
Powiedzmy to sobie krótko panowie, zdradzanie jest dla szmat. Pizd pospolitych. Dna beczki i tego co znajdziesz po odwiercie wgłąb dna morskiego i 500 metrów mułu.
Mam nadzieję że powyższe stwierdzenie jasno przekazało moje podejście do tematu. Teraz o tym skąd, jak i dlaczego.
Blog ten dedykuję paniom piszącym na forum że chcą seksu poza związkiem oraz wszystkim facetom którzy takiej opcji szukają.
Co gorsza powyższe stwierdzenia w całej swej dosadności nie są owocem żadnych emocji i złamanego serduszka tylko prostej logiki, no wiecie, tej pani co inne panie nie znają i nienawidzą jak psa;)
PRAWDZIWY MĘŻCZYZNA NIE ZDRADZA NIGDY, BO NIGDY SIĘ NIE GODZI NA SIEDZIENIE W CHUJOWYM ZWIĄZKU!
Na całym świecie szerzy się pandemia pizdowicy pospolitej, ciężkiej choroby umysłowo-wenerycznej prowadzącej do stanu chujozwiązków i chujozy zakaźnej.
Miliony facetów jest z kobietami z którymi nie chciało nigdy być, bo chcieli zaruchać a jako "zapłatę za usługę" zapłacili swoim szczęściem wiążąc się z pasztetem, co gorsza nieraz zapylonym, jak i kobiet które w obawie przed samotnością znalazły swoje "słoneczko" spod celi numer...
Oczywistym wynikiem takiego stanu rzeczy jest chujoza zakaźna w wersji złośliwej z przerzutami od "szczęśliwej pary" na najbliższą rodzinę (zwłaszcza dzieci), sąsiadów, psa i całe otoczenie.
Potem nikt się nie chce żenić ani wiązać, nikt nikomu nie ufa i nic dziwnego skoro zdradzają wszyscy, a o ile większość z nas nie jest gejami/lesbijkami, to zdradza tyle samo facetów co i kobiet i koniec tematu.
A wszystko to bo ktoś nie umiał powiedzieć "Nie, nie tak to ma wyglądać!" i zrobić z tym porządek.
Strach się bać ile pizdobiet i pizdocetów siedzi w swoich pizdozwiązkach, podczas gdy ich prawdziwe połówki szukają szczęścia i znaleźć nie mogą. Ale z drugiej strony, oni nie szukają pizdozwiązków, tylko szczęścia, więc może lepiej dla nich że jesteście tam gdzie jesteście...
Odpowiedzi
Bo widzisz Zef, każdy ma na
wt., 2013-01-01 14:03 — Sakuś20Bo widzisz Zef, każdy ma na to swoje poglądy. Jeden sie zgodzi a inny zaprzeczy. Jeden bedzie wierny a innemu bedzie to wisiec czy pójdzie z zajętą czy zdradzi itp. Czasy sie zmieniaja ale tez zdrada zapewne towarzyszy nam od początków ludzkości i bedzie towarztsztc, nikt tego nie zmieni.
Sądząc po wpisie to pewnie zostałeś zdradzony, czy sie myle?
Nie ma, że jeden ma taki
wt., 2013-01-01 14:26 — ProhmeteusNie ma, że jeden ma taki pogląd a inny taki. Może mieć, ale co z tego skoro tkwi w bardzo chujowym błędzie..
Zdrada jest zła
"Może mieć, ale co z tego
śr., 2013-01-02 09:59 — _Alvaro_"Może mieć, ale co z tego skoro tkwi w bardzo chujowym błędzie.."
- W błędzie to jesteś Ty, wyrażając "jedynie słuszną opinie". Każdy ma swoje sumienie i różny system wartości. Co jest złe dla Ciebie nie koniecznie musi być złe dla kogoś innego.
Wiem bo to niczemu dobremu
wt., 2013-01-01 14:28 — Sakuś20Wiem bo to niczemu dobremu nie słuzy, ale ja tylko mówie jak jest na świecie
Chyba kogoś duma boli..
wt., 2013-01-01 14:43 — JacławChyba kogoś duma boli.. Fajnie, że ukazujesz nam swój pogląd na temat zdrady, tylko prosiłbym o więcej treści, a troszkę mniej obrażania użytkowników, bo bądź co bądź, ale jest tu parę osób, które obrażasz
PUA Prawdziwy facet powinien
wt., 2013-01-01 15:42 — AsertywnyPUA Prawdziwy facet powinien walczyć ze swoimi ciemnymi stronami, bo wtedy można go nazwaćprawdziwym facetem. Ze zdradami trzeba walczyć jak i ze środowiskiem które je wywołuje.
