać eksponatu" w stylu CF genialnie działa na od 8 w górę. A jak to działa w praktyce powiesz?
Więc byłem na pewnej imprezie halloweenowej w jednym z klubów miasteczka agh, szukałem z kumplami dobrej zabawy. Podszedłem bezpośrednio chociaż już tego staram się unikać. Grupa 8 8-emek a prawie całkowicie na chama stanąłem pośrodku nich i zacząłem opowiadać jak moi kuple są fani /bajer z zadawaniem się z najlepszymi/. W pewnym momencie jedna z panienek złapałam mnie za ramię po czym ja z teatralnym gestem zdjąłem jej rękę z ramienia dodając 'Nie dotykać eksponatu ;)'. Uwierzcie mi bądź nie ale w tymi słowami wszystkim panienkom zapaliły się świeczki w oczach i stojące najbliżej mnie zaczęły się dziwnie ocierać. Po czym popełniłem błąd i pokazałem kciukiem w miejsce gdzie byli przed chwilą moi kumple, pamiętajcie dobre skrzydła to podstawa, a ja awaryjnie lądowałem. Jak sztuki zobaczyły pustą ścianę i wyleciałem z zestawu.

Subskrybuje zawartość