Wyskoczyłem dzisiaj do supermarketu sieci BIEDRONKA bo mi się akurat skończył papier do drukarki. Idąc byłem przekonany że jedyne co mogę spotkać na swojej drodze to grube kasjerki.
Po długich poszukiwaniach znalazłem papier. Stoję coś czytam a tu nagle śliczna dziewczyna. ( Czarne włosy, ciemna cera, śliczna buzia, duże jędrne cycki pod białą obcisłą bluzeczką, obcisłe jeansy. No i się gapie na nią. Ona w moja stronę zerknęła, ja szczery uśmiech. Udaje że mnie nie widzi ale się śmieje. Poszła dalej machając koszykiem i kręcąc tyłeczkiem.