W imię tego, żeby, skoro już
wt., 2013-01-01 22:49 — ProhmeteusW imię tego, żeby, skoro już się jest na tym świecie, to żyć tak, by w miarę możliwości innym bólu nie sprawiać? Są w życiu wartości, w które warto wierzyć. Takie jak miłość, odwaga, duma, honor i męstwo. Gdybym miał opisać prawdziwego mężczyznę, to właśnie ktoś, kto to robi i nie idzie na kompromisy z uczciwością.
Zdrada jest kurewsko chujowa, tego nie da się opisać słowami. Piszesz o jakiejś "ciemnej stronie faceta". Nie ma w tym nic genialnego, nic męskiego, jest to po prostu zadanie bólu osobie z którą jesteś w imię czego? W imię wsadzenia kutasa w inną szparkę. Tłumaczenia NIC nie zmieniają. Jeżeli ktoś poddaje się tej ciemnej stronie/ leci na dupę tylko dlatego, że może mu obciągnąć, kiedy z drugiej strony ma kochającą kobietę to jest uwaga: SŁABYM FACETEM I SKURWYSYNEM
Co do trwania w chujowym związku - czasami po zdradzie okazuje się, że związek, który wydawał się "chujowy" jest najlepszym związkiem, jaki możesz w takiej chwili mieć. Tylko dlaczego potrzeba czegoś tak okropnego niektórym, by zdali sobie sprawę z tego, co jest naprawdę ważne?
Brzydzę się tymi, którzy uważają, że zdrada to nic takiego oraz jest mi ich naprawdę bardzo żal jednocześnie. " Kochaj kobiety, nigdy nie krzywdź!"
"Jeżeli ktoś poddaje się tej
śr., 2013-01-02 18:15 — Przemo"Jeżeli ktoś poddaje się tej ciemnej stronie/ leci na dupę tylko dlatego, że może mu obciągnąć, kiedy z drugiej strony ma kochającą kobietę to jest uwaga: SŁABYM FACETEM I SKURWYSYNEM"
Nie wiem dlaczego tylko w jedną stronę patrzysz, tym bardziej że to kobiety mają mniej rozsądku w głowie i częściej zdradzają. Poza tym Ty gdzieś widziałeś AUTENTYCZNIE kochającą kobietę? Nie mówimy o romantycznych filmach
"Brzydzę się tymi, którzy uważają, że zdrada to nic takiego oraz jest mi ich naprawdę bardzo żal jednocześnie. " Kochaj kobiety, nigdy nie krzywdź!""
j.w.
I najważniejsze pytanie do Ciebie
Dla Ciebie zdrada* w związku a zdrada w małżeństwie/narzeczeństwie to jest to samo?
* - uważam, że bez zawarcia związku małżeńskiego nie ma czegoś takiego jak zdrada. To jest nic innego jak sprawdzanie, poszukiwanie, próbowanie, testowanie różnych opcji. Dopiero małżeństwie jest poważną deklaracją i tutaj zdrada w pełnym tego słowa znaczeniu powinna być piętnowana
Podejście jakie przedstawiłeś
śr., 2013-01-02 18:42 — ProhmeteusPodejście jakie przedstawiłeś jest takie:
Nie patrzę na to z jednej strony, bo zarówno u mężczyzn jak i u kobiet znajdą się istoty śmieszne, które nadużywają zaufania drugiej osoby.
Inni robią coś złego, to ja też będę...dziecinne to dla mnie.
Poza tym skąd wiesz, że kobiety częściej zdradzają? Skąd takie statystyki?
;;Tak, zdrada w związku i w małżeństwie/narzeczeństwie jest tak samo plugawa moim zdaniem. Choć wydaje mi się, że po 30 latach jest to większe gówno niż po 30 dniach. Po 30 dniach masz jeszcze coś przed sobą. Jeszcze raz: wydaje mi się.
