Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

"Znajomi"

Portret użytkownika Now

Dlaczego lepiej nie poznawać zbyt wielu osób?

Tydzień temu oglądałem z kumplem mecz na mieście. Po meczu podeszliśmy do galerii i przed samą galerią, dostałem uśmiech od fajnej blondynki (nazwijmy ją A). Pogadałem chwile i wziąłem numer.
Ustawiłem się z nią za dwa dni.
Spotkanie jedno z lepszych jakie miałem. Laska na koniec sama brała mnie za rękę, przytulała się, a jak wsiadała do tramwaju, to machała na pożegnanie.
Wszystko pięknie, dzwonie na drugi dzień, nie odbiera. Ponawiam telefon za dwa dni i też nie odbiera.
Dziwna kobieta.
Akurat tydzien po tym zdarzeniu, czyli wczoraj, wszedłem na zdjęcie laski (nazwijmy ją B), do której podbiłem z kumplem jakiś miesiąc temu jak była z koleżanką przed klubem.
B grała księżniczkę, więc urwałem kontakt po kilku wiadomościach.
Pod jej zdjęciem komentarz dodała fajna blondynka. Wchodzę na profil, a tu A. Patrzę dalej na foty i wyszło, że chodzą razem do klasy.
Miałem w znajomych na fb B, więc jestem pewny, że jak A znalazła mojego fb i zobaczyła wspólnego znajomego, to podpytała się koleżanki z klasy o mnie i dostała info, że podszedłem też i do niej. Tak o to zjebał się kontakt przez to, że nie usunąłem B odrazu ze znajomych jak tylko urwałem kontakt.

Druga sytuacja zdarzyła się dwa dni temu.
Ustawiłem się na spotkanie z dziewczyną. Odjebała się niesamowicie. Gadka się kręci. Kontakt wzrokowy. Dotykałem ją wszędzie gdzie chciałem, kładła na mnie nogi, całowanie, zielone światło na wszystko. Komplementy sypała w moją stronę.
Po spotkaniu mówi do mnie "kojarzysz Natalie?"
Kojarzyłem, że to była laska mojego kolegi.
To jej przyjaciółka i jak były na imprezie, to zobaczyła, że piszemy ze sobą i jej nagadała, że ja podrywam, a jej powiedziałem, że jest gruba.
z tą Natalią, nie zamieniłem nigdy słowa, więc napisałem do kumpla i mu troche wygarnąłem, bo jak sie okazalo, to on powiedział tej Natalii, że ja podrywam. Rok czasu idiotka to pamiętała i rozgadała dalej. Tego że jest gruba, jej nie mówiłem, ale może spojrzała w lustro i sama doszła do takiego wniosku. Nikt się do niej nie odzywa, to musiała koleżance nagadać jak kogoś poznała, bo czemu ktoś ma mieć lepiej od niej?

Śmieszne sytuacje, nie sądziłem, że w tak dużym mieście mnie to spotka, jednak lekcja się przydała.

Utwierdziłem się w przekonaniu, że lepiej mieć mało znajomych, ale takich z którymi się trzymam niż poznawać przypadkowych ludzi, a jeśli już takich poznam, to lepiej urwać kontakt, tak żeby nie było po nim śladu.

Odpowiedzi

Portret użytkownika franzllang

Mnie taka historia też już

Mnie taka historia też już spotkała. Okazało się, że laska z którą się spotykałem miała znajomą, z którą się umawiałem 4 (słownie: cztery) lata temu i urwałem kontakt po kilku spotkaniach.

Generalnie zostałem oczerniony. I co? I nic. Laska ją olała, opowiedziała mi o wszystkim, wyśmiała całą sytuację i było nadal ok.

Zatem to dużo zależy od dojrzałości panny.

Jakość znajomych > ilość znajomych, owszem, ale nie dajmy się zwariować.

Portret użytkownika ukimen4

co za duzo to nie zdrowo

co za duzo to nie zdrowo naraz bys chciał za wiele a teraz sam nie wiesz czego chcesz niby masz teraz lekcje ae watpie czy z niej wyciagniesz wnioski

Faktycznie, dużo zależy od

Faktycznie, dużo zależy od tego jak ogarnięta jest Panna. Wątpię, żeby dziewczyna, która faktycznie chce się z Tobą spotykać, miała na uwadze czyjąś opinie na Twój temat.

