Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Zrywanie? To Proste!

Portret użytkownika Don Carlo

Witajcie, drodzy przyjaciele Wink

Czołem Wielkiej Polsce!

Zerwałem przed chwilą z moją dziewczyną.
W sumie to nie był mój pierwszy raz, ale przed akcją miałem wątpliwości... Czy będzie płakać, czy lamentować.. Może Nie da mi spokoju w jakiś inny, typowy dla nieszczęśliwych kobiet.. W każdym razie, chciałem zrobić to na żywo, patrząc jej w oczy, by nie czuła się oszukana.

Ale nie! Nie było tak! Sama do mnie napisała na fejkbuka i zaczęła coś gadać o tym, dlaczego rozmowa nam się nigdy nie klei, czemu nie piszę do niej, kiedy ona tego chce, itd... No i się zaczęło. Ciężka rozmowa, w której musiałem wytłumaczyć, dlaczego nie jestem przy niej szczęśliwy.

Dlaczego musiało wyjść na to, że kończę znajomość z nią przez internet? Przecież jestem uczciwy i dbam o to, by dziewczyny nie zranić! Nie podobało mi się to, ale jeśli powiedziałem "A", to musiałem powiedzieć "Psik!" Nie było łatwo, ale poradziłem sobie. Przejdźmy jednak do sedna sprawy.

Na początku bałem się, jak to powiedzieć. Nie chciałem wprost, bo szok i trauma na całe życie. Nie chciałem też tego odwlekać w nieskończoność, bo wyszedłbym na bojaźliwego dzieciaka. Napisałem, że nie jest tak przebojowa, jak na pielgrzymce, kiedy to się spotkaliśmy... Ze nie potrafi utrzymać ze mną prostej rozmowy... Jakoś poszło.

Bardzo ulżyło mi, gdy poznałem jej reakcję. Przyjęła te wiadomość ze spokojem i zrozumieniem. Napisała, że nie chce mnie zmuszać do niczego, i że zostaniemy przyjaciółmi. Oczywiście, nie wiem, czy i ile będzie płakać dziś w nocy... Ja bowiem płakałem już nie raz i nie dwa... Może kłamała mówiąc o tym, że się z tym godzi? Nie wiem.

90% moich byłych jest dzisiaj moimi dobrymi koleżankami. Gadamy razem w szkole/ na ulicy, śmiejemy się... Chcę by w tym przypadku też tak było, bo Bernatka to świetna dziewczyna! Po prostu nie pasowaliśmy do siebie...

Najważniejsze wnioski z tej jakże ciekawej lekcji życia:

- Nie bój się zrywać z dziewczyną! One przyjmują to lepiej, niż mężczyźni. Naprawdę.
- Mów otwarcie, co czujesz. Uważaj jednak by kobiety nie zranić, mówiąc jej o tym bez ówczesnego podłoża.
- Powiedz jej, że chodzi Ci o uczucia. To przecież nie jej wina.
- Rób to z myślą, że spotka jeszcze w swoim życiu około 50 lepszych, cudownych facetów! Bo spotka!

Ten wpis nie ma może wielkiej wartości merytorycznej, jednak pisałem t przede wszystkim o moich uczuciach. A tymi trzeba się dzielić. Bo "dzielone szczęście paradoksalnie - pomnaża się."

Odpowiedzi

" Ten wpis nie ma może

" Ten wpis nie ma może wielkiej wartości merytorycznej, jednak pisałem t przede wszystkim o moich uczuciach. A tymi trzeba się dzielić. Bo "dzielone szczęście paradoksalnie - pomnaża się." "

W sumie zgadzam się Wink

Powodzenia dalej

"90% moich byłych jest

"90% moich byłych jest dzisiaj moimi dobrymi koleżankami."

Pitagorasem nie jestem jednak w tym przypadku musiało ich być co najmniej 10. Biorąc pod uwagę fakt Twojego wieku czyli 18 lat to muszę przyznać iż były to niewątpliwie głębokie związki.
Miałeś zamiar zerwać na żywo a zrobiłeś to poprzez fb, no gratuluje konsekwencji.
I w świetle tych informacji Twoje rady faktycznie mają, że tak powiem znikomą wartość "merytoryczną".

Don Carlo więcej pokory bo życie Cię nieraz zaskoczy.

Portret użytkownika Don Carlo

Chciałem zrobić to na żywo,

Chciałem zrobić to na żywo, jednak dziewczyna sama zaczęła drążyć temat. Na własne życzenie. Nie obwiniaj mnie więc o to. A co do "głębokości" związków... po roku od zerwania potrafiłem dostać wiadomość, że dziewczyna dalej mnie kocha. I że nie może zrozumieć tego, co się stało. A ja rozumiem. Najzwyklejsze prawo natury... Możesz mieć lepsze, bierzesz lepsze.
Dzięki za życzliwość, bo niewielu tutaj pisze z takim szacunkiem do adresata Wink

Portret użytkownika Guest

nie świadczy to o jakości

nie świadczy to o jakości związku, a o jakości dziewczyn...

Z większością się zgadzam,

Z większością się zgadzam, ale nie podoba mi się fragment:
"Rób to z myślą, że spotka jeszcze w swoim życiu około 50 lepszych, cudownych facetów! Bo spotka!"
To wygląda trochę na zaniżanie własnej wartości.

Portret użytkownika REDOo

I jak tu się nie zgodzić z

I jak tu się nie zgodzić z Barmano?

Portret użytkownika Don Carlo

Nie da się:D Starym zawsze

Nie da się:D Starym zawsze się ufa ;p

Portret użytkownika dreeamer

"Nie bój się zrywać z

"Nie bój się zrywać z dziewczyną! One przyjmują to lepiej, niż mężczyźni. Naprawdę."

Szczerze w to wątpię, rzadko spotyka się dziewczyny które podczas zerwania okazywałyby prawdziwe uczucia jakie im towarzyszą- będą udawały obojętne i oschłe jakby ich to w ogóle nie ruszało. Wywnioskowałem to po moich zakończonych związkach i późniejszych rozmowach z ex.

Chciałeś zerwać twarzą w twarz to powinieneś to zrobić, co z tego że drążyła temat. Koleżanki na pewno będą się pytały w jaki sposób zerwałeś a na odpowiedź "internet" nie narobisz sobie dobrej opinii wśród dziewczyn.

Portret użytkownika Don Carlo

Osobiście sądzę, że

Osobiście sądzę, że dziewczęta lepiej przyjmują stratę od mężczyzn. Być może zdecydowana większość tych poznanych przeze mnie była nieco płytka, jednak z każdą rozmawiałem sam na sam po sprawie. Nie żywiły do mnie jakiejkolwiek urazy. [A może nie chciały mi tego mówić? Niezbadane są wyroki boskie...] Możesz się ze mną nie zgadzać i szanuję to jak najbardziej. A co do tego internetu... Mam czyste sumienie. To ona sama domagała się ode mnie, żebym mówił otwarcie. Dzięki, przemyślę to, co napisałeś tutaj, jeszcze raz, zanim usnę Wink