Life is brutal, full of zasadzkas and sometimes kopas w dupas.
Spokojny piątkowy wieczór. Po względnie luźnym tygodniu przed studniówką. Godzina 23 z groszami.
Na wyświetlaczu mojego telefonu... ON!
SMS, z którego dowiaduje się, że ze względu na podbramkową sytuację mojej obecnej partnerki muszę iść z kimś innym.