Poszukiwanie, próbowanie, testowanie...okej, ale tak:
Jesteś z jedną i podoba Ci się druga - zdradzasz pierwszą z drugą...a nie można po prostu zakończyć związku pierwszego? Zdrada boli. Zerwania też bolą, ale zerwania są dobrą opcją, kiedy dwoje ludzi nie odnajduje szczęścia w relacji symultanicznie. Zdrada nigdy nie jest dobrym wyjściem.
;;;Tak, widziałem autentycznie kochające kobiety. Znam kobiety, które nigdy nie zdradziły swojego partnera i są w wieloletnich związkach, po epizodach na odległość, związkach od liceum, kilkanaście/kilka lat w szczęśliwym małżeństwie. Siostry, matki, koleżanki, babki.
"Podejście jakie
śr., 2013-01-02 20:30 — Przemo"Podejście jakie przedstawiłeś jest takie:
Inni robią coś złego, to ja też będę...dziecinne to dla mnie"
Nie wiem na jakiej podstawie to wysnułeś, ale takiego podejścia bynajmniej nie wyznaję. Być może ja gdzieś się źle wyraziłem, dziwnie sformuowałem. Przytocz proszę fragment, który takie wnioski Ci podsunął
"Poza tym skąd wiesz, że kobiety częściej zdradzają? Skąd takie statystyki?"
Tego typu statystyk w jakiś CKM-ach, onetach, kozaczkach, Cosmopolitanach nie brakuje. No ale one są moim zdaniem gówno warte, bo nawet jeśli opierają się na autentycznych sondażach i nawet na dużej próbie ankietowanych, to ogromny jest w nich udział zaślepionych facetów, a kobiety wiadomo, będą się przedstawiały w pozytywnym świetle bez względu jak w rzeczywistości jest i czy są tego świadome czy nie. Skąd zatem wiem? Przewinęło się w moim życiu parę tysięcy kobiet, choć moja rekordowa relacja z kobietą trwała 8 spotkań(3 miesiące)
Do tego liczne obserwacje zachowań damsko-męskich i ogromna liczba pewnych zależności, spostrzeżeń, zachowań. Może akurat tak w moim otoczeniu skupiają się kobiety wyrachowane i stąd takie wnioski...
Piszesz o jakiś 30 dniach, latach. Na jakiej podstawie określasz ramy trwania związku, początek związku? Nie mam w tej materii doświadczenia, bo albo ja traktowałem znajomości przelotnie, albo kobieta traktowała to przelotnie, albo po prostu samo się ekspresowo rozleciało i nikt za nikim tęsknił
"Jesteś z jedną i podoba Ci się druga - zdradzasz pierwszą z drugą...a nie można po prostu zakończyć związku pierwszego?"
A skąd ja mogę wiedzieć, że ostatecznie nie będę wolał tej pierwszej? Oczywiście wszystko na zasadach równouprawnienia, a nie jak u Jerrego Springera
Nie zabraniam kobiecie się spotykać z innymi facetami i testować różnych opcji na boku. Po to jest związek, żeby wybrać na koniec coś na całe życie (przynajmniej w założeniu) i oczywiście tej jedynej na całe życie, z którą weźmiemy ślub będący (przynajmniej z mojej strony) tego potwierdzeniem, nie zdradzamy! Przesrane jak się zacznie psuć po pewnym czasie, bo facet jako ten gentycznie z natury bardziej myślący rozsądnie będzie się kisił, a kobieta bez większych wyrzutów i skrupółów poszuka lepszej opcji, bo dla nich wielkie znaczenie pojęcia "małżeństwo" to tylko puste słowa, mające m.in. zaślepić męską czujność
Na koniec przytoczę Ci dwa świetne fragmenty z pamiętnego wpisu Zefa, którym się gdzieś tu w komentarzu jarałem
"Jeżeli doszło do takiej radosnej scenki (jego łapy na jej tyłku, bez jej zdecydowanego oporu), to facetowi należałoby wręcz podać rękę, podziękować za wyświadczenie kolosalnej przysługi uświadomienia ci że twa kobieta obraca się niczym śmigło, a jej podziękowanie za związek i znalezienie lepszego materiału na stałą partnerkę."
