Był początek grudnia 1981 roku. Pod osłoną nocy, wraz z kolegą, rozklejaliśmy własnoręcznie wykonane plakaty, o bardzo obraźliwej dla władzy treści. Miałem wtedy 18 lat.
Ja jeszcze wówczas nie piłem alkoholu, ale mój kolega już tak. Kupił sobie alpagę na mecie i wytrąbił ją dla lepszego humoru. Tak się dobrze poczuł po tym winie, że postanowił kupić sobie drugie.