Bo wszystko psuje facebook.

Bo wszystko psuje facebook. Ja to nie wiem. Żyje chyba w innej epoce. Co róż jak poznam jakąś dziewczynę to pyta w pierwszej kolejności o fejsa. Jakiś czas temu jak zapytałem o numer a ona do mnie, że woli od razu na wyżej wymieniony portal. Jeszcze jej koleżanka dorzuca "tak od razu numer". I one nie były takie młode, bo po 21 lat. Normalnie szok.
Już dawno postanowiłem nie akceptować zaproszeń od takich nowo poznanych dziewczyn, bo to mija się z celem. Jak widzę,ze ma 400 lub 500 znajomych to od razu wiem, że u niej codzienność zaprosić osobę, którą poznało się danego wieczoru. Brak poszanowania swojej prywatności.

Portret użytkownika Kisex

Masz rację. Spotkałem się

Masz rację. Spotkałem się również z podobnymi przypadkami. "Dam Ci fejsa...". Zawsze odpowiadam, że wolę numer bo mi urwało palce na wojnie i nie mogę pisać za dużo Wink Dla nich facebook jest moim zdaniem mniej angażujący. Myślą, że gdy Ci dadzą fejsa to mają jakąś furtkę. Albo Cię oleją, albo będą z Tobą pisać do usranej śmierci Smile

Co do tematu znajomych to sam się z tym nie wychylam. Mówię tylko, że lubię poznawać nowych ludzi. Czy jest w tym coś złego? Poza tym jeżeli dziewczyna się przejmuje jakąś opinią sprzed paru lat to nie jest warta zainteresowania moim zdaniem. Pokazuje to, że sama się nawet nie chce przekonać jaki jesteś. Jej strata!

Portret użytkownika Now

Prawda. Po co komuś kobieta,

Prawda. Po co komuś kobieta, która się przejmuję opinią z przeszłości.
Ale takie rzeczy nie tylko sie zdarzają jeśli chodzi o uwodzenie.
Tacy ludzie mogą nagadać w Twoim kręgu znajomych, na studiach, w pracy itp. Dlatego sądzę, że takie osoby od których i tak nic nie chcemy trzeba usuwać ze swojego kręgu, bo wiele z nich może być toksycznych.

Portret użytkownika ukimen4

a kto wam broni usunąć konto

a kto wam broni usunąć konto z fejsa to juz nie jest passe jak kiedys , nk też sie juz każdemu przejadło

Portret użytkownika opos1

Ciekawy temat poruszyles Now.

Ciekawy temat poruszyles Now. Dałeś mi do myślenia. Wink

Portret użytkownika Kando

Nie ilość tylko jakość się

Nie ilość tylko jakość się liczy, i to nie tylko w kwestiach materialnych Wink

Nie ilość, a jakość W sumie

Nie ilość, a jakość Wink
W sumie nie odkryłeś nic rewolucyjnego, ale po przeczytaniu postanowiłem zrobić "Czystki" pośród znajomych pań na Fb Laughing out loud

Wg mnie ważne, żeby dobrze

Wg mnie ważne, żeby dobrze kończyć znajomość z dziewczynami, nie wyjść na skurwiela. Jak będziesz jak CHarlie Sheen w 2ipół, że łamiesz serca, to na bank bedą opierdalać dupę i złą renomę robić. Sam przez jakiś czas miałem opinię dzifffkarza mimo, ze tak dużo nie podrywałem, w sumie to raczej nieudolne początki były.
Dużo zalezy też od laski czy własny rozum ma, czy taka typowa głupia blondyneczka, która wybór pieczywa w sklepie rano musi przedyskutowac z najlepszą psiapsiółką.

Nie domykaj wszystkiego co

Nie domykaj wszystkiego co sie rusza. Nie dowartosciowywuj sie tym, ze mozesz zgarnac numer, narobic nadziei od samego poczatku wiedzac, ze wiecej nie zadzwonisz.
Podbijasz, bajerujesz, tworzysz raport, zamiast NC, odchodzisz mowiac Czesc.