i
"To nie twoje zadanie pilnować by kobieta ci się nie puszczała i nadzorowanie jej 24h. To jej zadanie. Twoim jest sprawienie by nie żałowała że jest ci wierna. A każdemu facetowi, który uświadomił ci że twa kobieta ma poważne zadatki na karierę końcówki od mopa należy się piwo, bo właśnie uratował twe dzieci przed taką matką"
I nadal nie widzisz pozytywów zdrady? Jestem przekonany, że Twoje zdanie po tych dwóch fragmentach się zmieniło
Pamiętam wpis Zefa, który do
wt., 2013-01-01 16:00 — PrzemoPamiętam wpis Zefa, który do dzisiaj jest jednym z najlepszych dla mnie wpisów na tej stronie poświęconym podejściu do sytuacji, gdy inny facet zabawia się np. w klubie z naszą kobietą, a ona mu na to przyzwala. Zajebiste zdrowe i baaardzo rzadkie wśród facetów podejście
Ten wpis prawi o bardzo podobnych sprawach, ale do mnie tym razem nie trafił. No chyba że możemy mówić o pojęciu szmaty w pozytywnym tego słowa znaczeniu
I tak jak często podkreślam, to kobiety są bardziej zdolne do zdradzania, bo kierują się emocjami, a nie rozumem, rozsądkiem. Oczywiście to kobiet nie usprawiedliwia, bo żeby kierować się emocjami najpierw muszą przyzwolić tym emocjom wziąść górę, więc mają wybór.
Zmierzam do tego, że to taka walka z wiatrakami, żeby szukać kobiety, która nas nie zdradzi, bo jak się pojawi lepszy, który jej zawróci w głowie, to ona nie będzie miała skrupółów. Choć na pewno są kobiety mniej i bardziej podatne
Dość ciekawie to też przedstawia się w drugą stronę, bo rzadko który z nas uwodzicieli wie czy ma tak naprawdę do czynienia z kobietą zajętą czy wolną, a nikt nie będzie bawił się w detektywa, bo na to nie ma czasu i dupa nam ostygnie. One są same sobie winne shit testując na chłopaka, pokazując swoją pełną otwartość mając w rzeczywistości swojego faceta czy manipulując i wciskając iluzję jakkolwiek inaczej
Widzę że nie rozumiecie czego
wt., 2013-01-01 16:16 — ZefWidzę że nie rozumiecie czego Gracjan uczył po lewej.
Prawdziwy facet jak chce seksu to wie że o sex mu chodzi i tego nie ukrywa.
Nie udaje miłości do grobowej dechy byle dostać szparki.
Nie siedzi też w chujowym związku, bo "nie chce jej stracić".
Zna swoją wartość na tyle by nie bać się postawić swą kobietę do pionu kiedy sprawy zaczynają się walić, lub rzucić ją i poszukać kobiety która spełni jego oczekiwania jeżeli program naprawczy jest niewykonalny.
Siedzenie w kijowym czymś co kiedyś może było prawdziwym związkiem i szukanie seksu cichcem po bokach zamiast naprawy lub zakończenia tej farsy nie ma nic wspólnego z posiadaniem jaj i byciem mężczyzną który robi to na co ma ochotę.
Ma za to mnóstwo wspólnego ze słabym charakterem i brakiem wiary w siebie. Jak i patologiami jakie są owocem takich nieudanych związków (alkoholizm, awantury, dzieci wychowane przez ulice itp).
Co do rzucania kamieni to wiem że jesteśmy ludźmi nie maszynami, ale na litość Boską nie róbmy ze słabości prawidłowej postawy! Że inni są mierni (zdradzają na lewo i prawo) to ja też? Jak to ujął Christopher Lambert w "Mortal Kombat":
"I don't think so!"
wiem, o co Ci chodzi, zef,
śr., 2013-01-02 07:29 — Guestwiem, o co Ci chodzi, zef, ale bardzo upraszczasz...
piszesz, że chujowy związkiem a w zwiazku z tym zdrada, a to nie do konca prawda,
druga rzecz - nie pasuje układ - odchodzisz i ruchasz gdzie indziej... Czyli rozwalasz związek, żeby poruchać? Kto tak zrobi?
A propos zdrady, jest takie
wt., 2013-01-01 16:39 — l.tomqA propos zdrady, jest takie powiedzenie: Jak suka nie da, to pies nie weźmie!
Kwestia tego, gdy kobieta
wt., 2013-01-01 16:44 — VanityFairKwestia tego, gdy kobieta jest wolna i nawet nie ma pojęcia że jej adorator ma kobietę /jest zręczony/ a nawet z nią mieszka. Wiec stwierdzenie o dawaniu przez suke należy trochę zrewidować. Bo w takim układzie jaki napisałam facet jest zwykłą zdradzajacą kurwą. Wiec nie oceniajcie odrazu tylko kobiet negatywnie bo często faceci zdradzają swoje panny bez żadnej żenady ;/;/;/ Nad czym ubolewam oczywiście i co jest straszne.
"Wiec nie oceniajcie odrazu
śr., 2013-01-02 18:18 — Przemo"Wiec nie oceniajcie odrazu tylko kobiet negatywnie bo często faceci zdradzają swoje panny bez żadnej żenady"
Może i często, ale zdecydowanie rzadziej niż kobiety...
Jak ktoś nie wiedział to w
wt., 2013-01-01 17:35 — ZefJak ktoś nie wiedział to w niczym nie zawinił, nawet samo Pismo Święte jasno to stwierdza.
ZDRADA TO ZDRADA a chujowy
wt., 2013-01-01 17:55 — Black_MenZDRADA TO ZDRADA a chujowy związek to chujowy związek. Jak jesteś głodny i nie masz co jeść to nawet stary chleb jest dla Ciebie w tej chwili dobry i jedząc go nikogo nie zdradzasz. Nie mieszaj pojęć Kolego bo robisz tym krzywdę ludziom którzy nie umieją myśleć....
Zdrada bierze się z
wt., 2013-01-01 18:08 — Fanir.Zdrada bierze się z niezaspokojenia. Kiedy jesteś najlepszą opcją dla kobiety, to będzie sie Ciebie trzymać i nie chodzić po klubach szukając szczęścia.
Nie wiem nad czym tutaj się
wt., 2013-01-01 18:50 — Rafał89Nie wiem nad czym tutaj się rozwodzić i dyskutować. Zdrada jest czynem niegodziwym. I nie ważne, czy zdradza się kobietę czy przyjaciela. Brak lojalności jest karygodny i każdemu kto jest zdolny do takich czynów życzę powolnej i bolesnej śmierci. Nienawidzę tego. I nie, żadna kobieta mnie nie zdradziła.
ZDRADA jest tak stara jak
wt., 2013-01-01 19:02 — cyceroZDRADA jest tak stara jak nasz świat..., są kobiety i mężczyźni którzy boją się zerwać relację , która nie daje im satysfakcji ( wolą pójść na latwiznę i poszukać czegoś na boku co nie wymaga tyle pracy i zaangażowania )
Ja mam do zdrady stosunek jednoznaczny , nie akceptuje jej w związku , ale jeśli ktoś się do tego posuwa to nie oceniam go.
Kobieta jak i również mężczyzna maja prawo do szukania szczęścia. A droga jaką do szczęścia dochodzimy zależy od tego jakie wyznajemy wartości i jakich zasad się trzymamy.
Ja sptykalem się z kobietami , również zajętymi , ale sam nie mialem nigdy nikogo na boku. Moje zasady dotyczą mnie i tylko mnie.
Jeśli kobieta ma wszystko czego potrzebuje ( mam na myśli emocje ) w związku to nie będzie szukala EMOCJI poza związkiem. BO ZDRADA TO NIC INNEGO JAK ULEGANIE EMOCJOM I ZASPOKAJANIE DEFICYTU EMOCJI , KTÓRYCH MIMO USILNYCH STARAŃ NIE MOŻNA OTRZYMAĆ OD PARTNERA ( PARTNERKI )
Więc dajcie ku**** spokój tym co zdradzają i wychowajcie swoje dzieci tak , by potrafily swoim dzieciom przekazać umiejętność dostarczania calego spektrum emocji.
Jak się nad tym zastanowić: TO ZA KILKA POKOLEŃ BĘDZIEMY MIELI SPOLECZEŃSTWO BEZ DEFICYTU DOZNAŃ EMOCJONALNYCH - SZCZĘŚLIWE...
A na poważnie , natura ludzka jest od zawsze taka sama i jej się nie da zmienić. Można próbować nad nią panować , ale biorąc pod uwagę teorię CZERWONA KRÓLOWA i tak nie pokonamy natury!!!!!!
AVE
CYCERO
Tak tak dajmy spokój tym co
wt., 2013-01-01 19:14 — Rafał89Tak tak dajmy spokój tym co zdradzają. Dajmy spokój tym co kradną, zabijają, oszukują i napadają. Dajmy sobie spokój. Miejmy wyjebane na cudzą krzywdę i nie zmieniajmy nic. Cieszmy się swoim spokojem.
Wydaje mi się że autorowi
wt., 2013-01-01 19:28 — Black_MenWydaje mi się że autorowi tego komentarza chodziło by zacząć od Siebie te zmiany...
'Dajmy spokój tym co kradną,
sob., 2013-01-05 11:05 — salseros'Dajmy spokój tym co kradną, zabijają, oszukują i napadają.'
Nie przesadzajmy. To już 'zbrodnie' cięższego kalibru, chociaż zdrada to również oszustwo.
Po prostu nie baczmy na czyjeś zdrady, patrzy tylko na siebie. Zaspokajajmy własne emocje i emocje partnerek, a nie będziemy musieli się martwić co to jest zdrada.
Rafal89 czytasz mnie
wt., 2013-01-01 20:07 — cyceroRafal89 czytasz mnie literalnie , a jak dobrze studiowaleś tę stronę to wiesz , że jedyne na co masz wplyw to na siebie !!!
Ja mam bardzo radykalne poglądy i nie toleruje wielu zachowań , ale nigdy powtarzam NIGDY nie oceniam innych , nie wiem co nimi powoduje , co przeszli i jaki bagaż doświadczeń za sobą mają....
A jeśli chodzi o mój post , to Ci którzy chcieli go zrozumieć to zrozumieli ,a Ci którzy nie to wybaczcie...
PS. Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień!!!!
AVE
CYCERO
Ależ ja Cię doskonale
wt., 2013-01-01 21:22 — Rafał89Ależ ja Cię doskonale rozumiem. Umiem czytać ze zrozumieniem. Jednak nie zgadzam się z tym aby pozostować biernym. Fakt faktem nie wiem co inni przeszli ale nie interesuje mnie to jeśli wyrządzają 'zło'. Ocenianie innych może być zgubne, robię to ale staram się być ostrożny - koniec końców nie widzę w tym nic niedobrego. Z tym wpływaniem tylko na siebie to też jest nie do końca, ale sądzę, że wiesz o co chodzi więc nie będę tego rozwijał.
Pozdro
P.S Nigdy jeszcze nie zdradziłem nikogo ze swoich bliskich (co nie oznacza, że nie mam innych przewinień na koncie).
Zdrada jest dla szmat. Tak,
śr., 2013-01-02 07:22 — BroncoZdrada jest dla szmat. Tak, zostałem zdradzony. Niektórzy się niepotrzebnie wysilają, bo zdrady nie usprawiedliwia nic.
Rozczaruję nie zostałem
śr., 2013-01-02 13:23 — ZefRozczaruję nie zostałem zdradzony, ani teraz ani nigdy. Bywałem nieraz odrzucony, lub sam szybko kończyłem związki które nie były tym czego szukałem, ale nigdy nie zdradziłem ani nie zostałem zdradzony z tego co wiem:)
Jak mi związek nie leżał, kończyłem to, bez żadnej "lepszej" dziewczyny w zanadrzu czy na celowniku.
Jestem w szoku. Faceci
śr., 2013-01-02 18:45 — ProhmeteusJestem w szoku. Faceci skoncentrowani na rozwoju osobistym. Pal licho taki rozwój.
Wy, którzy sądzicie, że zdradę można usprawiedliwić - nie rozwijacie się w ogóle i jesteście beznadziejni. Życzę powodzenia w stwarzaniu związków i zakładaniu rodziny ( jeśli PUA kiedykolwiek zakłada rodzinę - nie oceniam, nie każdy musi )
Zgadzma się z Tobą. Zdradzają
śr., 2013-01-02 19:32 — NowZgadzma się z Tobą. Zdradzają szmaty i słabi ludzie.